Artykuł portalu EWTN News Nation (9 czerwca 2026) relacjonuje „przyjazny zakład” pomiędzy arcybiskupem San Antonio Gustavo García-Sillerem a arcybiskupem Nowego Jorku Ronaldem Hicksa na wynik finałów NBA między Spurs a Knicks. Arcybiskupi obiecują sobie nawzajem pudełka z bagelami lub prezenty z Teksasu w zależności od wyniku meczów. Arcybiskup San Antonio wspomina o modlitwach sióstr salezjanek za drużynę, a arcybiskup Nowego Jorku nawiązuje do „świętego ojca” i jego pochwały sportu. Całość tonowana jest jako zabawna, „przyjazna” historia z życia dwóch archidiecezji.
Święty sport, święte zakłady – bluźniercza inscenizacja
Przedstawiona w artykułu scena jest na tyle wymyślna, że wymaga poważnej analizy teologicznej. Dwóch „arcybiskupów” – czyli osób zajmujących urzędy w strukturach sekty posoborowej – zawiera zakład na wynik meczu koszykówki, a następnie publicznie, w mediach społecznościowych, o tym informuje. Jeden z nich mówi o modlitwach sióstr salezjanek za drużynę, drugi o „świętym ojcu” i jego pochwałach sportu. To nie jest ani zabawne, ani niewinne. To jest bluźniercza inscenizacja, która odsuwa wiernych od prawdziwego pojęcia świętości i urzędu kościelnego.
Prawdziwy Kościół katolicki zawsze nauczał, że urząd biskupi jest urzędem służby, a nie rozrywki. Św. Paweł Apostoł pisał do Tymoteusza: „Jeśli ktoś dąży do urzędu biskupa, dobrego dążenia pożąda” (1 Tm 3,1). Ale to dążenie ma być dążeniem do służby, do pasterza, do obrońcy wiary – nie do zawierania zakładów na mecze koszykówki. Artykuł nie zadaje sobie trudu, by zapytać: czy to jest właściwe zachowanie dla kogoś, kto zajmuje urząd biskupi? Czy to jest przykład, który winni dawać wiernym?
Język emocji jako substytut języka wiary
Analiza językowa artykułu ujawnia, że słownik relacjonowanego wydarzenia jest słownikiem rozrywki i kultury popularnej, a nie teologii. Mówi się o „przyjaznym zakładzie”, „Knicks fever”, „Go Spurs go!”, „Go Knicks!”. Te kategorie są same w sobie niewinne, ale w kontekście urzędowania biskupiego są całkowicie niewystarczające. Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) demaskował modernistów, którzy redukują wiarę do „uczucia religijnego” i subiektywnego przeżycia. Artykuł o zakładach na NBA jest tego jaskrawym przykładem: redukcja urzędu biskupiego do poziomu kibica sportowego.
Artykuł przemilcza, że prawdziwy biskup katolicki powinien być przede wszystkim pasterzem dusz, obrońcą wiary, nauczycielem prawdy. Zamiast tego widzimy „arcybiskupów”, którzy publicznie zachęcają do zakładów i modlą się za drużyny sportowe – co samo w sobie jest niewinne, ale w kontekście urzędowania jest niewłaściwe i świadczy o głębokim zaniku poczucia powagi sakramentalnej.
Odwrócenie uwagi od prawdziwych problemów
Artykuł ukazuje, jak struktury posoborowe odwracają uwagę wiernych od prawdziwych problemów. Zamiast mówić o apostazji, o fałszywych sakramentach, o konieczności powrotu do prawdziwej wiary – „arcybiskupi” zawierają zakłady na mecze koszykówki. To jest strategia odwrócenia uwagi od istoty, typowa dla sekty posoborowej. Św. Pius X w Lamentabili sane exitu (1907) potępił jako błąd twierdzenie, że „Kościół jest wrogiem postępu nauk przyrodniczych i teologicznych” (propozycja 57). Ale czy nie jest wrogiem postępu duchowego, gdy jego „biskupi” zajmują się zakładami na NBA?
Artykuł nie zadaje sobie trudu, by zapytać: co robią ci „arcybiskupi” dla zbawienia dusz? Ile osób nawrócili? Ile dusz wytrącili z grzechu? Zamiast tego – zakłady na mecze i modlitwy za drużyny sportowe. To jest prawdziwa tragedia naszych czasów.
Prawdziwy Kościół poza murami posoborowia
Czytelnik artykułu, poszukujący prawdziwej nadziei, musi zostać wyprowadzony z błędu. Nie ma prawdziwego uzdrowienia poza Chrystusem i Jego Kościołem. Tym Kościołem nie są jednak struktury posoborowe, które odrzuciły niezmienną wiarę i stały się synagogą szatana. Prawdziwy Kościół katolicki trwa tam, gdzie sprawowana jest ważna Msza Święta, gdzie udzielane są ważne sakramenty, gdzie naucza się niezmienną doktrynę, a Chrystus Król panuje niepodzielnie.
Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) przypomina, że Królestwo Chrystusowe jest przede wszystkim duchowe i wymaga, by Chrystus panował w umyśle, woli i sercu człowieka. Relacjonowanie zakładów na NBA przez „arcybiskupów” jest aktem czysto naturalnym, pozbawionym mocy nadprzyrodzonej. To nie jest katolicka duchowość – to jest kultura popularna w masce religijnej.
Krytyczne pytanie do redakcji EWTN
Czy redakcja EWTN, relacjonując zakłady „arcybiskupów” na NBA, celowo przemilcza o konieczności powrotu do prawdziwej wiary? Czy to wynik nieświadomości, czy też celowego dążenia do redukcji katolicyzmu do kultury popularnej? W świetle encykliki Pascendi Dominici gregis Piusa X, która potępia redukcję wiary do uczucia, każde takie przemilczenie jest formą apostazji. Artykuł nie służy zbawieniu dusz, lecz utrwalaniu ich w naturalistycznej iluzji, że „arcybiskupi” sekty posoborowej są normalnymi biskupami katolickimi.
To jest właśnie duchowe bankructwo, o którym pisał Pius XI w Quas Primas – gdy Chrystus jest usunięty z życia publicznego i prywatnego, ginąć muszą narody i jednostki. Dopóki nie zwrócimy się do Chrystusa Króla, dopóty wszelka ludzka solidarność pozostanie tylko cieniem prawdziwego uzdrowienia, które jest w Nim.
Za artykułem:
Archbishops of San Antonio, New York Announce ‘Friendly Wager’ As Spurs Face Knicks in NBA Finals (ncregister.com)
Data artykułu: 09.06.2026



