Portal „Tygodnik Powszechny” (11 sierpnia 2025) relacjonuje zatwierdzenie przez izraelski rząd planu zajęcia miasta Gaza, przewidującego przesiedlenie milionowej populacji i ofensywę lądową przeciwko Hamasowi. Artykuł podkreśla sprzeciw części kadry wojskowej, protesty w Tel Awiwie oraz krytykę niemieckiego kanclerza Friedricha Merza, który wstrzymał dostawy broni. Premier Beniamin Netanjahu argumentuje, że działania mają na celu „uwolnienie Gazy od Hamasu”, sugerując przy tym poparcie Donalda Trumpa. Tekst koncentruje się na geopolitycznych aspektach konfliktu, pomijając całkowicie nadprzyrodzony wymiar sprawiedliwości i porządku społecznego.
Redukcja konfliktu do kwestii geopolitycznych jako objaw apostazji współczesnego myślenia
Przedstawiona narracja, typowa dla modernistycznej hermeneutyki, sprowadza dramat Gazy do poziomu czysto naturalistycznego. Brak jakiejkolwiek wzmianki o lex aeterna (prawie wiecznym) regulującym relacje między narodami czy obowiązku posłuszeństwa Regi Regum (Królowi Królów) stanowi jaskrawą ilustrację teologicznego bankructwa współczesnej publicystyki. Jak stwierdza Pius XI w Quas Primas: „Nie może być żadnego prawdziwego pokoju między narodami, dopóki jednostki i państwa zapierają się panowania Zbawiciela naszego”.
„Użycie siły, które wykracza poza granice proporcjonalności i nie ma na celu samoobrony, jest bezprawne”
Ten fragment cytowany z listu izraelskich ekspertów demaskuje fałszywe założenie, że ludzki rozum może stanowić ostateczny arbitraż moralności bez odniesienia do Objawienia. Św. Augustyn w Państwie Bożym wykazuje, że iustitia (sprawiedliwość) może istnieć jedynie tam, gdzie uznaje się zwierzchność Chrystusa Króla. Tymczasem artykuł przemilcza fakt, że zarówno działania Hamasu (terroryzm), jak i Izraela (przesiedlenia) pozostają w sprzeczności z katolicką nauką o wojnie sprawiedliwej, sformułowaną przez św. Tomasza z Akwinu (ST II-II, q. 40).
Fałszywy humanitaryzm jako substytut nadprzyrodzonej miłości
Wspomniane protesty w Tel Awiwie oraz „kampania kłamstw” o głodzie w Gazie przedstawiane są jako przejaw szlachetnego humanitaryzmu, podczas gdy w rzeczywistości stanowią one przejaw kultu człowieka potępionego przez Piusa XII w encyklice Humani Generis. Katolicka zasada caritas in veritate (miłości w prawdzie) wymagałaby wskazania, że prawdziwe rozwiązanie konfliktu możliwe jest jedynie poprzez nawrócenie obu stron na jedyną prawdziwą wiarę.
Milczenie o losie katolików w Strefie Gazy – prześladowanych zarówno przez islamistów, jak i ignorowanych przez międzynarodową społeczność – jest szczególnie wymowne. Leon XIII w Libertas Praestantissimum przypomina: „Wolność religijna, będąca prawem czynienia tego, co się podoba, w zakresie kultu Boga, prowadzi do moralnego zepsucia narodów”. Artykuł całkowicie pomija fakt, że jedynym lekarstwem na bliskowschodni konflikt jest instauratio omnia in Christo (odnowienie wszystkiego w Chrystusie) – program społeczny św. Piusa X.
Polityczny pragmatyzm jako idolatria władzy świeckiej
Sugestia, że decyzje militarne Netanjahu mają „zielone światło” ze strony Donalda Trumpa, odsłania przyjętą przez autorów herezję państwowości absolutnej. Bulla Bonifacego VIII Unam Sanctam stanowi niepodważalnie: „Jest konieczne do zbawienia, aby cały rodzaj ludzki był poddany Rzymskiemu Papieżowi”. Tymczasem tekst bezkrytycznie powiela modernistyczną narrację o autonomii władzy świeckiej, ignorując nauczanie Piusa IX z Quanta Cura, który potępił „błąd tych, którzy nie wahają się twierdzić, że wola ludu stanowi najwyższe prawo”.
Ton artykułu, operujący biurokratycznymi sformułowaniami typu „operacyjne okno czasowe” czy „oczyszczanie obozów”, demaskuje przyjętą przez autorów naturalistyczną mentalność. Jak pisze św. Paweł w Liście do Efezjan (6:12): „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności”. Brak jakiejkolwiek wzmianki o duchowej walce toczącej się w duszy każdego uczestnika konfliktu stanowi najcięższe oskarżenie wobec tekstu.
Milczenie o eschatologicznym wymiarze wojny jako przejaw modernizmu
Całkowite pominięcie kwestii sądu ostatecznego, na którym każda dusza zda sprawę z działań wojennych, dowodzi przyjęcia przez autorów modernistycznej hermeneutyki zerwania. Św. Robert Bellarmin w De summo Pontifice wykazuje, że wszelkie konflikty zbrojne należy oceniać przez prymat zbawienia dusz. Tymczasem tekst koncentruje się wyłącznie na doczesnych konsekwencjach politycznych, całkowicie ignorując słowa Chrystusa: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na duszy swej szkodę poniósł?” (Mt 16:26).
Przedstawiona analiza dowodzi, że artykuł stanowi klasyczny przykład teologicznej bankructwa współczesnej publicystyki, która – odcinając się od niezmiennego Magisterium – redukuje rzeczywistość do poziomu czysto materialnego, negując nadprzyrodzony porządek ustanowiony przez Boga. Jak przypomina Sobór Watykański I (konst. Dei Filius): „Wszystkie rzeczy podlegają tak opatrznościowej przez Boga władzy, że nawet wola stworzeń nie może niczego wykonać lub chcieć przeciwko najwyższemu porządkowi” – prawda całkowicie obca autorom omawianego tekstu.
Za artykułem:
Netanjahu chce zająć całą Gazę. Utrzymuje, że ma zielone światło od Trumpa (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 11.08.2025