Kardynał w modlitwie w tradycyjnej katolickiej świątyni, symbolizujący moralną odnowę i krytykę politycznego zła

Moralne bankructwo świeckiej narracji w dokumentalnej analizie Netanjahu

Podziel się tym:

Portal Tygodnik Powszechny (14 sierpnia 2025) relacjonuje film dokumentalny „Akta Bibiego”, przedstawiający izraelskiego premiera Beniamina Netanjahu jako politycznego manipulatora utrzymującego władzę poprzez podsycanie konfliktu z Palestyną oraz wykorzystywanie korupcyjnych układów. Artykuł podkreśla unikalny charakter nagrań z przesłuchań, demaskujących arogancję i kłamstwa polityka, jednocześnie wskazując na trudności z dystrybucją filmu w Izraelu. Dokument określony zostaje jako „tendencyjny”, lecz konieczny dla zrozumienia „palestyńskiego koszmaru”. Ta świecka perspektywa, redukująca zło do poziomu politycznych gier, stanowi jedynie kolejny przejaw humanistycznej ślepoty wobec rzeczywistego źródła kryzysu – odrzucenia Regnum Christi (Królestwa Chrystusa).


Świecka analiza jako narzędzie relatywizacji moralnego porządku

Artykuł koncentruje się na „moralnym i politycznym pogrążaniu kraju” przez Netanjahu, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar sprawiedliwości. Cytowane stwierdzenie, że działania premiera „przyprawiają o zawrót głowy”, odsłania typowo modernistyczne myślenie, gdzie grzech zostaje zredukowany do naruszenia społecznych konwenansów. Tymczasem Summa Theologica jednoznacznie naucza: „Grzech śmiertelny odwraca człowieka od celu ostatecznego, jakim jest Bóg” (I-II, q. 88, a. 1). Brak jakiegokolwiek odniesienia do Bożego sądu nad zbrodniami przeciwko ludzkości – w tym potencjalnym ludobójstwem – dowodzi, że autorzy utknęli w pułapce naturalistycznej etyki.

„Bloom […] ma korzenie żydowskie”

Ta pozornie neutralna informacja służy za alibi dla relatywizmu. W katolickim rozumieniu extra Ecclesiam nulla salus (poza Kościołem nie ma zbawienia) prawda nie zależy od pochodzenia etnicznego, lecz na wierności Objawieniu. Pominięcie wymogu nawrócenia narodu żydowskiego na katolicyzm (por. Divini Redemptoris Piusa XI) czyni z całej narracji narzędzie fałszywego ekumenizmu.

Kult człowieka zamiast czci dla Chrystusa Króla

Opis Netanjahu jako „eksperta od terroryzmu” i „nieprzeciętnego retora” odsłania bałwochwalczą fascynację władzą świecką. Portal bezkrytycznie powiela retorykę „bezkarnego klanu”, nie wskazując na źródło problemu: odrzucenie społecznego panowania Chrystusa. Już Pius XI w Quas Primas ostrzegał: „Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusa – oto jedyne rozwiązanie dla zbłąkanego świata”. Tymczasem tekst Tygodnika Powszechnego proponuje wyłącznie doczesne rozwiązania: „determinację dziennikarską” i „niezależność mediów” – współczesne bożki liberalnej demokracji.

Szczególnie demoniczny jest fragment o cytowaniu „Ojca chrzestnego” przez izraelskiego premiera. Autorzy dokumentu i artykułu dostrzegają tu jedynie polityczną taktykę, podczas gdy jest to jawny przejaw kultury śmierci, przeciw której Pius XII w Humani Generis nakazywał „nieustanną walkę”. Brak potępienia samego faktu sięgania przez przywódcę państwa do mafijnych wzorców dowodzi głębokiej degeneracji współczesnej debaty publicznej.

Milczenie o prawdziwym źródle konfliktu: odrzucenie Ewangelii

Analiza „bliskowschodniego konfliktu” pozostaje pogrążona w ciemnościach niewiary. Portal nie wspomina, że ziemia Izraela była przedmiotem szczególnej opatrzności wyłącznie jako przygotowanie na przyjście Mesjasza. Od czasu odrzucenia Chrystusa przez Sanhedryn, naród żydowski utracił wszelkie szczególne przywileje (por. Mt 21:43). Jak nauczał św. Augustyn: „Ci, którzy prześladują Kościół, sami nie rozumieją Pism, które czytają” (De Civitate Dei, XVIII, 46).

Rzekoma „tragedia” w Gazie stanowi logiczną konsekwencję odrzucenia jedynej Arki Zbawienia – Kościoła Katolickiego. Pius IX w Quanta Cura potępił „fałszywą opinię, jakoby zbawienie wieczne mogło być osiągnięte w jakiejkolwiek religii”. Tymczasem autorzy artykułu, podobnie jak twórcy dokumentu, traktują judaizm jako równoprawną drogę duchową, co stanowi herezję z punktu widzenia niezmiennej doktryny.

Fałszywy humanitaryzm zastępujący miłosierdzie Boże

Wzruszające opisy „młodej mieszkanki kibucu” i „zakładników Hamasu” służą wyłącznie budowaniu emocjonalnej narracji, całkowicie pomijającej stan łaski świętej ofiar. Jak przypominał św. Robert Bellarmin: „Męczeństwo bez wiary katolickiej nie ma żadnej wartości” (De Sacramentis, II, 24). W tekście nie pojawia się ani jedno wezwanie do modlitwy za nawrócenie Izraela i Palestyńczyków, ani do pokuty za grzechy prowadzące do wojny.

Propagowanie pojęcia „ludobójstwa” w oderwaniu od jego teologicznego wymiaru (grzech wołający o pomstę do nieba) redukuje dyskurs do poziomu praw człowieka – współczesnej religii zastępczej. Leon XIII w Immortale Dei nauczał niezmiennie: „Państwo oderwane od Kościoła nieuchronnie zmierza ku tyranii”. Brak takiej diagnozy w omawianym tekście czyni z niego narzędzie rewolucji antykatolickiej.

Medialne bożki przeciwko prawdzie objawionej

„niezależność mediów i jej zagrożenia”

To kluczowe sformułowanie demaskuje modernistyczną herezję, która wolność słowa stawia ponad prawdą objawioną. W prawowitym Kościele katolickim, jak przypomina dekret Lamentabili św. Piusa X, „Kościół ma prawo zakazywać czytania Pisma Świętego w językach narodowych” jeśli prowadzi to do błędnych interpretacji. Tymczasem portal bezkrytycznie gloryfikuje „dziennikarską determinację”, ignorując nauczanie Mirari Vos Grzegorza XVI o „obrzydliwej wolności druku”.

Rzekome „trudności” twórców filmu z dystrybucją w Izraelu przedstawiane są jako walka z cenzurą, podczas gdy w katolickim państwie takie dzieło w ogóle nie miałoby prawa istnieć bez imprimatur władzy kościelnej. Jak głosi kanon 1399 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku: „Zakazane są książki atakujące religię lub dobre obyczaje”.

W świetle niezmiennej doktryny, cały artykuł stanowi jedynie kolejny przejaw „ohydy spustoszenia” (Dn 9:27) – świata, który odrzucił społeczne panowanie Naszego Pana Jezusa Chrystusa. Dopóki narody nie uznają Jego Królestwa, dokumenty takie jak „Akta Bibiego” pozostaną jedynie jałowymi próbami gaszenia ognia benzyną ludzkich namiętności.


Za artykułem:
Film „Akta Bibiego”. Nagrania, które Netanjahu próbował ukryć
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 14.08.2025

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

X (Twitter)
Visit Us
Follow Me
Śledź przez Email
RSS
Kopiuj link
URL has been copied successfully!
Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.