Portal Tygodnik Powszechny (12 sierpnia 2025) relacjonuje wzrost popularności hazardu wśród pokolenia Z, wskazując na nowe formy jak „ślepe pudełka” z zabawkami Labubu, trading kryptowalut czy mikrozakłady sportowe. Artykuł koncentruje się na psychologicznych i społecznych konsekwencjach, promując przy tym herezję „odpowiedzialnego grania” jako rzekomego środka zaradczego.
Naturalistyczna redukcja grzechu do „problemu społecznego”
Cytowany artykuł dokonuje typowo modernistycznej redukcji, opisując hazard wyłącznie przez pryzmat statystyk uzależnień i psychologii behawioralnej. Tymczasem Kościół katolicki jednoznacznie naucza, iż hazard jest grzechem ciężkim przeciwko cnocie sprawiedliwości i miłości bliźniego, co potwierdza Katechizm Świętego Piusa X: „Grzechem jest gra, w której można stracić sumę nieproporcjonalną do swojego stanu, albo gdy się naraża na szwank utrzymanie rodziny” (Rozdział III, O grzechach przeciwko VII przykazaniu).
Autorzy całkowicie pomijają nadprzyrodzony wymiar grzechu hazardu jako:
…buntu przeciw Opatrzności Bożej, w którym człowiek pokłada ufność w ślepym losie zamiast w Bogu (Św. Tomasz z Akwinu, Summa Theologica II-II, q. 32)
Brak jakiejkolwiek wzmianki o stanie łaski uświęcającej, niebezpieczeństwie śmiertelnego grzechu czy wiecznym potępieniu demaskuje naturalistyczne przesłanie tekstu, sprowadzające człowieka do wymiaru czysto psychospołecznego.
Diabelska sofistyka „odpowiedzialnego grzechu”
Najgroźniejszym aspektem artykułu jest promocja heretyckiej koncepcji „odpowiedzialnego grania” jako dopuszczalnej formy hazardu. Psycholog Daniel McGrath twierdzi:
„Abstynencja jest jedną z opcji. Inną jest minimalizacja szkód związanych z grą. To osobista decyzja”
Ta diabelska dialektyka stoi w jaskrawej sprzeczności z nauczaniem papieża Leona XIII: „Żaden człowiek nie ma prawa łamać praw Bożych ani nawet jednego z nich, nawet w najmniejszym stopniu” (encyklika Libertas praestantissimum). Kościół zawsze potępiał hazard jako moralnie zły ex objecto, czego dowodzi bulla Cum occasione Innocentego X potępiająca jansenistów za relatywizację grzechu.
Kryptowaluty i Labubu: współczesne bożki Mammona
Opisywane „ślepe pudełka” z zabawkami oraz kryptokasyna to jedynie nowe oblicza starożytnego bałwochwalstwa. Jak nauczał papież Pius XI w Quadragesimo anno: „Nie może być dwóch najwyższych władców w tym samym porządku. Bóg albo Mammon – oto alternatywa”. Tymczasem autorzy bezkrytycznie relacjonują mechanizmy:
- FOMO („strach przed przegapieniem”) jako czynnik napędzający spekulacje – podczas gdy Timor Domini principium sapientiae (Bojący się Pana jest początkiem mądrości – Psalm 111,10)
- Kult celebrytów promujących Labubu – co stanowi jawne naruszenie I przykazania poprzez kult stworzenia
- Anonimowość transakcji kryptowalutowych – sprzeczną z katolicką zasadą bonum commune wymagającą przejrzystości
Ekonomiczny liberalizm jako podglebie duchowej degrengolady
Artykuł pomija całkowicie źródło problemu: odrzucenie społecznego panowania Chrystusa Króla na rzecz kapitalistycznej anarchii. Papież Pius XI w Quas Primas nauczał jednoznacznie:
„Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusowym” – to hasło, któreśmy na sztandar wypisali. (…) Nie będzie błogosławieństwa pokoju, dopóki jednostki i państwa zaprzeczać będą i wyrzekać się panowania Zbawiciela naszego”
Legalizacja hazardu, reklamy tradingowych aplikacji i przemysł „ślepych pudełek” to owoce apostazji narodów od ich katolickich korzeni. Gdy w 1750 r. papież Benedykt XIV w konstytucji Ex quo singulari zakazał katolikom uczestnictwa w jakichkolwiek loteriach, jasno wskazywał na nierozerwalny związek między porządkiem ekonomicznym a zbawieniem dusz.
Neopogańska „terapia” zamiast sakramentu pokuty
Proponowane „rozwiązania” w postaci alarmów w telefonie czy „ustalania limitów” to parodia katolickiego podejścia do grzechu. Jak przypomina Katechizm Rzymski:
„Grzechy śmiertelne (…) wymagają nowego odrodzenia przez chrzest lub odzyskania łaski przez sakrament pokuty”
Brak choćby jednego zdania o modlitwie, spowiedzi, zadośćuczynieniu czy wstawiennictwie Marji Niepokalanej – Matki Łaski Bożej – demaskuje prawdziwy, antychrześcijański charakter tych „porad”.
Zatrute źródło: edukacja bez Boga
Milczenie o causa causarum całego zjawiska – czyli usunięciu religii z przestrzeni publicznej – stanowi najcięższe oskarżenie wobec autorów. Gdy w 1929 r. Pius XI w Divini illius Magistri potępił świecką edukację jako „najgroźniejszą plagę współczesności”, proroczo wskazywał na skutki takiej formacji: pokolenia pozbawione władzy rozumu, zdane na łaskę zwierzęcych namiętności i demonicznych pokus.
Tekst stanowi zatem nie tylko relację o moralnym upadku młodych, ale przede wszystkim dokument apostazji intelektualnych elit, które zamiast wskazywać na Krzyż jako jedyne rozwiązanie, proponują kolejne bałwochwalcze substytuty w postaci „odpowiedzialnego grzechu” i „kontrolowanej degeneracji”.
Za artykułem:
Ulubiony hazard pokolenia Z (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 12.08.2025