Portal LifeSiteNews informuje o wprowadzeniu w Christiansburg High School w Wirginii „neutralnych płciowo” toalet, w których uczniowie obu płci będą zmuszeni dzielić wspólną przestrzeń. Architekt Josh Bower uzasadniał projekt „otwartego planu” rzekomą redukcją zastraszania, zażywania narkotyków i wandalizmu, argumentując, że „toaleta jest źródłem największego niepokoju ucznia”. Rodzice i dziadkowie uczniów wyrażają oburzenie z powodu całkowitej inwazji na prywatność dziewcząt, które pozbawiono bezpiecznej przestrzeni dla potrzeb higienicznych czy emocjonalnych. Montgomery County School Board nie potwierdził, czy zachowano tradycyjne, rozdzielone płciowo toalety. Sprawa wpisuje się w szerszy kontekst walki z tzw. „woke” w edukacji, gdzie mimo polityki administracji republikańskiego gubernatora Glenna Youngkina, promującej używanie płci biologicznej, demokratyczna większość w legislaturze stanowej uniemożliwia egzekucję tych zasad. Sekretarz Edukacji USA Linda McMahon ostrzegła, że szkoły naruszające wymóg zapewniania osobnych przestrzeni intymnych dla kobiet tracą prawo do federalnych funduszy.
Naturalne prawo Boże zdeptane w imię ideologicznej utopii
„Otwarty plan” łazienek, gdzie „stoiska toaletowe sięgają od podłogi do sufitu”, lecz wspólna przestrzeń do mycia rąk pozostaje widoczna z korytarza, stanowi jawną pogardę dla lex naturalis (prawa naturalnego) wypisanego przez Stwórcę w sercu każdego człowieka. Św. Tomasz z Akwinu naucza, że „prawo naturalne jest udziałem stworzenia rozumnego w wiecznym prawie” (Summa Theologiae, I-II, q.91, a.2), zaś Pius XII w przemówieniu z 13 listopada 1949 r. podkreślał: „Człowiek nie może bezkarnie deptać prawa naturalnego ani lekceważyć go w życiu indywidualnym lub społecznym”. Mieszanie płci w miejscach intymnych narusza fundamentalne zasady skromności i czystości, które Pius XI w encyklice Divini Illius Magistri nazwał „najskuteczniejszą obroną cnót młodzieży”.
Milczenie o nadprzyrodzonym celu czystości jako wyraz duchowego bankructwa
Najcięższym zarzutem wobec dyskusji o „neutralnych toaletach” jest całkowite przemilczenie nadprzyrodzonego wymiaru ludzkiej płciowości. Gdy dziadkowie uczniów mówią o „stresie emocjonalnym” czy potrzebie „sprawdzania makijażu”, a architekci o „redukcji narkotyków”, nikt nie wspomina, że czystość jest cnotą moralną, której celem jest ochrona godności człowieka jako dziecka Bożego i przygotowanie duszy do życia w łasce uświęcającej. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 1382) nakazywał karę ekskomuniki za publiczne zgorszenie przeciwko cnocie czystości, zaś św. Alfons Liguori w Theologia Moralis ostrzegał, że „zgorszenie płciowe jest najcięższym ze wszystkich, gdyż niszczy duszę w samym zarodku łaski”. Tymczasem projekt Bowera, promujący „otwartość” jako remedium na grzech, to klasyczny przykład modernizmu potępionego w Pascendi Dominici Gregis św. Piusa X – redukcja problemów duchowych do inżynierii społecznej.
„Prawa człowieka” jako idolatria przeciwko Królestwu Chrystusowemu
Retoryka „praw ucznia do prywatności” czy „praw osób niebinarnych” odsłania tragiczne skutki apostazji Vaticanum II. Sobór Watykański I w konstytucji Pastor Aeternus uroczyście ogłosił, że „Kościół Chrystusa nie jest wspólnotą równości, lecz hierarchii ustanowionej przez Boga”, zaś Leon XIII w Immortale Dei nauczał, że „państwo winno publicznie wyznawać religię objawioną przez Boga, którą jest katolicyzm”. Tymczasem cała debata w Wirginii toczy się w kategoriach bałwochwalczego kultu „wolności wyboru”, gdzie nawet konserwatywni politycy jak Youngkin walczą jedynie o „prawa biologicznych kobiet”, a nie o publiczne panowanie Chrystusa Króla nad szkołami, uczelniami i parlamentami. Jak pisał św. Augustyn w Państwie Bożym: „Gdy zabraknie sprawiedliwości, czymże są królestwa, jeśli nie wielkimi bandami rozbójników?” (IV, 4).
Demoniczna inżynieria społeczna pod płaszczykiem „postępu„
„Architekci” nowego ładu płciowego posługują się językiem pseudonaukowym, by ukryć metus diaboli (strach diabelski) przed porządkiem natury. Gdy Bower mówi o „najwyższym poziomie niepokoju uczniów w toaletach”, nie dodaje, że źródłem niepokoju jest usunięcie Krzyża ze szkół i zastąpienie Dekalogu „kodeksami antydyskryminacyjnymi”. Św. Pius X w encyklice Editae Saepe demaskował takie taktyki: „Błąd przybiera maskę prawdy, by łatwiej oszukać nieostrożnych”. Projekt „neutralnych łazienek” to narzędzie rewolucji kulturowej, której cel wprost opisał komunista Antonio Gramsci: „zniszczenie tradycyjnej moralności płciowej jako warunek obalenia cywilizacji chrześcijańskiej”. Wprowadzanie dzieci w sytuacje naruszające wstydliwość to klasyczna metoda demoralizacji znana z sowieckich komisariatów oświaty – a dziś realizowana przez „postępowych” urzędników w USA.
Fałszywe lekarstwo na grzech: od Babel do Nowego Porządku Świata
Paradoks „otwartej przestrzeni łazienkowej” jako remedium na „nonsensy” dziejące się w zamkniętych toaletach odsłania duchową nicość modernizmu. Grzech pierworodny skaził naturę ludzką, dlatego – jak uczy św. Paweł – „w członkach moich widzę prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu” (Rz 7,23). Tylko łaska Chrystusa, dostępna przez sakramenty i życie w stanie uświęcającym, może przemienić serca. Tymczasem neo-kościół posoborowy, który usunął z katechizmów naukę o grzechu wołającym o pomstę do nieba, promuje utopijne projekty społeczne jako namiastkę zbawienia. Jak ostrzegał Pius XI w Divini Redemptoris: „Komuniści, naśladując szatana, obiecują ludziom raj na ziemi, który ma być owocem przewrotu społecznego”. „Neutralne łazienki” to cegiełka w tym samym piekle zbudowanym na buncie przeciw naturze i łasce.
Za artykułem:
New ‘gender-neutral’ bathroom angers parents at Virginia high school (lifesitenews.com)
Data artykułu: 14.08.2025