Portal Gość Niedzielny (15 sierpnia 2025) relacjonuje sprzeciw Niemiec i ONZ wobec izraelskich planów rozbudowy osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu, powołując się na „prawa człowieka”, „prawa międzynarodowe” i zagrożenie dla „procesu pokojowego”. Cytowany artykuł głosi świecką mantrę o „dwupaństwowym rozwiązaniu” i „okupacji”, całkowicie ignorując nadprzyrodzony wymiar Ziemi Świętej jako praedium sanguinis Christi (własność nabyta Krwią Chrystusa). Teza: Relacjonowana debata stanowi bluźnierczą próbę zastąpienia prawa Bożego fałszywym kultem powszechnej braterstwa.
Prawo międzynarodowe jako parodia lex divina
„Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (OHCHR) zaalarmowało w piątek, że izraelski plan rozbudowy osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu jest niezgodny z prawem międzynarodowym, a jego realizacja może wyczerpywać znamiona zbrodni wojennej”
Demaskacja: Idea „zbrodni wojennej” definiowanej przez świeckie trybunały stanowi jawne odrzucenie zasady Regnare Christum volumus! (Chcemy, by Chrystus królował!). Prawdziwy skandal teologiczny polega na milczącym przyjęciu, że naród żydowski – odrzucający Chrystusa jako Mesjasza – ma jakiekolwiek prawa do ziemi konsekrowanej Jego Krwią. Jak przypominał Pius XI w Quas Primas (1925): „Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusa” – wszelkie inne rozwiązania są fikcją.
Judeocentryzm jako herezja millenarystyczna
Artykuł powtarza bez krytyki sformułowanie „żydowskie osiedla” i „żydowskiego osiedla”, co stanowi grzech przeciwko prawdzie. Kanon 1374 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. wyraźnie zabrania katolikom wspierania ruchów dążących do przywrócenia świeckiej władzy żydowskiej w Palestynie. Jak ostrzegał Benedykt XV w liście In hac tanta (1919): marzenia o odbudowie ziemskiego Jeruzalem są zaprzeczeniem uniwersalnego królowania Chrystusa.
Milczenie o prawdziwej misji Kościoła
Całkowicie pominięto obowiązek głoszenia Ewangelii zarówno Żydom, jak i Palestyńczykom. Extra Ecclesiam nulla salus (Poza Kościołem nie ma zbawienia) – ta dogmatyczna prawda, potwierdzona przez Sobór Florencki (1442), została zastąpiona biurokratycznym żargonem o „stabilizacji” i „pokojowych ambicjach”. Nawet słowo „Jerozolima” użyte jest w czysto geopolitycznym kontekście, podczas gdy prawdziwa Jerozolima to Kościół Katolicki (Gal 4:26).
Sekularyzm jako forma bałwochwalstwa
„Władze w Waszyngtonie wyraziły pogląd, że realizacja tych zamierzeń ustabilizowałaby sytuację na Zachodnim Brzegu i wpisywałaby się w pokojowe ambicje prezydenta Donalda Trumpa”
Herezja: Powołanie się na „pokojowe ambicje” polityka to jawna apostazja od proroctwa Ezechiela (Ez 13:10) o pokoju głoszonym tam, gdzie go nie ma. Katolicka nauka społeczna potępia taki utylitaryzm, przypominając za Leem XIII (Immortale Dei, 1885), że państwa istnieją po to, by „prowadzić obywateli do doskonałości właściwej ich naturze”.
Mentalność modernistycznej kancelarii
Ton artykułu zdradza typową dla posoborowia fascynację „dialogiem” i „negocjacjami”. Tymczasem Sobór Laterański IV (1215) uroczyście nakazał władcom świeckim „wyrzucać z ziem podległych ich władzy wszystkich heretyków”. W obliczu żydowskiego odrzucenia Chrystusa i islamskiego bałwochwalstwa Mahometa, jedyną katolicką odpowiedzią może być wezwanie do nawrócenia – nie zaś biurokratyczne gry o hektary.
Teologia ziemi w ogniu tradycji
Gdyby autorzy znali De situ terrae sanctae św. Hieronima (IV w.) lub traktaty krzyżowców, zrozumieliby, że Ziemia Święta ma znaczenie wyłącznie jako testimonium Passionis (świadectwo Męki). Tymczasem tekst redukuje ją do przedmiotu przetargów, co stanowi świętokradztwo wobec jej nadprzyrodzonej godności. Jak pisał św. Bernard z Clairvaux: „Ziemia, która przyjęła Krew Odkupiciela, nie może podlegać niewiernym”.
Konkluzja: Requiem dla laickiego mirażu
Relacjonowana debata to teatr absurdu, gdzie masoneria niemiecka i ONZ-owski moloch występują jako arbitrzy w sprawie ziemi należącej wyłącznie do Króla Królów. Jak prorokował Pius X w Notre charge apostolique (1910): „Pokój bez Chrystusa jest absurdem”. Dopóki sekta posoborowa będzie głosić tę laicką herezję, dopóty świat nie ujrzy prawdziwego pokoju – tylko kolejne wojny o kawałek pustyni, który odrzucił Zbawiciela.
Za artykułem:
Niemcy i ONZ przeciw planom nowego osadnictwa żydowskiego na Zachodnim Brzegu (gosc.pl)
Data artykułu: 15.08.2025