Portal Gość Niedzielny relacjonuje protest polskich władz przeciwko transparentowi kibiców Maccabi Hajfa o treści „Mordercy od 1939 roku”. Prezydent Karol Nawrocki nazwał napis „skandalicznym” i „obrażającym pamięć”, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zażądał interwencji UEFA, zaś prezes PZPN Cezary Kulesza określił incydent jako „prowokację” i „fałszowanie historii”. Całość sprowadzona do kategorii polityczno-dyplomatycznej awantury, gdzie brak jakiejkolwiek refleksji nad przyczynami nienawiści do Polski w perspektywie Bożego porządku demaskuje duchową pustkę współczesnego narodu.
Naturalistyczna Histeria Zamiast Teologii Historii
Reakcje cytowane w artykule – od oburzenia po apele o sportowe sankcje – zdradzają całkowite zniewolenie umysłów przez świecką koncepcję historii. Gdy prezydent Nawrocki pisze o „3 milionach żydowskich ofiar”, pomija fundamentalną prawdę wyrażoną przez Piusa XII: „Narody upadają lub podnoszą się w tej mierze, w jakiej słuchają lub odrzucają Królestwo Chrystusa” (encyklika Summi Pontificatus). Czyż hańba II wojny światowej nie jest bezpośrednim owocem odrzucenia przez Polskę w 1925 r. projektu konstytucji przyznającej Kościołowi uprzywilejowaną pozycję? Czy masowa apostazja elit w dwudziestoleciu międzywojennym, legalizacja rozwodów i masoneria nie ściągnęły kary Bożej?
„Absolutnie skandaliczne zachowanie izraelskich kibiców (…). Nie ma i nie będzie zgody na kłamstwa historyczne wobec naszego narodu” – Władysław Kosiniak-Kamysz
To zdanie, przytoczone bez krytycznej analizy, stanowi kwintesencję bałwochwalczego kultu narodu. Gdzie jest miejsce na słowa św. Augustyna: „Gdy naród traci cnotę, staje się zgrają” (De Civitate Dei)? Dlaczego nikt nie przypomina, że każda nacja podlega Bożemu osądowi za grzechy przeciwko lex naturalis – jak choćby legalizacja dzieciobójstwa prenatalnego przez Sejm w 1932 r., co Pius XI nazwał „zbrodnią wołającą o pomstę do nieba”?
Milczenie o Grzechu Narodowym Jako Forma Apostazji
Artykuł pomija najcięższe oskarżenie: Polska jako państwo formalnie wyznaje dziś religię demokratycznego humanizmu. Gdy w 2025 r. 93% dzieci umiera w wyniku aborcji eugenicznej (dane WHO), gdy „pan prezydent” uczestniczy w pogańskich obrzędach ekumenicznych na Jasnej Górze, a „pan minister” broni „praw człowieka” sprzecznych z Dekalogiem – czyż transparent kibiców nie jest jedynie signum contradictionis (znakiem sprzeciwu) wobec zakłamanej autokreacji?
Papież Leon XIII napominał: „Narody, które odmawiają publicznego wyznawania Króla Wszechświata, stają się wspólnikami zdrady Piłata” (encyklika Annum Sacrum). Tymczasem tekst brakuje jakiegokolwiek odniesienia do konieczności ekspiacji za grzechy – zarówno te historyczne (kolaboracja z nazistami czy sowietami przez część społeczeństwa), jak i współczesne (legalizacja bluźnierczych „marszów równości”, profanacje kościołów).
Fałszywa Tożsamość Zastępuje Chrześcijańskie Dziedzictwo
Retoryka obrońców „dobrego imienia Polski” opiera się na rewolucji antropologicznej potępionej przez Piusa X w Pascendi Dominici Gregis. Stawianie „narodowej godności” ponad Bożą sprawiedliwością to jawna herezja modernizmu. Jak przypominał św. Robert Bellarmin: „Patriotyzm pozbawiony katolickiej wiary jest jedynie wyrafinowanym egoizmem” (De Laicis).
Gdy autorzy piszą o „trudnych relacjach polsko-izraelskich”, nie zauważają, że prawdziwym źródłem konfliktu jest odrzucenie Chrystusa przez oba narody. Polska – przez apostazję elit i ludu, Izrael – przez trwanie w talmudycznym zaślepieniu. Jakże wymownie brzmią w tym kontekście słowa z Ezechiela 33:6: „Lecz jeśli stróż ujrzy nadchodzący miecz nie zatrąbi na alarm, tak iż lud nie będzie ostrzeżony, i miecz nadejdzie i zabierze im życie – ten zginie za swą nieprawość, ale krew jego uczynię odpowiedzialnością stróża”.
Bezsilność Sekty Posoborowej Jako Kara za Zdradę Wiary
Fakt, że „reakcję MSZ” oczekuje się od świeckich mediów, a nie od polskich „biskupów”, demaskuje całkowitą świecką degenerację struktur okupujących Watykan. Gdzie są „pasterze”, którzy powinni nawoływać do publicznych modlitw ekspiacyjnych? W jakiej katastrofie duchowej znajduje się naród, gdy jego przywódcy szukają sprawiedliwości u masońskiej UEFA zamiast u Króla królów?
Pius XI w Quas Primas stanowczo pouczał: „Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusowym – oto jedyna droga do zaprowadzenia pokoju społecznego”. Transparent w Debreczynie jest jedynie symptomem świata, który odrzucił to królestwo. Polska zaś – która w 1920 r. ocalona została cudem nad Wisłą za wstawiennictwem Marji – dziś plami się współudziałem w globalnym buncie przeciwko Bogu. Dopóki nie powrócimy do publicznego uznania władzy Chrystusa Króla, każdy protest przeciwko „zniesławieniu” będzie jedynie farsą.
Za artykułem:
Jesteśmy "Mordercami od 1939 roku"? (gosc.pl)
Data artykułu: 15.08.2025