Psychologiczne złudzenia w służbie modernistycznej antropologii
Portal Tygodnik Powszechny (12 sierpnia 2025) prezentuje rozmowę z Zofią Milską-Wrzosińską, promującą świeckie koncepcje zdrowia psychicznego. Artykuł propaguje naturalistyczne podejście do człowieka, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar ludzkiej egzystencji.
Antropologiczne zafałszowanie u podstaw
Rozmowa konsekwentnie ignoruje ordo supernaturalis (porządek nadprzyrodzony), sprowadzając ludzkie cierpienie do wymiaru czysto psychologicznego. Gdy Zofia Milska-Wrzosińska stwierdza:
„Do psychoterapeuty zgłasza się człowiek, który przeżywa coś trudnego, boleśnie, powodującego cierpienie”
– dokonuje heretyckiej redukcji natury ludzkiej. Św. Augustyn w „Wyznaniach” nauczał, że niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu, tymczasem współczesna psychologia oferuje iluzję ukojenia bez Odkupiciela.
Kult samowystarczalności człowieka
Proponowane rozwiązania legislacyjne są emanacją superbia diabolica (diabelskie pychy) współczesnego humanizmu. Tworzenie „samorządów zawodowych” psychoterapeutów to jawne odrzucenie zasady Regnare Christum volumus! (Chcemy, by Chrystus królował!). Jak przypomina Pius XI w encyklice Quas Primas: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” to jedyne lekarstwo na ludzkie niepokoje. Tymczasem artykuł prezentuje świeckie kodeksy etyczne jako substytut prawa Bożego.
Terapeutyczny synkretyzm jako duchowe niebezpieczeństwo
Wspomniane w tekście „podejście integracyjne” w psychoterapii stanowi idealne odzwierciedlenie modernistycznej heresiarcha (zwierzchniczej herezji). Gdy autorka mówi o
„terapeutach humanistyczno-egzystencjalnych włączonych do mainstreamu”
, promuje się niebezpieczny synkretyzm potępiony przez Piusa X w Pascendi Dominici Gregis: „Moderniści mieszają prawdy katolickie z błędami heretyków”. Każda psychoterapia odrzucająca grzech pierworodny i potrzebę łaski uświęcającej jest z konieczności fałszywą antropologią.
Technologiczne bałwochwalstwo
Rozważania o terapii online i sztucznej inteligencji uwidaczniają idolatria technocratica (technokratyczne bałwochwalstwo) współczesności. Propozycja zastąpienia ludzkiej relacji algorytmami to realizacja antychrześcijańskiej utopii opisanej przez Piusa XII w Humani Generis: „Błędy materialistyczne grożą zastąpieniem objawienia ludzkimi wymysłami”. Prawdziwe uzdrowienie duszy możliwe jest jedynie poprzez łaskę sakramentalną, nie zaś przez „rozmowy wspierające” z maszyną.
Duchowa ślepota na źródła cierpienia
Najcięższym zarzutem wobec artykułu jest całkowite pominięcie nadprzyrodzonych przyczyn ludzkiego cierpienia. Gdy rozmówczyni mówi o „bolesnym procesie porządkowania się środowiska”, nie dostrzega, że prawdziwy nieporządek wynika z odrzucenia lex divina (prawa Bożego). Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae wykazywał, że brak życia łaską jest źródłem wszelkich niepokojów duszy. Milczenie o potrzebie nawrócenia i pokuty czyni z psychoterapii narzędzie duchowego samozadowolenia.
Modernistyczna utopia równości
Marzenia o „egalitaryzacji pomocy” poprzez AI są kwintesencją naturalistycznej herezji. Jak nauczał Leon XIII w Libertas Praestantissimum: „Wolność prawdziwa istnieje tylko w służbie prawdzie”. Proponowany model „terapii dla wszystkich” to w istocie oferta duchowego zniewolenia, gdyż odcina człowieka od jedynego Źródła prawdziwego pokoju – Chrystusa Króla. Artykuł promuje tę utopijną wizję, całkowicie ignorując nauczanie Magisterium o potrzebie ewangelizacji jako fundamentu zdrowia psychicznego.
Za artykułem:
Kiedy iść do psychologa, a kiedy do psychoterapeuty. I co nam dadzą ustawy regulujące te zawody? (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 12.08.2025