Portal LifeSiteNews relacjonuje decyzję kanadyjskiego Sądu Wyższego Ontario, który odrzucił wniosek „ks.” Thomasa Rosicy o przekazanie sprawy oskarżenia o molestowanie seksualne młodszego „księdza” Michaela Becharda do trybunału kościelnego. Sprawa dotyczy zarzutów „niechcianego kontaktu fizycznego”, jakiego Rosica miał dopuścić się wobec Becharda ponad dwie dekady temu, wykorzystując pozycję mentora w ramach Zgromadzenia św. Bazylego. Decyzja sędzi Evelyn M. ten Cate z 7 sierpnia 2025 r. otwiera drogę do procesu cywilnego, podczas gdy struktury posoborowe zawiesiły Rosicy „funkcje kapłańskie” dopiero w 2024 r. po ujawnieniu zarzutów. To nie pierwszy skandal związany z Rosicą – w 2019 r. ujawniono jego plagiaty w przemówieniach i publikacjach, co zmusiło go do rezygnacji z kierowanej przez niego fundacji Salt and Light Catholic Media.
Demaskacja systemowej zgnilizny neo kościoła
Fakt pierwszy i najważniejszy pominięty przez relację – oto mamy do czynienia z kolejnym przypadkiem horrendum scelus (ohydnej zbrodni) przeciwko VI Przykazaniu, popełnionym przez „duchownego” przeciwko osobie powierzonej jego pieczy duszpasterskiej. Kanon 2359 §2 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku nakazywał dla takich przestępstw degradację i wydalenie ze stanu duchownego. Tymczasem struktury posoborowe – zgodnie z duchem rewolucji soborowej – nie tylko nie zastosowały kary przewidzianej prawem wiecznym, ale przez dziesięciolecia chroniły przestępcę. Dopiero interwencja sądu świeckiego wymusiła zawieszenie „funkcji”. To jaskrawy dowód, że neo kościół porzucił nie tylko dyscyplinę, ale samo pojęcie świętości kapłaństwa.
Powoływanie się przez obrońcę Rosicy na jurysdykcję prawa kanonicznego to czysty cynizm. Jak tłumaczył św. Robert Bellarmin: „Ecclesia non judicat de internis” (Kościół nie sądzi o sprawach ukrytych) – co odnosi się do grzechów tajemnych, nie zaś do jawnych nadużyć władzy! Gdybyśmy mieli do czynienia z prawdziwym Kościołem katolickim, sprawa zostałaby natychmiast przekazana Świętej Inkwizycji. Tymczasem „sąd kanoniczny” posoborowy nie ma nawet narzędzi do karania przestępstw moralnych – co przyznała sama sędzia ten Cate. To nie przypadek, lecz logiczny owiec soborowego zniszczenia poenae latae sententiae (kar zawieszonych ipso facto) i zniesienia egzkomunik automatycznych.
Duchowa pustka jako przyczyna skandalu
Artykuł milczy o kluczowym kontekście teologicznym: Rosica był prominentną figurą w posoborowym establishmentie – „konsultorem” „Papieskiej” Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, uczestnikiem watykańskiego szczytu o nadużyciach w 2019 r. To właśnie ta kasta modernistycznych funkcjonariuszy, odrzucająca integrałną doktrynę o grzechu wołającym o pomstę do nieba, stworzyła środowisko permisywizmu. Czyż Pius XI nie ostrzegał w Divini Redemptoris, że „grzech publiczny i gorszący domaga się publicznej pokuty”?
Analiza języka relacji ujawnia typowo modernistyczną redukcję:
„Rosica miał wykorzystać pozycję mentora do utrzymywania „niechcianego kontaktu fizycznego” w zamian za pomoc w karierze kościelnej”
Gdzie tu mysterium iniquitatis (tajemnica nieprawości)? Gdzie potępienie sodomii jako crimen pessimum (najgorszej zbrodni) według Kodeksu z 1917? Zamiana języka moralnego na terapeutyczny („cierpienie”, „upokorzenie”) to klasyczny przejaw naturalizmu potępionego przez Pascendi Dominici Gregis św. Piusa X. Brak jakiejkolwiek wzmianki o:
- Stanie łaski u ofiary i kata
- Świętokradztwie związanych z osobami „wyświęconymi”
- Obowiązku publicznej pokuty za zgorszenie
Upadek zakonu jako symptom apostazji
Zgromadzenie św. Bazylego – podobnie jak wszystkie „zakony” posoborowe – stało się inkubatorem degeneracji. Ojcowie Kościoła nie znali „zakonów” bez ślubów czystości! Św. Bazyli Wielki w Regułach nakazywał: „Żaden mnich nie może przebywać sam na sam z młodzieńcem”. Tymczasem tu mamy mentoring prowadzący do molestowania – dokładnie jak w zlaicyzowanych korporacjach.
Sądowe rozstrzygnięcie, że „sprawa wykracza poza wewnętrzne sprawy Kościoła rzymskokatolickiego” to efekt odrzucenia doktryny o społecznym królowaniu Chrystusa. Gdyby Kanada uznała prymat prawa Bożego nad ludzkim (Pius IX, Quanta Cura), sądy świeckie występowałyby jako wykonawcy wyroków trybunałów kościelnych. Tymczasem „sędzia ten Cate” arbitralnie decyduje, co jest „istotne dla wszystkich Kanadyjczyków” – jakby świecka wspólnota mogła mieć inne dobro niż Chrystus Król!
Logika samounicestwienia neo kościoła
Cała afera Rosicy stanowi reductio ad absurdum posoborowej eklezjologii. Z jednej strony „ksiądz” pozwał „księdza” do sądu cywilnego, bo nie ufa własnemu „prawu kanonicznemu”. Z drugiej – świecka feministyczna sędzia decyduje o granicach jurysdykcji pseudo-kościelnej. Czyż León XIII nie pisał w Humanum Genus, że „Kościół i państwo mają wprawdzie każde swój zakres działania, który musi być zachowany nienaruszony”, ale „w tym, co jest wspólne obu, należy zachować porządek taki, aby to, co należy do Kościoła, było poddane jego sądom”?
Koniec końców, ten proces to sądzenie dwóch ślepych o kolorze szat liturgicznych. Jak zauważył św. Augustyn: „Remota iustitia quid sunt regna nisi magna latrocinia?” (Czym są królestwa bez sprawiedliwości, jeśli nie wielkimi bandami rozbójników?). Gdy odrzucono sprawiedliwość Bożą, pozostały tylko gangi prawników.
Epilog: milczenie o jedynym lekarstwie
Najcięższym zarzutem wobec całej relacji jest absolutne milczenie o jedynym środku zaradczym: powrocie do katolickiej doktryny o kapłaństwie jako ofierze, do dyscypliny kanonicznej z mocą wiążącą sumienia, do publicznego wyznania win i pokuty. To nie „mechanizmy zgłaszania nadużyć” czy „szkolenia o granicach” – te świeckie plastry na gangrenę – są potrzebne, lecz adoracja Najświętszego Sakramentu, codzienna Ofiara Mszy św. i żelazna dyscyklina według wzoru św. Karola Boromeusza.
Jak pisał Pius XI w Ad Catholici Sacerdotii: „Nauka i cnota, jeśli nie idą w parze, mogą stać się narzędziem zepsucia”. Rosica – plagiator i moralny degenerat – był „ekspertem” od „komunikacji” w neo kościele. Czy może być lepsze potwierdzenie słów Psalmisty: „Odwrócili się zaraz ku obrzydliwości swojej” (Ps 52:4)?
Za artykułem:
Priest’s sexual assault lawsuit against Fr. Rosica allowed to continue (lifesitenews.com)
Data artykułu: 14.08.2025