Portal Tygodnik Powszechny (11 sierpnia 2025) prezentuje rozmowę Katarzyny Kubisiowskiej z Wojciechem Mannem w ramach cyklu „Lato z Mannem”, gdzie dyskutują o serialach, literaturze science fiction oraz dystopiach. Mann wyraża zachwyt nad adaptacjami prozy Philipa K. Dicka, szczególnie serialem „Człowiek z wysokiego zamku”, przyznając się do „słabości do SF” i dystopii. Całość utrzymana jest w tonie bałwochwalczego uwielbienia dla świeckiej kultury masowej, całkowicie oderwanej od nadprzyrodzonej perspektywy zbawienia. Już sam fakt, że „katolickie” medium promuje takie treści, odsłania głębię duchowej degrengolady sekty posoborowej.
Naturalistyczna redukcja kultury do świeckiej rozrywki
Rozmówcy bezkrytycznie gloryfikują dystopie i science fiction jako wartościowe formy kulturowe, całkowicie pomijając ich antychrześcijański rdzeń. Mann zachwyca się światami, gdzie „Bóg umarł, a człowiek został sam ze swoim bólem istnienia” (parafraza Nietzschego), co stanowi jawną kpinę z objawionej prawdy o Regnum Christi (Królestwie Chrystusa). Jak przypominał Pius XI w Quas Primas, „Pokój Chrystusa w królestwie Chrystusa” – tymczasem tu mamy do czynienia z kultem chaosu i ludzkiej samowystarczalności.
„Jeśli serial jest oparty na dobrym pomyśle albo dobrej książce, to robi się fantastycznie” – stwierdza Mann, redukując sztukę do technicznej biegłości, bez śladu refleksji nad finis operantis (celem twórcy) i finis operis (moralnym przesłaniem dzieła).
Szczególnie obrzydliwa jest adoracja Philipa K. Dicka – pisarza eksperymentującego z narkotykami i okultyzmem, którego wizje sprzeciwiają się katolickiemu rozumieniu analogia entis (analogii bytu). W świetle potępień Świętego Oficjum (np. dekret z 1959 r. przeciwko modernizmowi w sztuce), tego typu „twórczość” zasługuje nie na analizę, lecz na natychmiastowe spalenie jako dzieło szerzące duchową zarazę.
Milczenie jako wyznanie wiary: brak Boga, łaski i sądu
Najjaskrawszym dowodem apostazji jest całkowite pominięcie nadprzyrodzoności w dyskusji o kulturze. Ani słowa o:
- ex cathedra nauczaniu Kościoła w kwestii moralnej oceny sztuki (np. Pius XII, Miranda Prorsus);
- obowiązku katolików do odrzucenia dzieł sprzeciwiających się wierze (Kanony Soboru Trydenckiego, sesja XXV);
- grzeszności konsumpcji treści gloryfikujących okultyzm (np. Westworld przywoływany w artykule).
Portal promujący rzekomo „duchowe treści” w rzeczywistości uprawia kult człowieka – w tym przypadku Mann staje się bożkiem, którego słabości do SF przedstawia się jako godne naśladowania. To klasyczny przykład apostasiae silentio (apostazji przez milczenie) potępionej przez św. Augustyna w De Civitate Dei.
Pseudoteologia „medytacji chrześcijańskiej” jako przykrywka synkretyzmu
W podpisie redakcyjnym czytamy obrzydliwe reklamy „multimedialnego kursu medytacji chrześcijańskiej” i cyklu „Szkoła uczuć” prowadzonego przez Bogdana de Barbaro. To jawny synkretyzm! Jak przypomina papież Pius XI w Mortalium Animos: „Kościół katolicki nie może współpracować z heretykami w jakiejkolwiek formie”. Tymczasem tu mamy do czynienia z psychologizacją wiary i zastępowaniem modlitwy świeckimi technikami relaksacyjnymi – dokładnie to, co potępiał św. Pius X w Pascendi Dominici Gregis jako „modernistyczne przemieszanie prawd wiary z filozoficznymi wymysłami”.
Ton i język jako symptomy choroby modernistycznej
Aspekt językowy rozmowy zdradza duchową zgniliznę:
- Biurokratyczny zwrot „Partnerem cyklu jest Pekao Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych” – Kościół Chrystusa nie potrzebuje sponsoringu banków!
- Pseudointelektualny ton „wiele perspektyw” i „odpowiedzialne pisanie” – to zakamuflowany relatywizm potępiony przez Piusa VI w Auctorem Fidei.
- Fraza „świat można zrozumieć – i naprawić” – herezja pelagiańska! Tylko Chrystus naprawia świat przez Krzyż, nie zaś ludzkie wysiłki (Sobór Trydencki, sesja VI).
Konsekwencje doktrynalne: od kultury do potępienia
Całość stanowi namacalny dowód, że struktury okupujące Watykan stały się „synagogą szatana” (Ap 2,9). Promocja:
- literatury antychrześcijańskiej (Dick);
- psychologicznych surogatów wiary („medytacje” de Barbaro);
- kultu osobowości (Mann jako autorytet)
– to trzy filary Ecclesia diaboli (Kościoła diabła) opisanej przez św. Roberta Bellarmina w De Romano Pontifice.
Katolik trwający w vera Ecclesia (prawdziwym Kościele) ma jedno wyjście: totalny bojkot tego typu profanacji. Jak przypomina kanon 1399 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., dzieła szerzące herezje podlegają automatycznej ekskomunice. Dlatego każdy, kto czyta Tygodnik Powszechny czy ogląda wymienione seriale, współuczestniczy w peccatum contra Spiritum Sanctum (grzechu przeciwko Duchowi Świętemu).
Za artykułem:
Wszystkie seriale Wojciecha Manna: kogo ogląda, czego się wstydzi i co poleca | Lato z Mannem, odc. 3 (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 11.08.2025