Portal LifeSiteNews (28 sierpnia 2025) relacjonuje eskalację represji w Brazylii wobec opozycyjnych głosów, w tym byłego prezydenta Jaira Bolsonaro i jego rodziny, oraz dziennikarzy takich jak Mario Nawfal. Artykuł wskazuje na współfinansowanie brazylijskiego systemu cenzury przez administrację Bidena, a także porównuje te działania z podobnymi praktykami w Kanadzie, Wielkiej Brytanii i UE, gdzie „tarcza demokratyczna” Ursuli von der Leyen ma na celu systemową eliminację wolności słowa. W odpowiedzi na te działania Donald Trump nałożył sankcje na Brazylię, zaś Elon Musk określił tamtejszego sędziego Alexandre de Moraesa mianem „tyrana”.
Naturalistyczna utopia jako źródło tyranii
Relatywizacja doktryny (…) Przedstawione wydarzenia demaskują fundamentalny błąd antropologiczny leżący u podstaw modernistycznego porządku: wiara w możliwość zbudowania sprawiedliwego społeczeństwa w oderwaniu od Prawa Bożego. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas (1925): „Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusa” (Pax Christi in Regno Christi). Brazylijski reżim, podobnie jak cały liberalny globalizm, odrzuca tę zasadę, zastępując ją kultem demokratycznej procedury pozbawionej transcendentnego fundamentu.
Fałszywa wolność kontra lex aeterna
Artykuł bezkrytycznie powiela modernistyczne pojęcie „wolności słowa” jako wartości autonomicznej, podczas gdy kościół katolicki zawsze nauczał o wolności uporządkowanej ku prawdzie (Leon XIII, Libertas, 1888). Brakuje tu fundamentalnego rozróżnienia między libertas (wolnością prawdziwą) a licentia (swawolą), które stanowiło oś nauczania papieży od Piusa IX po Piusa XII. Skandaliczne jest milczenie o obowiązku państwa do ochrony prawdziwej religii, wynikającym z doktryny o Sociali Regno Christi (Społecznym Królestwie Chrystusa).
Milczenie o źródle władzy
Najcięższym zarzutem wobec przedstawionych materiałów jest całkowite pominięcie nadprzyrodzonego wymiaru władzy. Jak przypomina bulla Unam Sanctam Bonifacego VIII (1302): „Dwie są mieczowe władze (…) duchowna i świecka. Pierwsza ma być używana przez Kościół, druga dla Kościoła”. Brazylijski reżim, podobnie jak wszystkie współczesne „demokracje”, powstał w wyniku buntu przeciw Boskiemu porządkowi, czego logicznym owocem jest prześladowanie tych, którzy ośmielają się kwestionować jego uzurpatorską władzę.
Modernistyczna geneza prześladowań
Opisywane represje stanowią nieuchronną konsekwencję odrzucenia katolickiej nauki o państwie przez sobór watykański II. Dokument Dignitatis humanae (1965), głoszący fałszywą „wolność religijną”, stworzył teologiczne podstawy dla obecnego prześladowania katolików przez reżimy formalnie „pluralistyczne”. Jak ostrzegał św. Pius X w encyklice Pascendi dominici gregis (1907), „modernizm jest syntezą wszystkich herezji”, której ostatecznym celem jest zastąpienie Królestwa Chrystusowego rządami człowieka bez Boga.
Świecka pseudo-opozycja bez nadprzyrodzonej perspektywy
Krytyczna analiza ujawnia teologiczną pustkę zarówno prześladowców, jak i rzekomych obrońców wolności. Elon Musk czy Donald Trump, choć słusznie piętnujący tyranię, proponują jedynie naturalistyczne alternatywy pozbawione odniesienia do jedynego Zbawiciela – Jezusa Chrystusa. Tymczasem prawdziwą odpowiedzią na brazylijski kryzys powinno być wezwanie do publicznego uznania Królewskiej Godności Chrystusa i podporządkowania prawodawstwa leges divinae (prawom Bożym).
Za artykułem:
Brazil’s left-wing government is shamelessly criminalizing its political opponents (lifesitenews.com)
Data artykułu: 28.08.2025