Materialistyczny rejestr rolników jako wyraz apostazji społecznej
Portal Gość.pl (28 sierpnia 2025) informuje o projekcie Ministerstwa Rolnictwa tworzącym rejestr „aktywnych zawodowo” rolników oparty wyłącznie na kryteriach ekonomicznych: dokumentowaniu kosztów produkcji, przychodów ze sprzedaży płodów rolnych oraz korzystania z dopłat unijnych. Nowe rozwiązania mają zapewnić lepsze wykorzystanie środków pomocowych na rolnictwo – stwierdza tekst, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar pracy na roli. To jawny przejaw budowy społeczeństwa opartego na materialistycznej ekonomii, gdzie Bóg zostaje wyparty z porządku społecznego.
Antychrześcijańska redukcja rolnictwa do mechaniki rynkowej
Projekt ustawy definiuje aktywność rolniczą poprzez fakturę lub równoważny dowód na zakup nawozów oraz potwierdzenie wykupienia ubezpieczenia rolniczego, co stanowi bezprecedensową materializację sakralnej przecież roli uprawy ziemi. Tymczasem Decretum Gratiani (XII w.) jednoznacznie stwierdza: „Agricultura est sacra quia a Deo tradita” (Rolnictwo jest święte, ponieważ zostało przekazane przez Boga). Pominięcie w projekcie jakiejkolwiek wzmianki o moralnych obowiązkach rolnika wobec Stwórcy i społeczności wiernych jest bluźnierczą próbą odarcia pracy z jej teologicznego znaczenia.
„Rolnik będzie mógł udowodnić, że prowadzi działalność rolniczą poprzez udokumentowanie, że zrezygnował ze zwolnienia z płacenia podatku VAT”
To zdanie demaskuje prawdziwy cel projektu: przemianę rolnika z gospodarza Bożego dzieła w podatkowego kontrahenta państwa. Jak nauczał Pius XI w Quadragesimo Anno (1931): „Każda bowiem działalność gospodarcza ma być podporządkowana celom moralnym, społecznym i religijnym człowieka”. Tymczasem polski rząd, w duchu masońskiego laicyzmu, czyni z księgowości wyznacznik „aktywności”, ignorując naukę Kościoła o ethos laboris (etyce pracy).
Milczenie o prawach Bożych jako wyznanie wiary neo-kościoła
Szokujące jest całkowite przemilczenie w tekście katolickiej nauki społecznej, szczególnie encykliki Rerum Novarum Leona XIII (1891), która stanowi niezmienny filar katolickiej refleksji o pracy. Brak jakiegokolwiek odniesienia do:
- Obowiązku oddawania pierwocin Bogu (Kpł 23,10)
- Nakazu przestrzegania roku szabatowego ziemi (Kpł 25,1-7)
- Kategorycznego zakazu lichwy na produktach rolnych (Pius V, konstytucja Cum onus 1569)
Autorzy projektu posunęli się do bałwochwalczego ubóstwienia wskaźników ekonomicznych, wprowadzając pojęcie „0,3 DJP (dużej jednostki przeliczeniowej) na hektar” jako kryterium aktywności. Tymczasem św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologica (II-II q. 77) przestrzega: „Gdy zysk staje się celem samym w sobie, praca staje się źródłem moralnego zepsucia”.
Neopogańska koncepcja „zrównoważenia” zamiast katolickiej sprawiedliwości
Artykuł bezkrytycznie powiela modernistyczne slogany o „przekazywaniu informacji do unijnej sieci danych dotyczących poziomu zrównoważenia gospodarstw rolnych (FSDN)”. To jawne wprowadzenie ekologicznego panteizmu w miejsce chrześcijańskiej koncepcji sprawiedliwej dystrybucji dóbr. Pius XII w przemówieniu z 2 listopada 1950 roku ostrzegał: „Gdy prawa ekonomii wyprzedzają prawa moralne, społeczeństwo skazuje się na ruinę”.
W tekście nie znajdziemy ani jednego odniesienia do:
- Katolickich korporacji rolniczych wzorowanych na średniowiecznych bractwach
- Obowiązku sprawiedliwej ceny (iustum pretium)
- Zakazu spekulacji żywnością (potępionego jeszcze przez Benedykta XIV w Vix Pervenit 1745)
Demaskacja modernistycznej mentalności autorów
Język artykułu zdradza typowo posoborową mentalność:
- Technokratyczny żargon („elastyczne reagowanie na zmiany rynkowe”) zastępuje refleksję etyczną
- Bierny tryb („zostało wskazane”, „zostanie określona”) ukrywa odpowiedzialnych za tę apostazję
- Pseudonaukowy obiektywizm („na podstawie danych dotyczących rzeczywistych kosztów”) maskuje ideologiczną wojnę z porządkiem nadprzyrodzonym
„Proponowane przepisy zakładają zmiany w weryfikacji aktywności rolniczej, co ma zapewnić lepsze ukierunkowanie wsparcia”
To zdanie jest kwintesencją utylitarystycznej herezji potępionej już przez Piusa IX w Quanta Cura (1864): „Błądzą ci, którzy twierdzą, że dobro państwa może być celem samym w sobie, bez odniesienia do prawdy objawionej”.
Teologiczne konsekwencje milczenia
Całkowity brak w projekcie:
- Wzmianki o modlitwie o urodzaj
- Odwołania do patronów rolników (św. Izydor Oracz, św. Agnieszka)
- Zaleceń dotyczących przestrzegania świąt nakazanych podczas prac polnych
świadczy o systemowej apostazji środowisk odpowiedzialnych za kształtowanie polityk publicznych. Jak napominał św. Paweł w 2 Tes 3,10: „Kto nie pracuje, niech nie je”, ale w kontekście całego depozytu wiary – nie zaś jako usprawiedliwienie kapitalistycznego wyzysku.
Konkluzja: Prawdziwe rozwiązanie katolickie
Katolicka odpowiedź na problemy rolnictwa musi się opierać na:
- Przywracaniu Boga na pierwsze miejsce w życiu gospodarczym (zasada Primatus Dei)
- Odzyskiwaniu ziemi dla Chrystusa Króla poprzez konsekracje gospodarstw
- Tworzeniu katolickich spółdzielni produkcyjnych pod patronatem Matki Bożej
- Przywracaniu praktyki błogosławieństwa pól i inwentarza
Jak uczył św. Pius X w Notre Charge Apostolique (1910): „Sprawiedliwość społeczna rodzi się tylko z miłości Boga nade wszystko i bliźniego jak siebie samego”. Wszelkie próby budowy ładu społecznego z pominięciem tej zasady są – jak ten projekt – jawnym buntem przeciw Królestwu Chrystusowemu.
Za artykułem:
Powstanie rejestr aktywnych rolników, czyli realnie prowadzących gospodarstwa (gosc.pl)
Data artykułu: 28.08.2025