Portal Więź.pl (29 sierpnia 2025) przedstawia tekst Pawła Średzińskiego zachwalający odpoczynek nad Bałtykiem po sezonie letnim. Autor opisuje walory spacerów pustymi plażami, obserwacje przyrodnicze oraz krytykuje komercjalizację wybrzeża, wspominając przy tym nieżyjącego prof. Krzysztofa Skórę i jego hasło „odpoczywaj razem z przyrodą”. Artykuł pomija całkowicie nadprzyrodzony wymiar ludzkiego odpoczynku, redukując go do naturalistycznej utylitarności.
Redukcja odpoczynku do świeckiego naturalizmu
Tekst otwarcie głosi kult stworzenia zamiast Stwórcy, co stanowi jawne pogwałcenie lex suprema Ecclesiae (najwyższego prawa Kościoła). Średziński pisze:
„Wędrówka plażą oznacza bardzo często samotny spacer, który pozwala odkryć zupełnie inne oblicze bałtyckiego brzegu”.
Lecz gdzie jest vacare Deo (odpoczynek dla Boga), o którym nauczał św. Augustyn: „Fecisti nos ad Te et inquietum est cor nostrum, donec requiescat in Te” („Uczyniłeś nas dla siebie i niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie”; Wyznania, I,1)? Pominięcie Boga jako źródła prawdziwego odpoczynku odsłania ateizującą mentalność autora, zgodną z modernistyczną dewizą „Bóg jest niepotrzebny” (Deus non requiritur).
Ekologia bez teologii: bałwochwalstwo przyrody
Artykuł gloryfikuje przyrodę jako samowystarczalną wartość, co Pius XI potępił w encyklice Quas Primas: „Creatura sine Creatore evanescit” („Stworzenie bez Stwórcy rozpływa się w nicości”). Gdy Średziński zachwyca się „efektownie wybarwionymi” ptakami czy „fantazyjnymi kształtami” sosen, nie wspomina, że ich piękno jest vestigium Dei (śladem Boga) według nauki św. Tomasza z Akwinu (Summa Theologiae, I, q. 45). Taka postawa to klasyczny przejaw naturalizmu teologicznego, potępionego przez św. Piusa X w Pascendi Dominici Gregis jako „wynaturzenie pojęcia rzeczywistości nadprzyrodzonej”.
Milczenie o grzechu jako źródle degradacji przyrody
Autor krytykuje „betonowe gwiazdobloki” i „chaotyczną zabudowę”, lecz przemilcza duchową przyczynę tej degradacji: grzech pierworodny, który poddał stworzenie „marności” (Rz 8,20). Sobór Trydencki w sesji V nauczał, że skutkiem grzechu jest „zniewolenie pod władzą diabła i śmierć”. Brak tej perspektywy sprawia, że ekologiczny lament Średzińskiego staje się bezsilnym marzeniem o raj utracony bez Odkupiciela – co Pius XII nazwał „tragedią humanizmu bez Krzyża” (Discorso agli uomini di Azione Cattolica, 12 października 1952).
Fałszywa asceza: biologiczny rytm zamiast dyscypliny łaski
Promowanie „wyciszenia” w rytmie biologicznym („krótki dzień, silny wiatr”) to parodia prawdziwej ascezy. Codex Iuris Canonici z 1917 (kan. 125) nakazywał pokutę i umartwienie dla „zdobycia panowania nad ciałem i wolnością ducha”. Tymczasem propozycja autora to hedonizm w zimowej szacie, daleki od nauki św. Benedykta: „Ora et labora” („Módl się i pracuj”). Gdy Średziński pisze o „przyjemnym stanie lekkiego odrętwienia”, nie wspomina, że acedia (lenistwo duchowe) jest grzechem śmiertelnym według Katalogu Grzechów św. Karola Boromeusza.
Modernistyczny personalizm portalu Więź.pl
Portal reklamuje się jako przestrzeń „personalistycznej wrażliwości” – to jawny kod neo-modernistycznej herezji. Personalizm Maritaina i Mouniera, potępiony przez Piusa XII w przemówieniu Nous sommes heureux (1952), stawia ludzkie „doświadczenie” ponad objawioną prawdę. Gdy Więź.pl pisze: „Czytam – więc wspieram”, parodiuje słowa Kartezjusza („Myślę, więc jestem”), odrzucając Credo ut intelligam („Wierzę, aby rozumieć”) św. Anzelma.
Apoteoza pustki: duchowa próżnia współczesności
Zachwyt nad „pustymi plażami” i „opustoszeniem” to metafora duchowej pustki posoborowego świata. Sobór Watykański I w konstytucji Dei Filius nauczał, że „Bóg jest początkiem i końcem wszystkich rzeczy”. Gdy Średziński zaprasza: „może gdzieś się na tej pustej plaży spotkamy?”, nieświadomie ilustruje słowa Psalmisty: „Simul in vanum quaesierunt” („Razem szukali próżności”; Ps 2,2 Wulgata).
Za artykułem:
Odpoczywaj nad Bałtykiem. Ale lepiej po sezonie (wiez.pl)
Data artykułu: