Portal Opoka (20 czerwca 2025) informuje o raporcie ONZ Reem Alsalem demaskującym wyzysk kobiet w przemyśle macierzyństwa zastępczego. Dokument wskazuje na pięć form przemocy: ekonomiczną, psychiczną, fizyczną, reprodukcyjną oraz handel ludźmi. Autorzy ubolewają nad biernością państw – w tym Polski – gdzie agencje jak New Life Poland omijają prawo, organizując „usługi” dla par homoseksualnych czy nosicieli HIV. Raport ONZ to potwierdzenie ludzkiej krzywdy, lecz zarazem groteskowe świadectwo ślepoty świata odrzucającego Boski porządek.
Naturalistyczne ograniczenie diagnozy
Raport Alsalem operuje wyłącznie językiem świeckiego humanitaryzmu, całkowicie ignorując nadprzyrodzony wymiar małżeństwa i rodzicielstwa (Eph. 5:31-32). Podczas gdy dokument słusznie piętnuje „przemoc reprodukcyjną”, nie odwołuje się do najwyższego autorytetu – lex naturalis (prawa naturalnego) wpisanego w stworzenie przez Boga. Casti Connubii Piusa XI jednoznacznie stwierdza: „Małżeństwo bowiem z woli samej natury nie jest przeznaczone i ustanowione do tego, żeby ludzie w nim szukali tylko zaspokojenia popędu i uczucia”. Macierzyństwo zastępcze stanowi zaś crimen contra naturam (zbrodnię przeciw naturze), gdyż rozbiera jedność prokreacji i małżeńskiego współżycia – fundament ustalony ab initio (od początku) (Mt 19:4-6).
Teologiczne bankructwo „rozwiązań” ONZ
Propozycje ograniczenia komercyjnej surogacji przy tolerowaniu „altruistycznej” zdradzają modernistyczne uwikłanie autorów. Casti Connubii potępia każdą formę sztucznego zapłodnienia jako „haniebny i wstrętny występek”, niezależnie od intencji. Tymczasem raport milczy o:
„Obiektywnym złu moralnym wynikającym z rozdzielenia prokreacji od aktu małżeńskiego, co Pius XII nazwał gravis immoralitatis (ciężką niemoralnością) w przemówieniu z 29 października 1949 r.”
Brakuje tu również analizy eschatologicznej: dzieci poczęte w procederze surogacji stają się res vendibilis (rzeczą do sprzedania), co znieważa godność osoby stworzonej ad imaginem Dei (na obraz Boga) (Rdz 1:27).
Polska zdrada katolickiego dziedzictwa
Wspomniana bierność polskich władz wobec agencji typu New Life Poland to bezpośredni owiec apostazji posoborowej. Gdyby działały ordo catholicus (porządek katolicki) oparty na Quas Primas Piusa XI, państwo:
- Zakazałoby surogacji pod sankcją karną jako sprzecznej z bonum commune (dobrem wspólnym)
- Unieważniało wszelkie „umowy” macierzyńskie jako contra bonos mores (przeciw dobrym obyczajom)
- Ścigało rodziców zamawiających dzieci jak towar, zgodnie z kanonem 2356 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r.
Tymczasem cytowana agencja otwarcie promuje sodomitów jako „rodziców”, co Pius XI w Casti Connubii nazwał „ohydną zmazą”. To dowód, że Polska stała się testimonium paupertatis (świadectwem ubóstwa) wobec własnej historii pod berłem Chrystusa Króla.
Systemowa apostazja „duchowieństwa”
Najcięższą winą jest milczenie „duchownych” cytowanych przez portal Opoka. Żaden z przywołanych „biskupów” nie rzuca anathemata (klątwy) na praktykujących surogację, choć kanon 2359 §1 KPK 1917 nakazywał ekskomunikę za „przestępstwa przeciw życiu”. Brakuje też wezwania do:
„Publicznego pokajania się i zadośćuczynienia Najświętszemu Sercu Jezusa za masową hodowlę dzieci – współczesne sacrificium Moloch (ofiary dla Molocha)”
To potwierdza diagnozę św. Piusa X z Pascendi Dominici Gregis: moderniści redukują religię do „uczucia ślepego i chwiejnego”, odrzucając jej jurydyczny i ekspiacyjny charakter.
Duchowa pustka pseudokatolickiego dziennikarstwa
Artykuł Opoki, choć słusznie potępiający wyzysk, pozostaje w sferze naturalnej etyki. Brakuje:
- Wezwania do modlitwy wynagradzającej za świętokradztwa
- Ostrzeżenia, że uczestnicy surogacji popełniają peccatum mortiferum (grzech śmiertelny) wołający o pomstę do nieba
- Nawązania do kary wiecznej czekającej niepokutujących sprawców (Ap 21:8)
To reductio ad absurdum (sprowadzenie do absurdalności) tzw. „katolickiego” dziennikarstwa, które boi się głosić Integritatem Doctrinae (całości doktryny) by nie „urazić” świata.
Językowa zdrada sacrum
Retoryka raportu ONZ i komentarzy Opoki zdradza humanistyczną herezję poprzez:
- Użycie terminu „prawa człowieka” zamiast ius divinum (prawa Bożego)
- Przemilczenie faktu, że dzieci z surogacji pozbawione są patrimonium fidei (dziedzictwa wiary) wzrastając w środowiskach sodomickich
- Fałszywe współczucie dla „stresu” surogatek bez wskazania konieczności contritio cordis (żalu serca) i sakramentalnej spowiedzi
Gdyby autorzy wierzyli w Judicium Extremum (Sąd Ostateczny), każdy akapit kończyłby się przypomnieniem: „Bójcie się Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle” (Mt 10:28).
Posoborowa geneza zła
Rozkwit przemysłu surogacji to bezpośredni efekt:
„Odarcia małżeństwa z sakramentalnej godności przez Gaudium et Spes 48, które nazwało je „wspólnotą życia i miłości” – herezję potępioną przez Piusa XI w Casti Connubii jako redukcję do „zwykłego zaspokojenia popędu”.”
Gdy Kościół przestał głosić Regnum Christi (Królestwo Chrystusa) nad narodami (Ps 2:8), państwa zalegalizowały:
- In vitro (1978)
- Homozwiązki (2001)
- Surogację (1985)
– tworząc logiczny łańcuch apostazji. Każda z tych praktyk podlega ekskomunice latae sententiae (automatycznej) według prawa kanonicznego sprzed 1958 r.
Jedyna katolicka odpowiedź
Autentyczna reakcja wymagałaby:
- Publicznego Actus Reparationis (Aktu Zadośćuczynienia) przez rządy i narody
- Restytucji prawa Bożego w kodeksach karnych
- Klątwy na kliniki in vitro i agencje surogacji
- Nawrócenia uczestników procederu pod groźbą wiecznego potępienia
Jak przypominał św. Augustyn: „Non est Dei lex nisi regnum Christi (Nie ma prawa Bożego poza królestwem Chrystusa)”. Dopóki świat odrzuca tę prawdę, raporty ONZ pozostaną cynicznym teatrem mendacium infernale (piekielnego kłamstwa).
Za artykułem:
ONZ przyznaje: macierzyństwo zastępcze to krzywda i wyzysk, tymczasem proceder ten rośnie z roku na rok (opoka.org.pl)
Data artykułu: 28.08.2025