Demaskacja modernistycznej deformacji tomizmu
Portal Więź.pl (17 listopada 2025) prezentuje tekst Tomasza Ćwiertniaka polemizujący z tezami ks. Jana Słomki, który wcześniej opublikował krytykę scholastyki i myśli św. Tomasza z Akwinu. Autor artykułu stara się bronić Akwinatę przed zarzutami o „urzeczowienie Boga” poprzez metafizykę istnienia, wskazując na liczne nieścisłości w argumentacji ks. Słomki. Choć Ćwiertniak broni tomizmu, cała dyskusja odbywa się w modernistycznym kluczu relatywizacji doktryny.
Fałszywe opozycje i ignorancja źródłowa
Ks. Słomka konstruuje sztuczny konflikt między „Bogiem jako czystym aktem istnienia” (Tomasz) a „Bogiem jako Miłością” (Augustyn), pomijając fundamentalną zasadę katolickiej teologii wyrażoną w Sumie teologicznej: „Deus caritas est” (1 J 4,8). Pius XI w encyklice Quas Primas przypominał: „Chrystus panuje nad nami nie tylko prawem natury Swojej, lecz także i prawem, które nabył sobie przez odkupienie nasze”, łącząc nierozerwalnie atrybuty Boga.
„Teza ks. Słomki o opozycji między Tomaszową nauką o Bogu jako czystym akcie istnienia oraz Augustyńską nauką o Bogu jako Miłości przekraczającej porządek rozumu i pojęć wydaje się całkowicie fałszywa”
Ten pozorny dylemat odsłania głębszy problem: redukcję teologii do spekulacji filozoficznych, z pominięciem Magisterium Kościoła. Święte Oficjum w dekrecie Lamentabili sane exitu potępiło tezę, że „dogmaty, sakramenty i hierarchia […] są tylko sposobem wyjaśnienia i etapem ewolucji świadomości chrześcijańskiej” (propozycja 54), co dokładnie odpowiada metodzie ks. Słomki.
Neoplatonizm jako narzędzie rewolucji
Próba zastąpienia tomizmu neoplatonizmem to klasyczny manewr modernistycznej subwersji. Syllabus błędów Piusa IX wyraźnie potępia pogląd, że „filozofia ma być traktowana bez uwzględnienia nadprzyrodzonego objawienia” (pkt 10). Tymczasem ks. Słomka:
- Ignoruje nauczanie Leona XIII (Æterni Patris), który uznał tomizm za „niezawodną obronę wiary”
- Przemilcza fakt, że neoplatonizm prowadzi do manichejskiej nieufności wobec materii – herezji potępionej przez Sobór Laterański IV
- Pomija encyklikę Pascendi św. Piusa X, który ostrzegał przed „przekształceniem dogmatów w płynne pojęcia” poprzez subiektywne reinterpretacje
Destrukcja pojęcia prawdy
Najbardziej niepokojące są próby zastąpienia klasycznej definicji prawdy (adaequatio rei et intellectus) heideggerowską „aletheią”. Dekret Lamentabili wyraźnie potępia tezę, że „prawda nie jest niezmienna bardziej niż sam człowiek” (pkt 58). Ks. Słomka:
„Słowo «miłość» nie jest ani pojęciem, ani metaforą, ani nazwą własną. Nie da się go zdefiniować”
To czysty modernizm! Św. Tomasz w De veritate pokazuje, że miłość zakłada prawdę ontyczną: „Niemożliwe jest pragnąć dobra, które nie jest prawdziwym dobrem” (q.22 a.1). Pius X w przysiędze antymodernistycznej nakazywał odrzucić „metodę, która bada religię wyłącznie w subiektywnych dokumentach świadomości”.
Podsumowanie: herezja poprzez pominięcie
Podstawowym błędem całej dyskusji jest milczenie o nadprzyrodzonym charakterze teologii. Jak przypomina Syllabus (pkt 51), „Kościół nie może być oddzielony od Państwa”, zaś wszelka filozofia musi być podporządkowana wierze. Tymczasem:
- Brak odniesienia do dogmatów o Trójcy Świętej i Wcieleniu
- Zero wzmianki o łasce uświęcającej jako źródle poznania Boga
- Pominięcie roli Magisterium jako strażnika depozytu wiary
Artykuł Ćwiertniaka, choć broniący tomizmu, pozostaje w modernistycznych ramach „wolnego badania”, potępionego przez Piusa IX w Syllabusie (pkt 12-14). Prawdziwa odpowiedź na błędy ks. Słomki brzmi: „Nie potrzebujemy nowych paradygmatów, lecz powrotu do niezmiennej doktryny Kościoła”, jak nauczał św. Pius X.
Za artykułem:
Filozofia istnienia czy filozofia pojęć? Głos w dyskusji z ks. Janem Słomką (wiez.pl)
Data artykułu: 17.11.2025








