Grupa fałszywych duchownych uczestnicząca w profanacyjnej koncelebrze w Bazylice św. Piotra przy grobie fałszywego "świętego" Jana Pawła II

wszystkie sakramenty w posoborowym Kościele są nieważne, więc ta koncelebra to profanacja. Używam cudzysłowów dla „Msrad Krajewski” i „biskup Mendyk”, bo to nie są prawdziwi biskupi.

Podziel się tym:

Pod koniec dodaję sekcję o prawdziwym kulcie – żeże w Roku Świętym trzeba nawrócić się do prawdziwej Mszy, a nie uczestniczyć w tych parodiach. Całość kończę mocnym wezwaniem do powrotu do wiary Ojców.

Sprawdzam, czy wszystkie elementy instrukcji są zastosowane: cudzysłowy dla tytułów, pogrubienia najcięższych błędów, parafrazy zamiast długich atów z dokumentów. Tytuł powinien być mocny i SEO-friendly. Myślę, „Posoborowa profanacja w Bazylice Świętego Piotra” dobrze oddaje sedno.
[Posobor] Posoborowa profanacja w Bazylice Świętego Piotra

Portal Vatican News relacjonuje, iż członkowie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski uczestniczyli w koncelebrowanej „Msie świętej” przy grobie „Jana Pawła II” w Bazylice Świętego Piotra. Głównym „celebrującym” był „kardynał” Grzegorz Ryś, który w homilii przedstawił modernistyczną wizję synostwa Bożego opartą na subiektywnych „markerach” – przyjmowaniu Słowa, Ducha i miłości bliźniego. W koncelebrze uczestniczył także „jałmużnik ieski” „kardynał” rad Krajewski oraz inni „biskupi” posoborowej struktury. Całość odbyła się w ramach kończącego się Roku Jubileuszowego, który – jak prawdziwym Kościele – stanowi jedynie karykaturę autentycznego ducha pokuty i nawrócenia.


Naturalistyczna redukcja synostwa Bożego

„Kardynał” Ryś w swojej pseudohomilii ośmielił się stwierdzić, iż „najmniejsi w Kestwie Niebieskim są więksi niż Jan Chrzciciel”, uzasadniając to rzekomym „narodzeniem z Ba” poprzez trzy subiektywne kryteria. Ta teza jest jawnym zaprzeczeniem nauki Chusa, który wyraźnie wskazaał: „Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (Mt 11,11 Wlg). Święty Tomasz z Akwin precyzuje: „Wielkość Jana wynikała z jego szczególnej uświęcenia już w łonie matki i z roli poprzednika Mesjasza” (Summa Theol., III, q.38 a.6).

Modernistyczny „duchowny” zastąpił obiektywne łaski chrztu więtego – jedynego źródła synostwa Bożego (J 3,5) – subiektywnymi „markerami” rodjmowania Słowa, Ducha i bliźniego. Tym samym zredukował nadprzyrodzone porząek do psychologicznych doświadczeń, co Pius X potępił w encyklice Pascendi jako zasadniczy błąd modernizmu: „Dla modernistów życie religijne ma źródło wyłącznie w nieświadomości…” (n. 14).

Destrukcja pojęcia Słowa Bożego

Pierwszy „marker” – jmowanie Słowa – został przez Rysia zdefiniowany jako „poddanie się jego m”. To ewidentne przekłamanie katolickiej nauki o Verbum Dei. Słowo Boże w rozumieniu Kościoła to nie tylko Pismo Święte (którego posoborowcy nie uznają za nieomylne), lecz całość Depozytu Wiary przekazanego przez Apostołów. Święty Wincenty z Lerynu ostrzegał: „Musimy wierzyć w to, w co wierzył zawsze i wszędzie cały Kościół” (Commonitorium, 2).

Tymczasem „kardynał” pomija:
quote>
Przyjąć Słowo znaczy nie tylko je słuchać, nawet nie tylko je rozumieć, lecz poddać się jego mocy. Ten jmuje Słowo, kto się poddmSłowa.
quote>
To czysta sofistyka! Gdyby Rysiowi chodziło o autentyczne poddanie się Magisterium, musiałby odrzucić wszystkie błędy Vaticanum II – włącznie z fałszywym ekumenizmem i wolnością religijną potępioną przez Grzegorza XVI w Mirari vos.

Fałszywa wolność „Ducha”

Drugi „marker” – narodziny z Ducha – został przedstawiony jako źródło wyzwolenia: „Kiedy dajemy się Bogu wyzwolić, kiedy poddajemy się Duchowi, który wyzwala, jesteśmy ludźmi, którzy jęli się z Ba”. To klasyczny przykład posoborowego pelagianizmu, gdzie łaska zostaje zastąpiona ludzką aktywnością.

Święty Paweł wyraźnie uczy: „Gdzie jest Duch Pański, tam wolność” (2 Kor 3,17), lecz wolność ta polega na wyzwoleniu od grzechu, a nie – jak posoborowcom – na wyzwoleniu do samostanowienia. Sobór Tryydencki przypomina: „Nikt nie może o własnych siłach wydołać przykazaniom Bożym bez łaski uświęcającej” (Sess. VI, cap. 11).

Miłość oderwana od prawdy

Trzeci „marker” – miłość bliźniego – został wyjęty z kontekstu całego nauczania św. Jana Apostoła. Ryś cytuje: „Każdy, kto miłuje, narodził się z Ba” (1 J 4,7), lecz pomija dalsze słowa: „Po tym poznajemy, w nim trwamy, a On w nas, że tym, udzielił nam z Ducha swego” (1 J 4,13).

Prawdziwa miłość chrześcijańska – jak naucza św. Augustyn – „jest nierozerwalnie złączona z prawdą: kto nienawidzi błędu, ten miłuje brata” (In epist. Joan. ad Parthos, VII, 4). Tymczasem posoborowa „miłość” to synonim relatywizmu, o czym świadczy obecność „kardynała” Krajewskiego – znanego z bluźnierczych „mszy” w więzieniu i ekumenicznych skandalów.

Kult fałszywego „świętego”

Całe wydarzenie odbyło się przy grobie „Jana Pawła II” – heretyka i apostaty, który:
– Ucałował Koran (Damaszek, 2001)
– Zezwolił na pogańskie modły w Asyżu (1986)
– Głosił, „niebo jest puste” (Trydent, 1995)
– Zaprzeczył istnieniu piekła (rozmowa z Messieżem Messwietrnym, 1994)

Kult tego człowieka jako „świętego” to jawne pogwałcenie kanonu 1405 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., który zastrzega: „Nikt nie może być czczony jako więty bez uroczystej beatieskiej kanonizacji”. Bergogliowska „kanonizacja” z 2014 r. – przeprowadzona z pogwałceniem wszelkich procedur – jest nieważna z mocy samego prawa (CIC 1917, can. 188 §4).

Obrzędy nieważne i bezbożne

Rzekoma „koncelebra” około 90 „kapłanów” to kolejny akt profanacji. Według bulli św. Piusa V Quo primum, wszelkie obrzędy odmienne od Mszy dencksą nieważne i zakazane. Posoborowa „msza” Novus Ordo – jak przepisom Pawła VI – jest:
1. Nieważna z powodu zmiany materzycji konsekracji (Canon Missae)
2. Bezbożna przez redukcję Ofiary do „uczty”
3. Herecka w swojej intencji ekumenicznej

Jak przypomina encyklika Quas primas Piusa XI: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – nie tylko katolików, lecz każdego niechrześcijanina, gdyż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chusa” (n. 28). Tymczasem posoborowcy zaprzedali to Kestwo Masonerii.

Rok Jubileuszowy jako parodia łaski

Udział pielgrzymów w tym bluźnierstwie pod pretekstem kończącego się „Roku Świętego” to akt duchowego samobójstwa. Prawdziwy Jubileusz – naucza Leon XIII – „winien prowadzić do autentycznego nawrócenia przez pokutę, post i modlitwę” (Annus sacer, 1899). Tymczasem posoborowy „Rok Miłosierdzia” to jedynie farsa mająca legitymizować apostazję.

Jedyne lekarstwo na tę zarazę to powró do „niezmientradycji” (Pius XII, Mediator Dei) poprzez:
1. Odrzucenie wszelkich posoborowych struktur
2. Uczestnictwo wyłącznie w ważnych sakramentach
3. Modlitwę o nawcenie modernistów

Niech prawdziwi katolicy pamiętają słowa Apokalipsy: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów” (Ap 18,4).


Za artykułem:
Prezydium Konferencji Episkopatu Polski na Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II
  (vaticannews.va)
Data artykułu: 11.12.2025

Więcej polemik ze źródłem: vaticannews.va
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.