Portal Opoka (31 grudnia 2025) publikuje komentarz ks. Nikosa Skurasa, w którym autor próbuje przedstawić refleksję na przełomie roku. Tekst operuje typowo modernistycznym językiem, pomijającym fundamentalne prawdy wiary na rzecz emocjonalnego sentymentalizmu. „Odwagi! Jesteś Jego własnością. Ostatnie słowo należy do Jego Miłości” – pisze Skuras, redukując zbawczy plan Boga do mglistego pocieszenia bez wskazania konieczności nawrócenia, łaski uświęcającej i przynależności do jedynego prawdziwego Kościoła.
Teologiczne bankructwo personalistycznych iluzji
Ks. Skuras powołuje się na „św. Augustyna” oraz Jana Pawła II, by przekonać czytelników, że „istotą chrześcijaństwa nie jest doktryna, ale osobiste spotkanie z Chrystusem”. To klasyczna modernistyczna sofistyka potępiona przez św. Piusa X w encyklice Pascendi jako „przeniesienie zasady wiary z obiektywnej sfery rozumu do subiektywnego doświadczenia” (n. 12). Kościół zawsze nauczał, że fides ex auditu (Rz 10,17) – wiara rodzi się ze słuchania objawionych prawd, nie zaś z emocjonalnych uniesień.
Autor całkowicie pomija konieczność:
- Wyznawania integralnej doktryny katolickiej (por. Mk 16,16)
- Życia w stanie łaski uświęcającej
- Przynależności do Mistycznego Ciała Chrystusa poprzez ważne sakramenty
Antychryst bez doktrynalnych konturów
Tekst wprowadza zamęt w kwestii antychrysta, cytując fragment z 1 J 2,18-21, ale redukując go do płytkiej moralistyki: „antychrystem jest ten, kto nie trwa w miłości Chrystusa”. Tymczasem św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice (ks. IV, rozdz. 6) jednoznacznie wskazuje, że antychryst będzie konkretną osobą – wrogiem Chrystusa i Jego Kościoła, który „będzie prześladował świętych i wprowadzi ohydę spustoszenia na świętym miejscu” (por. Mt 24,15).
Św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologica (III, q.8, a.8) podkreśla, że „wiara bez prawdy doktrynalnej jest ciałem bez duszy”. Redukcja walki z antychrystem do subiektywnego „braku miłości” to zdrada katolickiego depozytu wiary.
Ewangelia bez Odkupienia
W najbardziej szokującym fragmencie czytamy:
Chrystus przyjmuje moje i twoje czytelniku ciało, by mógł w tym ciele umrzeć, zabity moimi i twoimi grzechami.
To jawnie pelagiańska herezja! Nauka Kościoła wyrażona na Soborze Trydenckim (sesja VI, kan. 5) stwierdza niezbicie, że grzech pierworodny jest zepsuciem natury, a nie indywidualną winą współczesnych ludzi. Chrystus umarł za grzech świata (J 1,29), nie zaś jako ofiara „zabita moimi grzechami” w sensie moralnej odpowiedzialności każdego człowieka.
Ks. Skuras całkowicie pomija:
- Ofiarniczy charakter Mszy Świętej jako bezkrwawego powtórzenia Kalwarii
- Konieczność sakramentu pokuty dla odzyskania łaski uświęcającej
- Obowiązek wyznawania wiary w realną obecność Chrystusa w Eucharystii
Kultura unieważniania grzechu
W tekście aż pięciokrotnie powtarza się zwrot „nie lękaj się”, co stanowi parodię prawdziwego orędzia ewangelicznego. Kościół zawsze nauczał, że bojaźń Boża jest początkiem mądrości (Ps 111,10), zaś św. Alfons Liguori w Przygotowaniu do śmierci (rozdz. 1) ostrzega: „Kto się nie boi grzechu, ten się nie boi sądu”.
Proponowana przez autora duchowość przypomina protestanckie „sola gratia” bez wymogu współpracy z łaską. Tymczasem Sobór Trydencki (sesja VI, kan. 4) potępił jako herezję twierdzenie, że „człowiek może być usprawiedliwiony bez uczynków”.
Diagnoza apostazji posoborowej
Cały artykuł stanowi żywą ilustrację słów Piusa XI z encykliki Quas Primas (1925): „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto ze stosunków społecznych, gdy zapomniano o królewskiej godności Chrystusa, wtedy państwo poczęło pozbawiać się tych wspaniałych dobrodziejstw, których źródłem jest uznawanie królewskiej godności Chrystusa”.
Brak jakiejkolwiek wzmianki o:
- Konieczności publicznego panowania Chrystusa Króla nad narodami
- Obowiązku walki z modernizmem potępionym w Lamentabili i Pascendi
- Prawdziwej pobożności maryjnej (Marji) jako antidotum na herezje
Komentarz ks. Skurasa to klasyczny przykład teologicznego samobójstwa posoborowej sekty, gdzie doktryna zostaje zastąpiona terapią, łaska – samopoczuciem, a Krzyż – relaksującym pobłażaniem. Jak ostrzegał św. Pius X: „Moderniści umieszczają się pomiędzy wierzącymi i nie-wierzącymi – należą do obu grup i do żadnej” (Pascendi, n. 41).
Za artykułem:
Nowy rok nie zaczyna się od postanowień, ale od przyjęcia miłości Jezusa Chrystusa (opoka.org.pl)
Data artykułu: 31.12.2025







