Portal „Gość Niedzielny” w materiale z 2 stycznia 2026 r. koncentruje się na wzroście cyberprzestępczości dokonywanej przez ukraińskie zorganizowane grupy przestępcze, podszywające się pod pracowników banków i platform inwestycyjnych. Artykuł podkreśla „wysoki stopień zorganizowania” grup działających „na wzór korporacji”, gdzie kandydaci badani są wariografem. Według rzecznika Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości Marcina Zagórskiego, „w rozbitych dotąd cybergangach obywatele Ukrainy stanowili przeszło 90 proc. składu”. Gazeta alarmuje o rosnącej skali zjawiska – z 85 tys. oszustw w 2023 r. do 93 tys. w roku ubiegłym.
Naturalistyczna redukcja zła do statystyk policyjnych
„Statystyki nie wyodrębniają oszustw według modus operandi, jednak policjanci i prokuratorzy z pionów do zwalczania cyberprzestępczości przyznają, że spraw +na bankowca+ i +na inwestycje+ jest mnóstwo” – relacjonuje posoborowy portal. Ta policyjno-biurokratyczna narracja odsłania całkowitą teologiczną bankructwo współczesnego „Kościoła”, który zredukował walkę ze złem do policyjnych statystyk i „skuteczności ścigania”. Gdzież jest głoszenie słowa Bożego, które „żywe jest i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha” (Hbr 4,12)? Milczenie o grzechu jako źródle przestępczości to damnatio silentio całej doktryny o grzechu pierworodnym.
Zapomniana katolicka nauka społeczna
„Gość Niedzielny” przemilcza fundamentalną zasadę encykliki Quas primas Piusa XI: „Nie będzie pokoju dopóty, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Brak jakiegokolwiek odniesienia do królewskiej władzy Chrystusa nad narodami i obowiązku podporządkowania prawodawstwa Jego prawu ujawnia apostazję współczesnych struktur. Kiedy ostatnio jakikolwiek „biskup” przypomniał słowa Leona XIII: „Państwa nie mogą bez zbrodni zachowywać się tak, jakby Bóg w ogóle nie istniał” (Immortale Dei)?
Modernistyczny kult człowieka zamiast bojaźni Bożej
Opisując przestępców jako „wyspecjalizowanych specjalistów”, artykuł mimowolnie gloryfikuje ich know-how, podczas gdy katolicka nauka moralna nazywa ich czyn „rażącą niesprawiedliwością” (Katechizm Rzymski, III cz., VIII przykazanie). Brak potępienia samego zła w imieniu Boga to przejaw modernizmu potępionego w dekrecie Lamentabili (1907): „Nauka chrześcijańska była z początku żydowską, lecz na skutek stopniowego rozwoju stała się najpierw Pawłową, następnie Janową, aż wreszcie grecką i powszechną” (pkt 60). Dziś zaś stała się „statystyczną” i „policyjną”.
„Ten kawałek ťtortuŤ jest praktycznie poza zasięgiem polskich grup przestępczych” – przyznał cytowany w artykule wysoki oficer CBZC.
To zdanie demaskuje laicką mentalność rządzącą strukturami posoborowymi. Gdy święty Pius X w Pascendi wskazywał, że „moderniści mieszają sprawy świeckie z duchownymi” (§3), dziś widzimy odwrotność: całkowite pomieszanie porządku nadprzyrodzonego z czysto świeckim „zarządzaniem bezpieczeństwem”.
Milczenie o źródłach zła: apostazja narodów
Najcięższym zarzutem wobec komentowanego materiału jest całkowite pominięcie duchowych przyczyn plagi przestępczości. Gdzie analiza potępiona przez Syllabus błędów Piusa IX: „Kościół nie może skutecznie bronić etyki ewangelicznej, ponieważ niezmiennie trwa przy swych poglądach” (pkt 63)? W rzeczywistości to właśnie odejście narodów od Chrystusa Króla sprowadza kary opisane u proroków: „Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku (…). Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu” (Jer 17,5.7).
Jedyna skuteczna odpowiedź: Chrystus Król
W obliczu narastającego chaosu moralnego, struktury posoborowe proponują wyłącznie policyjne remedium, podczas gdy jedyne rozwiązanie wskazał Pius XI: „Jeżeliby ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, porządek i uspokojenie, zgoda i pokój” (Quas primas). Dopóki jednak „duchowni” nie wzywają do publicznego uznania panowania Chrystusa, ich działania pozostają jedynie leczeniem objawów zamiast przyczyn choroby.
Za artykułem:
"Rz": Inwazja cybergangów ze Wschodu (gosc.pl)
Data artykułu: 02.01.2026







