Portal eKAI (2 stycznia 2026) promuje inicjatywę dr Agaty Rujner pod hasłem „Kolęda 2026 – z miłości do Kościoła”, przedstawiając ją jako próbę „budowania bezpiecznej wspólnoty” poprzez wykorzystanie tradycyjnego okresu wizyt duszpasterskich do okazywania „realnej solidarności z osobami skrzywdzonymi w Kościele”. Projekt zakłada dystrybucję specjalnego obrazka z wizerunkiem Dzieciątka Jezus namalowanym przez Aleksandrę Samołyk, który ma służyć jako narzędzie dialogu i „znak pamięci”.
Naturalistyczna redukcja misji Kościoła
Inicjatywa dr Rujner stanowi klasyczny przykład modernistycznej reductio ad absurdum, gdzie nadprzyrodzona misja Kościoła zostaje sprowadzona do poziomu terapii grupowej. Jak stwierdza dokument Lamentabili sane: „Gdy nauka chrześcijańska była z początku żydowską, lecz na skutek stopniowego rozwoju stała się najpierw Pawłową, następnie Janową, aż wreszcie grecką i powszechną” (Lamentabili, pkt 60). Analogicznie współczesny modernizm przekształca religię w projekt socjotechniczny, gdzie:
„Celem inicjatywy jest uświadomienie na poziomie lokalnym, że »temat« osób skrzywdzonych i Komisji to nie jakaś »medialna« nagonka, walka z Kościołem czy ideologia związana z jakimiś środowiskami, ale że to sprawa leżąca na sercu konkretnych ludzi”
Papież Pius XI w encyklice Quas primas przypominał: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa„. Tymczasem omawiana akcja całkowicie pomija władzę Chrystusa Króla, zastępując ją psychologizującym dyskursem o „bezpiecznej przestrzeni”. Brak jakiejkolwiek wzmianki o:
- Grzechu jako źródle krzywd
- Potrzebie sakramentalnej pokuty
- Obowiązku naprawienia zgorszeń
- Nadprzyrodzonym charakterze Kościoła
Demontaż hierarchii pod płaszczykiem dialogu
Dr Rujner deklaruje: „Teraz nie chcę zachęcać do pisania listów. Mam wrażenie, że zmiana jest możliwa głównie poprzez relacje i działania oddolne„. Ta pozornie niewinna teza stanowi jawne odrzucenie principii hierarchici definiowanego przez Papieża Leona XIII w Satis cognitum:
„Kościół jest społeczeństwem nierównym, obejmującym dwie kategorie osób: pasterzy i trzodę; tych, którzy zajmują miejsce w różnych stopniach hierarchii, i lud wierny. I ci pierwsi i ci drudzy, chociaż obowiązki ich nie są jednakowe, jednak pod względem konieczności wiążą się wzajemnie”
Proponowany model „działań oddolnych” wyklucza nadprzyrodzoną władzę kluczy, zastępując ją świeckimi mechanizmami rozwiązywania konfliktów. Jak trafnie zauważono w Syllabusie błędów: „Nauka chrześcijańska była z początku żydowską, lecz na skutek stopniowego rozwoju stała się najpierw Pawłową, następnie Janową, aż wreszcie grecką i powszechną” (Syllabus, pkt 60). W tym kontekście „Kolęda 2026” stanowi kolejny etap ewolucji – przejście od struktury hierarchicznej do demokratycznej samoorganizacji.
Symbolika jako substytut sakramentalnej rzeczywistości
Centralnym elementem inicjatywy jest obrazek Dzieciątka Jezus, który – jak wyjaśnia autorka – ma być „znakiem pamięci” i „pretekstem do rozmowy„. W tradycyjnej teologii katolickiej sacramentalia (jak medaliki czy obrazy) zawsze pozostają w ścisłym związku z sakramentami, pełniąc funkcję dispositiones ad gratiam. Tymczasem tutaj mamy do czynienia z czysto emocjonalnym symbolem pozbawionym:
- Zatwierdzenia władzy kościelnej
- Związku z liturgią
- Wymiaru pokutnego
- Pobudzania do cnoty wiary
Jak trafnie diagnozował Pius X w Lamentabili sane: „Pismo Święte nie dowodzą Bóstwa Jezusa Chrystusa, lecz jest ono dogmatem, który świadomość chrześcijańska wyprowadziła z pojęcia mesjasza” (Lamentabili, pkt 27). Analogicznie omawiany obrazek staje się projekcją współczesnych potrzeb psychologicznych, a nie narzędziem prowadzącym do adoracji Boga-Człowieka.
Ekumeniczna relatywizacja prawdy
Szczególnie znacząca jest deklaracja: „to nie jest inicjatywa przeciwko komukolwiek, ani zaproszenie wyłącznie dla świeckich„. To pozornie niewinne stwierdzenie ukazuje głęboki relatywizm doktrynalny, gdzie:
- Brak rozróżnienia między stanem duchownym a świeckim
- Zanegowano konieczność jurysdykcji dla ważnego działania
- Przyjęto zasadę równości wszystkich wierzących niezależnie od stanu łaski
Papież Pius IX w Syllabusie potępił podobne błędy: „Każdy człowiek jest wolny, aby przyjąć i wyznawać tę religię, którą uważa za prawdziwą, kierując się światłem rozumu” (Syllabus, pkt 15) oraz „Dobra nadzieja przynajmniej powinna być pokładana w zbawieniu wiecznym wszystkich tych, którzy wcale nie są w prawdziwym Kościele Chrystusa” (pkt 17). „Kolęda 2026” realizuje dokładnie te potępione zasady, promując model Kościoła jako płynnej wspólnoty dialogującej, a nie Oblubienicy Chrystusa strzegącej depozytu wiary.
Teologiczne konsekwencje apostazji
Podsumowując, inicjatywa ta stanowi:
- Zaprzeczenie nadprzyrodzonej misji Kościoła – zastąpionej terapeutycznym humanitaryzmem
- Demontarz struktury hierarchicznej na rzecz „oddolnych działań”
- Relatywizację prawdy objawionej poprzez skupienie na subiektywnych doświadczeniach
- Profanację okresu kolędowego, który w tradycji służył błogosławieństwu domostw i weryfikacji życia sakramentalnego
Jak przypomina Papież Pius XI w Quas primas: „Wówczas to wreszcie […] będzie można uleczyć tyle ran, wówczas to będzie nadzieja, że prawo dawną powagę odzyska, miły pokój znowu powróci, z rąk miecze i broń wypadną, gdy wszyscy chętnie przyjmą panowanie Chrystusa i posłuszni Mu będą„. Tymczasem „Kolęda 2026” jest kolejnym krokiem w budowaniu Königreich ohne König – królestwa bez Króla, gdzie Chrystus zostaje zredukowany do symbolu społecznej terapii.
Za artykułem:
WarszawaInicjatywa „Kolęda 2026 – z miłości do Kościoła” (ekai.pl)
Data artykułu: 02.01.2026







