Portal Więź.pl w podsumowaniu roku 2025 („Czy w 2025 pękła bańka AI i przestaliśmy wierzyć w obietnice big techów?”, 3 stycznia 2026) analizuje zjawiska kulturowe przez pryzmat naturalistycznej antropologii, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar człowieka i społeczeństw. Autorzy – Katarzyna Czajka-Kominiarczuk, Bartosz Bartosik i Karol Grabias – skupiają się na:
zmęczeniu kulturą wizualną generowaną przez algorytmy, bezradności kultury masowej wobec braku nowych idei, performatywnych zachowaniach Donalda Trumpa, postaci Grzegorza Brauna i normalizowaniu rewizjonizmu Holokaustu
Redukcja człowieka do wymiaru technologicznego
Opis „zmęczenia algorytmami” i „kryzysu kreatywności” stanowi mimowolne potwierdzenie prawdy wyrażonej w Syllabusie błędów Piusa IX: „Błądziłby bardzo, kto odmawiałby Chrystusowi władzy nad sprawami doczesnymi” (Syllabus, pkt 55). Kulturowe bankructwo AI wynika bezpośrednio z porzucenia zasady Regnare Christum volumus! – gdy człowiek odrzuca łaskę uświęcającą, jego twórczość degeneruje się do poziomu mechanicznej kalkulacji.
Współczesny „brak nowych idei” to logiczna konsekwencja przyjęcia modernistycznej zasady ewolucji dogmatów. Jak nauczał św. Pius X w Lamentabili sane: „Dogmaty nie są niezmiennymi prawdami, lecz interpretacją faktów religijnych przez świadomość chrześcijańską” (pkt 22). Gdy zasada ta przenika kulturę, prowadzi do duchowej pustyni, gdzie nawet sztuczna inteligencja nie może zasymulować autentycznej transcendencji.
Polityka jako parodia królewskiej władzy Chrystusa
Opis „performansów” Donalda Trumpa i „rewizjonizmu” Grzegorza Brauna ukazuje społeczeństwo pozbawione prawdziwego króla. Pius XI w Quas primas jednoznacznie nauczał:
„Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi. (…) Tego rodzaju zaś królowanie domaga się od państwa, aby w całym swoim ustawodawstwie i w całym zarządzie liczyło się z przykazaniami Bożymi”
Tymczasem współczesna polityka – czy to w wydaniu amerykańskim, czy polskim – stała się groteskowym teatrem, gdzie pozbawieni namaszczenia przywódcy odgrywają role monarchów, odrzuciwszy jedynego prawowitego Władcę Narodów. Braunowska negacja Holokaustu to jedynie skrajny przejaw szerszego zjawiska: rewizji Dekalogu i praw naturalnych przez zbuntowany rozum.
Kultura bez Krzyża: samouwielbienie w miejsce adoracji
Rozmówcy portalu Więź.pl diagnozują:
„w cieniu kryzysów rodzi się europejskie poczucie sprawczości”
To klasyczny przykład homo incurvatus in se – człowieka zwiniętego w sobie, który zamienia kult Boga w kult własnej „sprawczości”. Syllabus potępia tę postawę w punkcie 39: „Racja stanu jest źródłem i początkiem wszystkich praw”. Błąd identyczny popełniają autorzy, szukając nadziei w „europejskiej sprawczości” zamiast w Chrystusie Królu.
Niemożność stworzenia przekonującej kontynuacji Stranger Things czy innych produkcji masowych wynika z odcięcia sztuki od jej źródła – Boga piękności (Ps 26,4 Wlg). Gdy sztuka przestaje być via pulchritudinis prowadzącą do Stwórcy, staje się jałowym powielaniem algorytmicznych schematów.
Antropotechnika zamiast ewangelizacji
Problemy wskazywane przez portal Więź.pl – AI, polityczne performanse, kryzys kreatywności – są objawami, nie przyczynami. Sedno kryzysu stanowi systematyczne odrzucanie nauki Piusa XI:
„Nie ma zbawienia w żadnym innym, albowiem nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12)
Współczesna kultura to ars una technicae – sztuka zredukowana do techniki, gdzie człowiek usiłuje zastąpić łaskę algorytmami, królestwo Chrystusa – demokratycznymi performansami, a sąd ostateczny – „społecznym rozliczeniem” z przeszłością. Dopóki Europa nie powróci do publicznego uznania władzy Chrystusa Króla (Quas primas, pkt 18), wszystkie jej „projekty odnowy” będą jedynie kolejnymi mutacjami tego samego błędu.
Kultura algorytmów, polityka performansu i rewizjonizm moralny to tylko współczesne wcielenie wiecznej herezji: Non serviam! Odpowiedzią nie jest „nowa strategia” czy „odbudowa sprawczości”, ale publiczne poświęcenie narodów Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Marji – jedyne antidotum na kryzys apostazji.
Za artykułem:
Czy w 2025 pękła bańka AI i przestaliśmy wierzyć w obietnice big techów? (wiez.pl)
Data artykułu: 03.01.2026







