Alkoholowa norma w rodzinie: naturalizacja grzechu pod płaszczykiem „odpoczynku”

Podziel się tym:

Portal Opoka (2 stycznia 2026) prezentuje tekst alarmujący o wpływie alkoholu obecnego podczas rodzinnych spotkań świątecznych na dzieci. Autor wskazuje, że obserwacja dorosłych sięgających po piwo przy każdym posiłku czy wieczornym relaksie kształtuje w dzieciach przeświadczenie, iż alkohol jest nieodłącznym elementem świętowania i odpoczynku. Artykuł ogranicza się jednak do psychologicznych i społecznych konsekwencji, całkowicie pomijając duchowy wymiar problemu.


Naturalizacja zła pod pozorem niewinności

„Butelka do obiadu, kolejna wieczorem” – ten opis nie budzi w autorze moralnego niepokoju, lecz jedynie troskę o niewłaściwą socjalizację dzieci. Tymczasem Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 1401) jednoznacznie określał pijaństwo jako grzech śmiertelny, a św. Alfons Liguori w Teologii moralnej nauczał, że „nawet umiarkowane picie staje się grzechem, gdy prowadzi do niebezpieczeństwa upicia się lub gorszącego przykładu”.

Autor popełnia fundamentalny błąd, sprowadzając problem do kwestii „wzorców odpoczynku”, podczas gdy w rzeczywistości mamy do czynienia z systematycznym łamaniem V przykazania w obecności najsłabszych. Św. Jan Chryzostom w Homiliach o Ewangelii Mateusza ostrzegał: „Kto gorszy tych małych, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi…” (Mt 18,6).

Psychologizacja zamiast nawrócenia

Proponowane „rozwiązanie” autora odzwierciedla modernistyczne przekształcenie religii w terapię: „Decyzja o bardziej świadomym, trzeźwym i obecnym przeżywaniu codzienności”. Gdzie jest wezwanie do modlitwy, sakramentów pokuty i Eucharystii? Gdzie nawiązanie do cnót wstrzemięźliwości i umiarkowania?

Papież Pius XI w encyklice Casti connubii nauczał, że „zadaniem rodziców katolickich jest ukazać wszystkim, że Kościół… jest najpewniejszym stróżem rodziny i świętości małżeństwa”. Tymczasem tekst Opoki próbuje zastąpić łaskę uświęcającą poradami z poradników rozwojowych, co doskonale wpisuje się w modernistyczną redukcję wiary do „doświadczenia emocjonalnego”.

Milczenie o grzechu i odpowiedzialności

Szokująca jest całkowita absencja pojęć: grzech, szatan, pokusa, zgorszenie, sąd ostateczny. Autor nie dostrzega, że każde podanie alkoholu przy rodzinnym stole w obecności dzieci to potencjalne współudział w przyszłych grzechach nieczystości, przemocy i utraty wiary. Św. Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej (II-II, q. 43) wykazywał, że zgorszenie jest grzechem przeciwko miłości bliźniego, gdyż „niszczy duchowe życie duszy”.

Wielokrotnie powtarzane w tekście określenie „odpowiedzialne picie” to typowy przykład relatywizacji zła. Jak przypominał św. Augustyn: „Miłość prawdy wymaga nienawiści do kłamstwa” (Enarrationes in Psalmos, Ps. 54). Nie istnieje „odpowiedzialne” podtruwanie dusz substancją, która – jak uczy doświadczenie – regularnie prowadzi do utraty rozumu, rozwiązłości i przemocy.

Kryzys ojcostwa i męskiej ascezy

Tekst pomija kluczowy wymiar problemu: alkohol jako substytut ojcostwa i męskiego przywództwa. Mężczyzna sięgający po piwo przy stole rodzinnym demonstruje niezdolność do prawdziwego odpoczynku w Bogu, do roli kapłana domowego kościoła. Św. Paweł napomina: „Nie upijajcie się winem, bo to jest [przyczyną] rozwiązłości, ale napełniajcie się Duchem” (Ef 5,18).

Wielowiekowa tradycja zakonów rycerskich i bractw trzeźwości pokazuje, że prawdziwa męskość rodzi się z ascezy, nie zaś z ulegania słabościom. Bł. Honorat Koźmiński w Wskazaniach dla bractw trzeźwości pisał: „Kto nie panuje nad żołądkiem, ten nie zapanuje nad pożądliwościami ciała”.

Apokatastaza bez Chrystusa

Proponowane na końcu tekstu „świadome wybory” i „radość bez procentów” to klasyczny przykład naturalistycznej utopii, oderwanej od rzeczywistości grzechu pierworodnego. Autor sugeruje, że wystarczy ludzka dobra wola, by osiągnąć szczęście, całkowicie pomijając potrzebę łaski i odkupienia.

Tymczasem Sobór Trydencki w dekrecie o usprawiedliwieniu (sesja VI, rozdz. 5) nauczał wyraźnie: „Bez łaski Bożej przez Jezusa Chrystusa… nie możemy podobać się Bogu, nie możemy wierzyć, mieć nadziei, miłować czy czynić pokuty”. Jakże daleko tej prawdy do psychologicznych dywagacji współczesnych „specjalistów”!

Zatruta studnia „katolickiego” dziennikarstwa

Fakt publikacji takiego tekstu na portalu deklarującym się jako katolicki dowodzi głębokiego kryzysu tożsamości w strukturach okupujących Watykan. Gdy zamiast płomiennego kazania o naśladowaniu Chrystusa – Sługi cierpiącego, który „grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu” (1 P 2,22) – otrzymujemy wyblakłe porady wychowawcze, widać wyraźnie: duch świata zwyciężył ducha Ewangelii.

Papież św. Pius X w encyklice Pascendi dominici gregis demaskował takich autorów: „Moderniści… przyjmują pozycję czysto życiową, która jeśli jest konsekwentnie rozwijana, prowadzi do ateizmu” (pkt 39). Czyż nie o tym właśnie świadczy tekst, w którym „trzeźwość” oznacza jedynie abstynencję fizyczną, nie zaś czystość serca i umysłu?

Wierni katolicy nie potrzebują psychologicznych wywodów o „wzorcopodobnych komunikatach”. Potrzebują jasnego nauczania o grzechu, cnocie i wieczności, podpartego przykładem świętych abstynentów: św. Mikołaja z Flüe, św. Jana Bosko czy św. Maksymiliana Kolbego. Dopóki „katolickie” media będą produkować takie nijakie treści, dopóty rodziny będą tonąć w alkoholowej niewoli – ze zgorszeniem dzieci i ku radości szatana, który „jak lew ryczący krąży, szukając kogo pożreć” (1 P 5,8).


Za artykułem:
Alkohol jako tło rodzinnych spotkań. Co zapamiętały nasze dzieci po Bożym Narodzeniu i Sylwestrze?
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 02.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.