Portal Catholic News Agency (3 stycznia 2026) relacjonuje amerykańską operację wojskową w Caracas, zakończoną pojmaniem prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro na podstawie aktu oskarżenia o „korupcję napędzaną kokainą” i „spisek narkoterrorystyczny”. Dokument sądowy z Nowego Jorku przedstawia reżim Maduro jako strukturalnie powiązany z kartelami narkotykowymi, podczas gdy amerykański sekretarz stanu Marco Rubio deklaruje zakończenie operacji bez dalszych działań.
Prawo Międzynarodowe czy Prawo Silniejszego?
Interwencja zbrojna na terytorium suwerennego państwa, nawet wobec zarzutów kryminalnych, stanowi de facto akt wojny prewencyjnej. Kościół katolicki uczy, że „narody nie mogą bezkarnie deptać praw boskich i naturalnych” (Pius XII, Summi Pontificatus). Jednakże sama zasada bellum iustum wymaga spełnienia ścisłych warunków:
„Dla usprawiedliwienia wojny konieczne jest, aby istniała przyczyna słuszna i poważna, aby wszelkie inne środki załatwienia sporu zostały wyczerpane lub okazały się bezskuteczne, aby istniała odpowiednia widoczność powodzenia oraz aby spodziewane zło nie było większe od zamierzonego dobra”
(Św. Robert Bellarmin, De Laicis).
Brak jakiejkolwiek wzmianki o próbach mediacji przez organizacje międzynarodowe czy wspólnotę katolickich narodów Ameryki Łacińskiej ujawnia cynizm realpolitik, gdzie moralność ustępuje przed geopolityczną wygodą. Jak zauważył Pius XI w Quas Primas: „Państwa, które nie podporządkują swej władzy Chrystusowi, pogrążą się nieuchronnie w despotyzmie”.
Milczenie o Pierwotnej Przyczynie Zła
Artykuł pomija kluczowy fakt: kryzys wenezuelski jest bezpośrednim owocem odrzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla. Gdy w 1999 roku Hugo Chávez usunął symbole chrześcijańskie z konstytucji, wprowadzając neomarksistowską „rewolucję boliwariańską”, Kościół ograniczył się do mglistych apeli o „dialog”, zamiast jednoznacznie ekskomunikować uzurpatorów. „Cała władza na niebie i na ziemi została mi dana” (Mt 28,18) – jakże aktualne słowa wobec laickich tyranii!
Hipokryzja 'Nowego Porządku Świata’
Amerykańskie oskarżenia o „kokaową korupcję” brzmią groteskowo w kontekście legalizacji narkotyków w kilkunastu stanach USA. Jak pisze Pius XI w Divini Redemptoris: „Komunizm i liberalizm to dwie strony tego samego materialistycznego błędu”. Tymczasem zarówno reżim Maduro, jak i jego amerykańscy oskarżyciele, odrzucają principium unitatis – Boski porządek, który jedynie może zapewnić trwały pokój.
Katastrofalne Skutki Rewolucji Soborowej
Brak głosu hierarchii katolickiej w tej sprawie to symptom głębszej apostazji. Gdyby prawowici biskupi Wenezueli – tacy jak abp Ramón Ignacio Méndez (†1839), który w 1827 r. rzucił ekskomunikę na Simóna Bolívara – zachowali wierność Tradycji, naród nie pogrążyłby się w chaosie. Niestety, posoborowi „duchowni” ograniczyli się do „biurokratycznych protestów pozbawionych mocy ex opere operato” (św. Pius X, Pascendi), otwierając drogę dla krwawych tyranii.
Jedyna Droga Wyjścia
Rozwiązanie kryzysu nie leży w wymianie jednych uzurpatorów na drugich, lecz w publicznym poświęceniu Wenezueli Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Marji. Jak przypomina Pius XI: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym – oto nasza jedyna nadzieja” (Quas Primas). Dopóki narody nie uznają Regnum Sociale Christi, dopóty będą nurzać się w przemocy i korupcji – czy to pod czerwoną, czy „demokratyczną” maską.
Za artykułem:
U.S. indictment accuses Venezuelan president Maduro of years of ‘cocaine-fueled corruption’ (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 03.01.2026







