Portal Catholic News Agency (3 stycznia 2026) donosi o ekspansji organizacji FOCUS na teren parafii amerykańskich, przedstawiając to jako „rewitalizację lokalnego Kościoła” poprzez program FOCUS Parish. Według relacji, inicjatywa ma „formować misjonarskich uczniów” poprzez tworzenie małych wspólnot oraz „wbudowywanie” dwóch etatowych „misjonarzy” w struktury parafialne. Założyciel FOCUS Curtis Martin i jego syn Brock deklarują, że jest to odpowiedź na potrzebę dotarcia „tam, gdzie są ludzie”, gdyż „większość nie żyje na kampusach”.
Protestanckie korzenie metody
„Ewangelizacja zakorzenia się, gdy następuje prawdziwe przekształcenie. Będzie miała miejsce w rodzinach i parafiach. Tam żyją katolicy”
– twierdzi Curtis Martin, ujawniając całkowite niezrozumienie katolickiej natury parafii. Parafia w tradycyjnym ujęciu to przede wszystkim miejsce sprawowania Ofiary Mszy Świętej i udzielania sakramentów – jak przypomina Codex Iuris Canonici z 1917 r. (kan. 216 §1), a nie teren dla „misjonarskich relacji”.
Model „małych grup” forsowany przez FOCUS stanowi bezpośrednie zapożyczenie z sekt protestanckich, co potwierdza retoryka Brock Martina: „Misjonarze stają się częścią kultury parafii, tworząc środowiska, w których dzieli się Ewangelię”. Katolicka ewangelizacja nigdy nie polegała na „dzieleniu się świadectwem” w kręgach koleżeńskich, lecz na głoszeniu niezmiennego depozytu wiary przez uprawnionych pasterzy (por. Humani generis, Pius XII).
Naturalistyczna redukcja łaski
Artykuł nie wspomina ani razu o Najświętszej Ofierze, łasce uświęcającej czy obowiązku życia w stanie łaski. Zamiast tego powtarza modernistyczne slogany o „przekształceniu” i „nadziei”, odarte z nadprzyrodzonej perspektywy. Curtis Martin ubolewa:
„Wielu liderów w Kościele to dobrzy ludzie, ale są zniechęceni i zarządzają powolnym upadkiem”
, nie zauważając, że „powolny upadek” jest nieuniknioną konsekwencją odrzucenia przez posoborowców prawdziwej Ofiary i sakramentalnego kapłaństwa (potępione już w Lamentabili, pkt 51).
Dowodem teologicznej pustki inicjatywy jest 100% wskaźnik retencji „misjonarzy” w parafiach w porównaniu z 25% odejść na kampusach. Fenomen ten nie świadczy o „powołaniu”, lecz o wyborze wygodniejszej formy aktywności – zamiast konfrontacji ze środowiskiem akademickim, „misjonarze” funkcjonują w przestrzeni już w pełni zdominowanej przez posoborowy relatywizm.
Fałszywa eschatologia wzrostu
Wypowiedź założyciela FOCUS demaskuje utopijną wizję:
„Chrześcijaństwo rosło w każdym pokoleniu od czasów Chrystusa. Żyjemy w bardzo nienormalnym czasie, przynajmniej na Zachodzie. Kurczy się. To nie powinno tak wyglądać”
. Stwierdzenie to ignoruje objawioną prawdę o eschatologicznym odstępstwie (2 Tes 2,3) oraz ostrzeżenia o „czasach ostatecznych, gdy ludzie zbiorą sobie nauczycieli według własnych pożądań” (2 Tym 4,3).
Planowany wzrost do 50 parafii w 2026 roku – przy 16 000 placówek w USA – ujawnia całkowitą niezdolność do realnej oceny skali kryzysu. „Rewitalizacja” ogranicza się do wprowadzenia protestanckich metod w struktury już wcześniej zdemolowane przez posoborową rewolucję – co przypomina próbę gaszenia pożaru benzyną.
W świetle niezmiennego Magisterium Kościoła, inicjatywy takie jak FOCUS Parish stanowią jedynie simulacrum ewangelizacji – mechanizm utrwalający apostazję poprzez nadanie jej pozorów dynamizmu. Jak ostrzega św. Pius X w Pascendi: „Moderniści zastępują prawdziwą pobożność pobożnością czysto emocjonalną i humanitarną” (pkt 39). Dopóki „misjonarze” nie powrócą do jedynego źródła odnowy – Ofiary Mszy Świętej i prawdziwego życia sakramentalnego – ich działalność pozostanie jedynie świeckim aktywizmem w religijnej otoczce.
Za artykułem:
FOCUS expands reach into parishes, hoping to revitalize local Church (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 03.01.2026







