Portal eKAI (4 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedź „biskupa” Artura Mizińskiego na temat zakończenia Roku Jubileuszowego w strukturach posoborowych. „Biskup pomocniczy archidiecezji lubelskiej” – jak określa go portal – wychwala „czas łaski” pod przewodnictwem „papieża” Leona XIV, wspomina spotkania z „Janem Pawłem II” i propaguje naturalistyczną wizję „miłosierdzia” oderwanego od dogmatu. Artykuł stanowi klasyczny przykład modernistycznej pseudoteologii, gdzie zbawienie bez nawrócenia i eklezjologia zgromadzenia zastępują jedyną prawdziwą Ofiarę Kalwarii.
Farsa „drzwi świętych” jako parodia prawdziwego Jubileuszu
„miliony wiernych przekroczyły Drzwi Święte w rzymskich bazylikach”
Rzymska ceremonia zamknięcia „drzwi świętych” Bazyliki Piotrowej 6 stycznia 2026 r. to jawny akt bałwochwalczego synkretyzmu, nieposiadający żadnych podstaw w Tradycji Kościoła. Prawdziwy Jubileusz katolicki, ostatni ogłoszony przez Piusa XII w 1950 r., wymagał:
- Publicznego uznania Sociale Regnum Christi – społecznego panowania Chrystusa Króla nad narodami (Quas Primas, Pius XI)
- Warunkowego odpustu zupełnego jedynie po:
- Spowiedzi świętej w stanie łaski używając prawowitego formularza
- Komunii św. przyjętej w rycie trydenckim
- Modlitwie pro rectoribus za władców świeckich i kościelnych
Tymczasem posoborowa „łaska jubileuszowego przebaczenia” – jak przyznaje sam Miziński – sprowadza się do mechanicznego przekroczenia progu zdesakralizowanych już budynków, gdzie „msza” jest jedynie pamiątką wspólnoty („stół zgromadzenia”). Jak nauczał św. Robert Bellarmin: „Extra Ecclesiam nulla gratia” – poza Kościołem nie ma łaski (De Romano Pontifice). Skoro zaś neo-kościół odrzuca dogmat o Chrystusie Królu, wszystkie jego „obrzędy” są świętokradczą symulacją.
Kult człowieka zamiast kultu Boga w Trójcy Jedynego
„Papież «jest pełen serdeczności, życzliwości, otwartości i bezpośredniości w kontakcie»”
Opis spotkania z uzurpatorem Bergoglio odsłania sedno posoborowej herezji: zastąpienie Boga-Człowieka kultem „ludzkich cnót” przywódcy sekty. Gdy Miziński zachwyca się „bezpośredniością” antypapieża, dokonuje dokładnie tego, co potępia Syllabus Piusa IX: „Religia nie powinna być zwalczana przez państwo, a państwo nie powinno się wtrącać w sprawy religii” (pkt 55). Prawowici papieże podkreślali, że „pokój Chrystusa w królestwie Chrystusa” (Ubi Arcano Dei, Pius XI) – nie zaś w dobrych relacjach z uzurpatorami.
Wspomnienie zaś „święceń kapłańskich” udzielonych przez „Jana Pawła II” w Lublinie w 1987 r. to jawna profanacja sakramentu. Kapłanami nie zostaje się przez „doświadczenia życiowe”, lecz przez niezmienną łaskę święceń ważnie udzielonych. Tymczasem nowy ryt święceń z 1968 r. jest nieważny z powodu:
- Zmniejszenia wymaganego intentio faciendi quod facit Ecclesia
- Usunięcia formy: „Accipe potestatem offerre sacrificium…”
- Zredukowania kapłaństwa do funkcji przewodniczącego zgromadzeniu (Lumen Gentium 28)
Teologia fałszywego miłosierdzia bez sprawiedliwości
„Pan Bóg ze swoją łaską jest zawsze przy nas”
Kluczowy błąd artykułu tkwi w promowaniu religii słodkiego boga-uniwersalisty, który „nie jest niczym ograniczony w obdarowywaniu miłością”. To jawna herezja potępiona przez Piusa VI w konstytucji Auctorem fidei (1794), gdzie odrzucono twierdzenie, jakoby „Bóg pragnie zbawienia wszystkich ex intentione absoluta”. Łaska jest warunkowa – wymaga „nawrócenia i chrztu” (Mk 16,16), zaś „drzwi święte” prowadzą jedynie do wiecznego potępienia, jeśli przechodzi się przez nie w stanie grzechu ciężkiego.
Miziński powołuje się na „przesłanie Leona XIV”, który miał mówić o „nieustannej drodze” ku niebu. Tymczasem prawdziwy Kościół naucza: „Ecclesia non est domus probationis, sed domus orationis” – Kościół nie jest domem próby, lecz domem modlitwy (Katechizm Rzymski). „Czas łaski” kończy się z chwilą śmierci – nie ma „nieustannego roku łaski” poza sakramentami i stanem uświęcenia.
Duchowa zaraza neo-kościoła w służbie Antychrysta
Cały artykuł stanowi modelowy przykład modernistycznej infiltracji polegającej na:
- Naturalizacji nadprzyrodzoności – łaska sprowadzona do emocjonalnego „przeżycia”
- Ekumenizacji eschatologii – „niebo” jako mglista perspektywa dla wszystkich religii
- Demolowaniu kapłaństwa przez wspominanie nieważnych święceń
Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili Sane: „Dogmaty nie są prawdami objawionymi, lecz interpretacją faktów religijnych” (pkt 22 – potępione). Gdy „biskup” Miziński mówi o „pogłębieniu wiary” przez przekroczenie progu, dokonuje właśnie tej modernistycznej redukcji.
Jedyną odpowiedzią wiernych musi być całkowite odrzucenie posoborowych anty-sakramentów i powrót do jedynej prawdziwej Ofiary Mszy św. Wszechczasów. Jak przypomina encyklika Mortalium Animos Piusa XI: „Jedność może powstać tylko wówczas, gdy wierni będą się trzymać nauki, otrzymanej od Apostołów przez Ojców”. Wszelkie zaś „jubileusze” organizowane przez antypapieży są jedynie przynętą na prostaczków, by odwieść ich od prawdziwej pokuty.
[Posoborowie] Jubileusz apostazji: pseudołaska w służbie neo-kościoła
Portal eKAI (4 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedź „biskupa” Artura Mizińskiego na temat zakończenia Roku Jubileuszowego w strukturach posoborowych. „Biskup pomocniczy archidiecezji lubelskiej” – jak określa go portal – wychwala „czas łaski” pod przewodnictwem „papieża” Leona XIV, wspomina spotkania z „Janem Pawłem II” i propaguje naturalistyczną wizję „miłosierdzia” oderwanego od dogmatu. Artykuł stanowi klasyczny przykład modernistycznej pseudoteologii, gdzie zbawienie bez nawrócenia i eklezjologia zgromadzenia zastępują jedyną prawdziwą Ofiarę Kalwarii.
Farsa „drzwi świętych” jako parodia prawdziwego Jubileuszu
„miliony wiernych przekroczyły Drzwi Święte w rzymskich bazylikach”
Rzymska ceremonia zamknięcia „drzwi świętych” Bazyliki Piotrowej 6 stycznia 2026 r. to jawny akt bałwochwalczego synkretyzmu, nieposiadający żadnych podstaw w Tradycji Kościoła. Prawdziwy Jubileusz katolicki, ostatni ogłoszony przez Piusa XII w 1950 r., wymagał:
- Publicznego uznania Sociale Regnum Christi – społecznego panowania Chrystusa Króla nad narodami (Quas Primas, Pius XI)
- Warunkowego odpustu zupełnego jedynie po:
- Spowiedzi świętej w stanie łaski używając prawowitego formularza
- Komunii św. przyjętej w rycie trydenckim
- Modlitwie pro rectoribus za władców świeckich i kościelnych
Tymczasem posoborowa „łaska jubileuszowego przebaczenia” – jak przyznaje sam Miziński – sprowadza się do mechanicznego przekroczenia progu zdesakralizowanych już budynków, gdzie „msza” jest jedynie pamiątką wspólnoty („stół zgromadzenia”). Jak nauczał św. Robert Bellarmin: „Extra Ecclesiam nulla gratia” – poza Kościołem nie ma łaski (De Romano Pontifice). Skoro zaś neo-kościół odrzuca dogmat o Chrystusie Królu, wszystkie jego „obrzędy” są świętokradczą symulacją.
Kult człowieka zamiast kultu Boga w Trójcy Jedynego
„Papież «jest pełen serdeczności, życzliwości, otwartości i bezpośredniości w kontakcie»”
Opis spotkania z uzurpatorem Bergoglio odsłania sedno posoborowej herezji: zastąpienie Boga-Człowieka kultem „ludzkich cnót” przywódcy sekty. Gdy Miziński zachwyca się „bezpośredniością” antypapieża, dokonuje dokładnie tego, co potępia Syllabus Piusa IX: „Religia nie powinna być zwalczana przez państwo, a państwo nie powinno się wtrącać w sprawy religii” (pkt 55). Prawowici papieże podkreślali, że „pokój Chrystusa w królestwie Chrystusa” (Ubi Arcano Dei, Pius XI) – nie zaś w dobrych relacjach z uzurpatorami.
Wspomnienie zaś „święceń kapłańskich” udzielonych przez „Jana Pawła II” w Lublinie w 1987 r. to jawna profanacja sakramentu. Kapłanami nie zostaje się przez „doświadczenia życiowe”, lecz przez niezmienną łaskę święceń ważnie udzielonych. Tymczasem nowy ryt święceń z 1968 r. jest nieważny z powodu:
- Zmniejszenia wymaganego intentio faciendi quod facit Ecclesia
- Usunięcia formy: „Accipe potestatem offerre sacrificium…”
- Zredukowania kapłaństwa do funkcji przewodniczącego zgromadzeniu (Lumen Gentium 28)
Teologia fałszywego miłosierdzia bez sprawiedliwości
„Pan Bóg ze swoją łaską jest zawsze przy nas”
Kluczowy błąd artykułu tkwi w promowaniu religii słodkiego boga-uniwersalisty, który „nie jest niczym ograniczony w obdarowywaniu miłością”. To jawna herezja potępiona przez Piusa VI w konstytucji Auctorem fidei (1794), gdzie odrzucono twierdzenie, jakoby „Bóg pragnie zbawienia wszystkich ex intentione absoluta”. Łaska jest warunkowa – wymaga „nawrócenia i chrztu” (Mk 16,16), zaś „drzwi święte” prowadzą jedynie do wiecznego potępienia, jeśli przechodzi się przez nie w stanie grzechu ciężkiego.
Miziński powołuje się na „przesłanie Leona XIV”, który miał mówić o „nieustannej drodze” ku niebu. Tymczasem prawdziwy Kościół naucza: „Ecclesia non est domus probationis, sed domus orationis” – Kościół nie jest domem próby, lecz domem modlitwy (Katechizm Rzymski). „Czas łaski” kończy się z chwilą śmierci – nie ma „nieustannego roku łaski” poza sakramentami i stanem uświęcenia.
Duchowa zaraza neo-kościoła w służbie Antychrysta
Cały artykuł stanowi modelowy przykład modernistycznej infiltracji polegającej na:
- Naturalizacji nadprzyrodzoności – łaska sprowadzona do emocjonalnego „przeżycia”
- Ekumenizacji eschatologii – „niebo” jako mglista perspektywa dla wszystkich religii
- Demolowaniu kapłaństwa przez wspominanie nieważnych święceń
Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili Sane: „Dogmaty nie są prawdami objawionymi, lecz interpretacją faktów religijnych” (pkt 22 – potępione). Gdy „biskup” Miziński mówi o „pogłębieniu wiary” przez przekroczenie progu, dokonuje właśnie tej modernistycznej redukcji.
Jedyną odpowiedzią wiernych musi być całkowite odrzucenie posoborowych anty-sakramentów i powrót do jedynej prawdziwej Ofiary Mszy św. Wszechczasów. Jak przypomina encyklika Mortalium Animos Piusa XI: „Jedność może powstać tylko wówczas, gdy wierni będą się trzymać nauki, otrzymanej od Apostołów przez Ojców”. Wszelkie zaś „jubileusze” organizowane przez antypapieży są jedynie przynętą na prostaczków, by odwieść ich od prawdziwej pokuty.
Za artykułem:
lubelska Bp Miziński: Jubileusz się kończy, ale nie kończy się czas łaski (ekai.pl)
Data artykułu: 04.01.2026







