Laicka hagiografia Andrzeja Paczkowskiego – narodowa idolatria wobec świeckich mitów

Podziel się tym:

Naturalistyczna narracja o „opozycjoniście”

Portal Opoka informuje o śmierci prof. Andrzeja Paczkowskiego (1938-2026), prezentując typowo modernistyczną hagiografię świeckiego działacza. W całym tekście dominuje naturalistyczna perspektywa, całkowicie pomijająca nadprzyrodzony wymiar ludzkiego życia i śmierci. Brak jakiegokolwiek odniesienia do stanu łaski uświęcającej, obowiązku publicznego wyznawania wiary czy katolickich zasad oceny działalności publicznej – co jest wymownym świadectwem apostazji współczesnych mediów podszywających się pod katolickie.

„Andrzej Paczkowski był historykiem wybitnym i odważnym w formułowaniu badawczych hipotez i stawianiu nowych pytań.”

Komentarz powyższy demaskuje relatywizm epistemologiczny autorów. W katolickiej nauce historia nie jest „formułowaniem hipotez”, lecz odkrywaniem obiektywnej prawdy poddanej Bożemu porządkowi. Jak nauczał Pius XII w Humani generis: „Zadaniem historyków jest odkrywać i przedstawiać tak, jak się rzeczy naprawdę miały, nawet wbrew własnym uprzedzeniom” (AAS 42/1950). Tymczasem Paczkowski propagował tzw. „nową historię”, otwarcie kwestionującą nadprzyrodzony charakter dziejów Polski.

Kult człowieka zamiast chwały Bożej

Artykuł przekształca się w świecki żywot świętego postępowej historiografii. Wychwalane „odważne hipotezy” dotyczą m.in. relatywizacji zbrodni komunistycznych i promowania tezy o „dobrym PPR przed stalinizmem”. To jawna zdrada zasad katolickiej historiografii, która – jak przypominał Leon XIII w Saepenumero considerantes – musi służyć „wykazaniu opatrznościowego działania Boga w dziejach narodów”.

Szczególnie obrzydliwy jest fragment:

„W latach 80. często przywoził z zagranicy wydawnictwa i fundusze dla organizacji podziemnych.”

Przemilczano fakt, iż większość tych publikacji pochodziła z masonerii zachodniej (głównie paryska „Kultura”) i propagowała liberalną destrukcję katolickiego porządku. Jak trafnie diagnozował św. Pius X w Notre charge apostolique: „Pod pozorem demokracji i równości wprowadza się nowy kult człowieka” (ASS 42/1910).

Fałszywy kult „Solidarności”

Rzekomy udział w „opozycji demokratycznej” to w rzeczywistości współpraca z siłami dążącymi do zastąpienia komunizmu laicką demokracją. Portal pisze:

„W 1981 r. zaangażował się także w wykłady we Wszechnicy Robotniczej przy Zarządzie Regionu Mazowsze.”

Wszechnica ta, kontrolowana przez środowiska liberalno-masońskie, głosiła m.in. konieczność rozdziału Kościoła od państwa i promowała „wolnościowe” interpretacje katolicyzmu. Tymczasem Pius XI w Quas Primas stanowczo potępił takie idee: „Władza (…) nie może (…) uważać się za zwolnioną od posłuszeństwa względem praw i władzy Boga i Chrystusa” (AAS 17/1925).

IPN – narzędzie rewizji katolickiej historii

Chlubienie się funkcją w Instytucie Pamięci Narodowej („kandydat Platformy Obywatelskiej”) to przyznanie się do współudziału w antykatolickiej polityce historycznej. IPN konsekwentnie pomija kluczową rolę katolicyzmu w kształtowaniu polskiej państwowości, redukując historię do świeckiego nacjonalizmu. Jak trafnie zauważył kard. August Hlond: „Polska będzie katolicka, albo jej nie będzie” – prawda całkowicie obca „historykom” pokroju Paczkowskiego.

Alpinizm jako substytut transcendencji

Opisy hobby zmarłego demaskują naturalistyczną mentalność autorów:

„Prywatnie przez lata uprawiał aktywnie taternictwo. (…) pełnił funkcję prezesa Polskiego Związku Alpinizmu.”

Brak jakiegokolwiek odniesienia do katolickiego wymiaru obcowania z przyrodą jako dziełem Stwórcy. To typowo modernistyczne sprowadzenie transcendencji do poziomu „przeżyć ekstremalnych”. Tymczasem św. Bonawentura w Itinerarium mentis in Deum nauczał: „Stworzenia są śladami (Boga), przez które wędrujemy ku Niemu” – prawda nieobecna w laickim świecie Paczkowskiego.

Apoteoza państwowych orderów

Wymienianie odznaczeń („Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski”, „Gloria Artis”) jako szczytowych osiągnięć życia to objaw bałwochwalczego kultu państwa. Pius XI w Divini Redemptoris ostrzegał: „Kiedy religia zostaje usunięta z życia publicznego (…), wtedy samo społeczeństwo zaczyna się chwiać” (AAS 29/1937). W katolickiej hierarchii wartości najwyższym zaszczytem jest świętość życia, a nie świeckie ordery.

Podsumowanie: milczenie o rzeczach ostatecznych

Najcięższym zarzutem wobec tekstu jest całkowite przemilczenie kwestii zbawienia duszy. W żadnym miejscu nie pada pytanie o stosunek zmarłego do wiary, o sakramenty, o życie łaską. To wymowny znak apostazji współczesnego dziennikarstwa, które – jak diagnozował św. Pius X w Lamentabili sane„sprowadza historię do czysto ludzkich zjawisk” (prop. 64). W obliczu śmierci każdy katolik winien pamiętać słowa Eklezjasty: „Boga się bój i przykazań Jego przestrzegaj, bo cały w tym człowiek” (Koh 12,13 Wlg).


Za artykułem:
Zmarł historyk, opozycjonista z czasów PRL, prof. Andrzej Paczkowski
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 03.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.