Laicki alarmizm pogodowy jako przejaw odejścia od Bożego panowania

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny informuje o ostrzeżeniach IMGW przed intensywnymi opadami śniegu, zawiejami i zamieciami śnieżnymi na północy Polski. Komunikat Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wskazuje na możliwość przyrostu pokrywy śnieżnej nawet o 60 cm, trudne warunki drogowe oraz ryzyko przerw w dostawie prądu. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alerty I, II i III stopnia, koncentrując się wyłącznie na technicznych aspektach zagrożeń.


Redukcja rzeczywistości do wymiaru czysto materialnego

Przedstawiony komunikat stanowi jaskrawy przykład naturalistycznej redukcji zjawisk przyrodniczych, całkowicie pomijającej ich nadprzyrodzony wymiar. Kościół katolicki od wieków nauczał, że „wszystkie stworzenia są jakby strunami, które palec Boży dotyka stosownie do swej woli” (Św. Augustyn, Wyznania). Tymczasem współczesne instytucje państwowe, w duchu oświeceniowego scjentyyzmu, traktują zjawiska atmosferyczne jako ślepe siły natury, podlegające wyłącznie ludzkiej kontroli i statystycznym modelom.

W encyklice Quas primas Pius XI jednoznacznie stwierdzał:

„Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] i wszystko jedno, czy jednostki, czy rodziny, czy państwa, gdyż ludzie w społeczeństwa zjednoczeni nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki”

. Pominięcie w oficjalnym komunikacie jakiejkolwiek wzmianki o Opatrzności Bożej czy obowiązku modlitwy w obliczu zagrożenia stanowi przejaw praktycznego ateizmu wpisanego w struktury współczesnego państwa.

Zanik katolickiej mentalności w obliczu żywiołów

Historyczne relacje z klęsk żywiołowych na ziemiach polskich – czy to z czasów kronikarza Jana Długosza, czy z okresu zaborów – nieodmiennie zawierały wezwania do publicznej pokuty, procesji błagalnych oraz aktów zawierzenia Bożemu Miłosierdziu. Jakże wymowny kontrast stanowi współczesny język urzędowych komunikatów, gdzie pojęcia takie jak grzech, pokuta czy zawierzenie Bogu zostały całkowicie wymazane z dyskursu publicznego.

Warto przypomnieć, że jeszcze w 1934 r., gdy powodzie nawiedziły Małopolskę, Episkopat Polski wydał specjalny list pasterski, w którym czytamy:

„Nawiedza Bóg Ojciec miłosierny ziemię naszą klęską powodzi. […] Niechaj ten dopust Boży obudzi sumienia, niech przywiedzie do opamiętania grzeszników”

. Dziś „pastorzy” neo-Kościoła ograniczają się do laickiego humanitaryzmu, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar wydarzeń.

Teologiczne konsekwencje pominięcia

Milczenie wobec panowania Chrystusa nad przyrodą stanowi nie tylko przejaw laicyzacji, ale wręcz bluźnierczą ignorancję wobec nauki Kościoła. Kateizm Rzymski naucza niezbicie: „Bóg jest Panem nieba i ziemi, wszystkiego, co widzialne i niewidzialne”. Św. Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej (I q. 103 a. 5) podkreślał, że „żadne stworzenie nie może działać poza poruszeniem przez Boga”.

Tymczasem IMGW – niczym współcześni czciciele pogańskiego bożka Meteorosa – kreuje iluzję absolutnej władzy człowieka nad żywiołami poprzez „systemy ostrzegania” i „modele prognostyczne”. To właśnie o takich postawach mówił Chrystus, przestrzegając:

„A gdy się modlicie, nie bądźcie jako obłudnicy; albowiem oni radzi w bóżnicach i na rogach ulic stojąc modlą się, aby się ludziom pokazowali”

(Mt 6, 5).

Duchowa zapaść „duszpasterstwa” pogodowego

Szczególnie wymowne jest całkowite milczenie struktur pseudo-katolickich, które – zamiast organizować modlitwy błagalne czy wystawiać Najświętszy Sakrament – bezkrytycznie powtarzają laickie narracje o „zmianach klimatu” i „ekstremalnych zjawiskach”. Ta postawa doskonale ilustruje teologiczne bankructwo posoborowej pseudo-reformy, która zastąpiła kult Boga Wszechmogącego czczeniem człowieka i jego technokratycznych iluzji.

Niech ostatnim słowem będą tu słowa papieża św. Piusa X z encykliki Pascendi dominici gregis:

„Moderniści […] przyrodę tak stawiają nad wszystko, że nic nie zostaje religii nadprzyrodzonemu porządkowi”

. Dopóki społeczeństwo nie powróci pod panowanie Chrystusa Króla, dopóty będzie skazane na bezradne wpatrywanie się w meteorologiczne wykresy zamiast w Przedwiecznego Pana historii.


Za artykułem:
IMGW ostrzega przed intensywnymi opadami śniegu: może spaść ponad pół metra
  (gosc.pl)
Data artykułu: 04.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.