Nowy Jork aresztuje Maduro: świecki teatr „sprawiedliwości” bez królewskiej władzy Chrystusa

Podziel się tym:

Portal Opoka relacjonuje zatrzymanie byłego przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żony Cilii Flores przez amerykańskie służby, oskarżając ich o udział w „zmowie narkoterroryzmu”. Artykuł koncentruje się na technicznych aspektach operacji – przewiezieniu śmigłowcami do brooklyńskiego aresztu, zarzutach prawnych (30 lat więzienia do dożywocia) oraz współpracy z kartelami narkotykowymi. Brakuje jednak kluczowej perspektywy: oceny wydarzeń przez pryzmat niezmiennego nauczania Kościoła katolickiego o społecznym panowaniu Chrystusa Króla (Pius XI, Quas primas).


„Sprawiedliwość” bez Boga: naturalistyczna karykatura prawa

Relacja portalu bezkrytycznie powiela świecką narrację o tzw. „wymiarze sprawiedliwości”, całkowicie ignorując fundamentalną zasadę katolicką: „Nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12). Amerykańskie trybunały, działające w oderwaniu od prawa Bożego, nie mogą rozstrzygać o moralnej kwalifikacji czynów – ich osądy są jedynie ludzką namiastką prawdziwej sprawiedliwości, która płynie wyłącznie z uznania władzy Chrystusa nad narodami.

„Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”

– ostrzegał Pius XI w encyklice „Ubi arcano” (1922), co znajduje tragiczną ilustrację w przypadku Wenezueli i USA – dwóch państw oficjalnie apostazujących od Chrystusa Króla.

Milczenie o źródłach zła: odrzucenie społecznego panowania Chrystusa

Artykuł pomija kluczowy fakt: zarówno reżim Maduro w Wenezueli, jak i globalistyczne elity USA wyrosły na tym samym gruncie odrzucenia katolickiego porządku społecznego. Socjalizm „boliwariański” jawnie zwalcza Kościół, podczas gdy amerykański „postępowy liberalizm” czyni to subtelniej – poprzez relatywizację prawa naturalnego i promocję rewolucji obyczajowej. Obie ideologie są „dwoma głowami tej samej hydry laicyzmu” (Pius X, Notre charge apostolique), która powstała po odrzuceniu encykliki „Quas primas” ustanawiającej święto Chrystusa Króla.

Fałszywa „modlitwa o pokój” antypapieża i uzurpatorów

W kontekście wydarzeń portal wspomina o „apelu Leona XIV i biskupów Wenezueli” nawołujących do modlitwy i odrzucenia przemocy. Należy jednak przypomnieć dogmatyczną prawdę: żaden uzurpator stolicy Piotrowej nie ma władzy nad Kościołem, a tak zwani „biskupi” współpracujący z rewolucyjnym reżimem są co najmniej podejrzani o herezję modernizmu (Pius X, Lamentabili sane). Prawdziwy głos Kościoła brzmi jednoznacznie:

„Pokój Chrystusa w Królestwie Chrystusa. Oto nasze hasło. Dlatego postawiliśmy Chrystusa na sztandarze. On jest pokojem i przez Niego i tylko przez Niego jest pokój dla jednostek, rodziny i narodów”

– nauczał Pius XI w encyklice „Ubi arcano”. Jakiekolwiek wezwania do pokoju, które pomijają obowiązek uznania królewskiej władzy Chrystusa, są duchową zdradą.

Teatr geopolityki bez teologii historii

Relacjonując polityczne rozgrywki między USA a Wenezuelą, autorzy całkowicie ignorują nadprzyrodzony wymiar historii. Upadek narodów zaczyna się zawsze od zdrady ich katolickiego powołania – zarówno Wenezuela, która w 1811 roku ogłosiła niezależność od katolickiej Hiszpanii pod wpływem masonerii, jak i USA, założone przez protestanckich sekciarzy w opozycji do katolickiej doktryny społecznej, zbierają dziś żniwo swoich błędów. Jak ostrzegał Pius IX w Syllabusie:

„Błądziłby bardzo, kto odmawiałby Chrystusowi, jako Człowiekowi, władzy nad jakimikolwiek sprawami doczesnymi”

(Błąd 75 potępiony w Syllabus Errorum). Bez powrotu do zasad zawartych w „Quas primas” żaden areszt nie powstrzyma globalnej fali zła.

Duchowa ślepota: brak wezwania do nawrócenia

Najcięższym zarzutem wobec tekstu jest całkowity brak perspektywy zbawienia dusz. Gdzie jest wezwanie do modlitwy o nawrócenie Maduro, amerykańskich sędziów i ofiar narkotykowego procederu? Portal ogranicza się do relacjonowania „walki z kartelami”, zapominając, że:

„Nasza walka nie toczy się przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich”

(Ef 6,12). Prawdziwym więzieniem Maduro nie jest brooklyński areszt, lecz stan grzechu śmiertelnego – i to wyzwolenie powinno być priorytetem każdego katolika.

Opisywane wydarzenia są jedynie symptomem głębszej choroby: świata, który wypowiedział posłuszeństwo Chrystusowi Królowi. Dopóki narody nie uznają społecznego panowania Zbawiciela, wszelkie „operacje antynarkotykowe” pozostaną li tylko świeckimi spektaklami, które nie dotykają źródła zła – buntu przeciw Bogu i Jego prawu.


Za artykułem:
Pojmany prezydent Wenezueli Nicolas Maduro trafił do aresztu w Nowym Jorku
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 04.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.