Portoryko: pozorna protekcja życia w cieniu legalnej aborcji i modernistycznych odniesień

Podziel się tym:

Portal Catholic News Agency (4 stycznia 2026) relacjonuje wprowadzenie przez władze Portoryko trzech ustaw:

„Law 183-2025 […] uznaje, że 'istota ludzka w okresie prenatalnym lub nienarodzone dziecko jest osobą naturalną’ […] Law 166-2025 […] stanowi, że 'będzie uważane za morderstwo pierwszego stopnia, gdy zbrodnia zostanie popełniona przeciwko ciężarnej kobiecie, skutkując śmiercią nienarodzonego dziecka na każdym etapie ciąży’ […] Law 122-2025 […] określa wytyczne dotyczące przypadków aborcji u nieletnich poniżej 15 roku życia”.

Teologiczne półśrodki w służbie politycznego pragmatyzmu

Choć powyższe regulacje pozornie przypominają katolicką ochronę życia, zawierają śmiertelną lukę doktrynalną: „aborcja w Portoryko jest regulowana wyłącznie wtedy, gdy jest wykonywana w celu ochrony życia lub zdrowia kobiety”. To jawna zdrada Casti connubii Piusa XI (1930), gdzie papież podkreślał: „Niewinni niczemu ludzie […] mają nienaruszalne prawo do życia” bez żadnych wyjątków. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 2350 §1) nakładał ekskomunikę latae sententiae za dokonanie aborcji w każdych okolicznościach.

Senator Joanne Rodríguez w wywiadzie dla ACI Prensa deklaruje:

„przywracamy fundament moralny, który jako naród ustanowiliśmy w konstytucji z 1952 roku”

, lecz milczy o fakcie, iż konstytucja Portoryko od 1952 r. nigdy nie zrównała prawnej ochrony dzieci poczętych z ochroną dorosłych. To nie „przywracanie”, lecz dopiero niedoskonałe nadrabianie zaniedbań po pół wieku aborcyjnego ludobójstwa.

Modernistyczna trucizna w prawodawstwie

Szczególnie jaskrawy jest ideologiczny eklektyzm promotorów ustaw. Prezes Senatu Thomas Rivera w artykule „Odwaga do stanowienia prawa z przekonaniem” powołuje się na adhortację Familiaris consortio tzw. Jana Pawła II (1981). Tymczasem dokument ten – wydany przez modernistycznego uzurpatora – zawierał zgubne sformułowania o „godności sumienia” aborterek (§34) i otwierał furtkę dla komunii dla rozwodników (§84). Jak zauważył ks. Franciszek Spirago w Katechiźmie katolickim (1900): „Błądzących należy nawracać, nie zaś naśladować ich zgubne praktyki”.

Ustawa zakazująca „operacji zmiany płci” u nieletnich (Law 63-2025) – choć słuszna w założeniu – pozostaje niespójna z katolicką antropologią. Określenie „zaburzenia dysforii płciowej” jako pretekstu do „przejścia” sugeruje, że problemem są jedynie „zabiegi na nieletnich”, nie zaś sam grzech przeciw naturze. Tymczasem Sobór Laterański IV (1215) nauczał: „Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i niewiastę” (konst. 1), a Pius XI w Casti connubii potępił „wszelkie sztuczne zmiany płci” jako zboczenie.

Prawo naturalne vs. pozytywistyczne iluzje

Uznanie „osobowości prawnej od poczęcia” pozostaje iluzoryczne bez równoczesnego całkowitego zakazu aborcji. Św. Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej (II-II, q. 64, a. 6) dowodził: „Grzechem jest zabicie człowieka, który ma prawo żyć”, zaś papież Pius XII w przemówieniu do położników (29 października 1951) precyzował: „Niewinny nie traci prawa do życia nawet wtedy, gdy jego śmierć uratowałaby matkę”.

Wspomniane prawo nie usuwa też fundamentalnego konfliktu: Portoryko jako terytorium USA pozostaje pod jurysdykcją Sądu Najwyższego, który w sprawie Dobbs v. Jackson (2022) jedynie przekazał regulację aborcji stanom – nie uznał zaś dziecka poczętego za podmiot praw. Jak trafnie zauważył kard. Alfredo Ottaviani w Compendium theologiae dogmaticae (1948): „Państwo, które toleruje zabójstwa niewinnych, traci legitymację moralną”.

Krok naprzód czy taktyczny unik?

Osiągnięcia 2025 r. – choć niewątpliwie korzystniejsze niż jawny aborcyjny terror – pozostają dalece niewystarczające wobec katolickich standardów. Brakuje:

  1. Całkowitego zakazu aborcji bez wyjątków
  2. Karalności matek współuczestniczących w zabójstwie dzieci
  3. Wprowadzenia kary śmierci dla aborterów (wg Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., kan. 2350)
  4. Publicznego potępienia wszystkich polityków głosujących za aborcją

Jak ostrzegał św. Augustyn: „Nie ma większej zbrodni niż tolerowanie zła pod pozorem uniknięcia większego zła” (De libero arbitrio, I,5). Portoryko wciąż balansuje między cywilizacją życia a kulturą śmierci – a żadne półśrodki nie zadowolą Boga, który przez usta proroka Malachiasza woła: „Przeklęty oszust, który w trzodzie swojej ma samca, a składa ofiarę z pokalanego” (Ml 1,14 Wlg).


Za artykułem:
Puerto Rico enacts law recognizing legal personhood of the unborn child
  (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 04.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: catholicnewsagency.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.