Schizmatycki pseudo-hierarcha redukuje pokój do naturalistycznej utopii

Podziel się tym:

Portal eKAI (4 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedź „arcybiskupa większego” schizmatyckiej struktury ukraińskich grekokatolików, Światosława Szewczuka, który w telewizji „Żywie” rozwodził się nad koncepcją „pokoju jako przestrzeni życia”. Wspólnie z dyplomatą Daniłem Lubkiwskim snuli naturalistyczne wizje porozumień międzynarodowych, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar pokoju opartego na społecznych prawach Chrystusa Króla.


Herezja samowystarczalnego pokoju bez Chrystusa Króla

„Pokój oznacza ich przyszłość. Jeśli w jakichkolwiek porozumieniach (…) nasza młodzież, dzieci nie będą mogły mieć pełnoprawnej przyszłości w swoim domu, to nie będzie to pokój” – deklaruje Szewczuk, redukując Pax Christi do horyzontalnej utopii. Tymczasem Pius XI w Quas primas (1925) wykłada niezmienną doktrynę: „Nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Jakże daleko ta modernistyczna gadanina od prawdy, że pokój jest owocem poddania narodów pod jarzmo Chrystusa (Ps 2,10-12)!

Modernistyczna instrumentalizacja pojęć teologicznych

„Pokój ukraiński jest odpowiedzialnością wszystkich innych państw, które powinny powiedzieć: «To państwo jest z nami. Nie ruszajcie go»”

Lubkiwski, niczym sekretarz masońskiej loży, peroruje o „przestrzeni życia” sięgającej rzekomo tradycji Ławry Peczerskiej. Tymczasem już Pius IX w Syllabus errorum (1864) potępił jako „błąd laicyzmu” (pkt 77-80) wszelkie próby budowania pokoju w oderwaniu od jedynej prawdziwej Religii. Gdzież tu wzmianka o obowiązku nawrócenia Rosji na katolicyzm? Gdzie wezwanie do poświęcenia się Najświętszemu Sercu, zamiast jałowego biadolenia o „interesach geopolitycznych”?

Zdrada misji Kościoła na ołtarzu geopolityki

Cała dyskusja jest jawną kapitulacją przed modernizmem potępionym w Lamentabili sane (1907): „Dogmaty wiary należy pojmować według ich funkcji praktycznej, tzn. jako obowiązujące w działaniu, nie zaś jako zasady wierzenia” (pkt 26). Szewczuk, występujący w roli „duszpasterza”, w rzeczywistości głosi ewangelię ONZ-towskiego humanitaryzmu, podczas gdy św. Pius X w Pascendi przestrzegał: „Kościół nie jest zwykłym społeczeństwem, badającym i głoszącym prawdy naturalne, lecz jest depozytariuszem prawd objawionych”.

Teologia wyzwolenia narodu zamiast teologii Krzyża

Szokujące jest przemilczenie przez Szewczuka podstawowej prawdy: pokój prawdziwy płynie jedynie z Ofiary Krzyżowej. Św. Paweł naucza: „On jest pokojem naszym” (Ef 2,14), zaś Pius XII w orędziu radiowym z 1939 r. wskazywał, że każdy pokój nie oparty na prawie Bożym jest „tyranią w nowej szacie”. Tymczasem schizmatyk z Kijowa próbuje budować gmach „przestrzeni życia” na piasku geopolitycznych kompromisów, odrzucając kamień węgielny – Chrystusa Króla.

Bałwochwalstwo „suwerenności” ponad Bożym porządkiem

Lubkiwski bezwstydnie deklaruje: „Naszą czerwoną linią jest ochrona suwerenności”, co stanowi jawną herezję przeciwko społecznej władzy Chrystusa. Quas primas nie pozostawia wątpliwości: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…) czy jednostki, czy rodziny, czy państwa”. Żadne „czerwone linie” nie mogą zastąpić czerwonej purpury Chrystusa-Króla! Jakże aktualne pozostają słowa Leona XIII: „Kiedy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw (…) zburzone zostały fundamenty pod władzą”.

Ekumeniczna zdrada w służbie globalizmu

Wspólne wystąpienie Szewczuka z prawosławnym dyplomatą to żywa ilustracja potępionego w „Syllabusie” ekumenizmu (pkt 18). Pius XI w Mortalium animos (1928) ostrzegał: „Kościół katolicki nigdy nie będzie współpracował z niekatolikami w sprawach religijnych”. Tymczasem ten pseudo-hierarcha brata się z przedstawicielem schizmy, która przez wieki prześladowała katolików – i to w momencie, gdy Ukraińcy powinni nawracać się na jedyną prawdziwą wiarę!

Eschatologiczne wypaczenie nadziei

Szczytem modernistycznej herezji jest stwierdzenie: „Jesteśmy przekonani, że Chrystus będzie [w przyszłym roku] obecny”. Jakże to różne od katolickiej nauki o Paruzji! Św. Paweł naucza: „Nie upodabniajcie się do tego świata” (Rz 12,2), zaś Pius XI w Quas primas wskazuje: „Przyszłość należy tylko do Boga”. Szewczuk zastępuje nadzieję życia wiecznego mglistą wiarą w „rozkwit tego, co Boże” w doczesności – co jest czystym modernizmem potępionym w Lamentabili (pkt 62).

Ta żałosna szopka „pokojowych negocjacji” obnaża duchową pustkę posoborowych struktur. Zamiast głosić jedyne zbawienie w Kościele Katolickim, zamiast wzywać do pokuty i nawrócenia, zamiast wskazywać na Najświętszą Ofiarę jako źródło prawdziwego pokoju – ci uzurpatorzy bawią się w politycznych komentatorów. Niechże słowa Piusa IX będą dla wiernych przestrogą: „Błądziłby bardzo, kto odmawiałby Chrystusowi władzy nad jakimikolwiek sprawami doczesnymi” (Quas primas).


Za artykułem:
04 stycznia 2026 | 05:00Abp Szewczuk: dla Ukrainy pokój to przestrzeń życia
  (ekai.pl)
Data artykułu: 04.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.