Portal Catholic News Agency relacjonuje wystąpienie Andrew Laubachera na konferencji SEEK 2026 w Denver, gdzie zachęcał młodych katolików do „intencjonalnego” używania technologii. Laubacher, dyrektor organizacji Humanality, przedstawił statystyki dotyczące spadku zdrowia psychicznego i czasu spędzanego przed ekranami, proponując 12-tygodniowy program „detoksu cyfrowego” oparty na trzech filarach: „bądź światłem”, „bądź dawcą”, „bądź obecnym”.
Naturalistyczne redukcjonizmy w służbie antropologicznego błędu
Przedstawiona na SEEK wizja relacji człowieka z technologią stanowi klasyczny przykład immanentyzacji problemów duchowych. Laubacher diagnozuje:
„Amerykanie są 10 razy bardziej narażeni na depresję niż 60 lat temu” [powołując się na CDC], co przypisuje wynalezieniu przedniej kamery w smartfonach.
Choć obserwacja wzrostu zaburzeń psychicznych jest prawdziwa, całkowite pominięcie nadprzyrodzonej przyczyny kryzysu – czyli odejścia społeczeństw od łaski uświęcającej przez apostazję religijną i kulturowe zezwierzęcenie – demaskuje naturalistyczne założenia prelegenta. Quaestio facti sprowadzona do quaestio technologiae! Gdzie analiza potępionego przez Piusa X modernizmu (Lamentabili, 26), który redukuje wiarę do „uczucia religijnego”? Gdzie wezwanie do modlitwy, pokuty i życia sakramentalnego jako prawdziwych lekarstw na duchową pustkę?
Teologia zastąpiona terapią: synkretyzm w działaniu
Proponowane „sposoby na odzyskanie człowieczeństwa” to kalka świeckich technik samopomocy, przyozdobiona pustą katolicką frazeologią:
„Bądź światłem” – ogranicz nocne przeglądanie ekranów
„Bądź dawcą” – myśl o innych, nie tylko o sobie
„Bądź obecnym” – naucz się bycia z Bogiem i ludźmi
Czyż nie brzmi to jak parodia ośmiu błogosławieństw? Gdzie wezwanie: „Pokutujcie, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie” (Mt 3,2)? Gdzie „per Evangelica dicta, deleantur nostra delicta”? Laubacher zdradza herezję pelagiańską, sugerując, że samodyscyplina technologiczna wystarczy do osiągnięcia szczęścia – podczas gdy żadna asceza nie zastąpi łaski Chrystusowej (Sobór Trydencki, sesja VI, kan. 1).
Gnostycka ucieczka od materii zamiast katolickiego realizmu
Najgroźniejszym aspektem wystąpienia jest milczące przyjęcie technologii jako neutralnego narzędzia, które wystarczy „używać mądrze”. Tymczasem Pius XI w Quas Primas nauczał:
„Niechaj więc obowiązkiem i staraniem Waszym będzie, Czcigodni Bracia, aby w dniu oznaczonym przed tą doroczną uroczystością wygłoszono w każdej parafii kazania do ludu, w którychby ten lud dokładnie pouczony o istocie, znaczeniu i ważności tego święta, wezwano, by tak życie urządził i ułożył, iżby ono odpowiadało życiu tych, którzy wiernie i gorliwie słuchają rozkazów Boskiego Króla” (Quas Primas).
W obliczu technologii służącej głównie propagowaniu pornografii, bluźnierstw i rewolucji obyczajowej, katolik nie może ograniczać się do „intencjonalnego używania”. Musi ją odrzucić jak instrumentum diaboli, gdy prowadzi do grzechu – czego nie usłyszeli uczestnicy SEEK.
SEEK jako symptom kryzysu posoborowego
Fakt, że takie wystąpienie miało miejsce na konferencji organizowanej przez FOCUS (Fellowship of Catholic University Students) – strukturę neo-kościoła – pokazuje głębię doktrynalnej zapaści. Zamiast „depositum custodi” (1 Tm 6,20) mamy tu adaptację świata na zasadach świata, sprzeczną z nakazem: „Nie miłujcie świata, ani tych rzeczy, które są na świecie” (1 J 2,15).
Czyż sam pomysł „katolickiego detoksu cyfrowego” nie przypomina modus operandi sekty scjentologicznej? 12-tygodniowy program – liczba nieprzypadkowa w kontekście okultystycznych znaczeń – staje się substytutem drogi krzyżowej, spowiedzi i modlitwy.
Conclusio: Technologia w służbie Antychrysta
W obliczu nasilającej się globalnej inwigilacji i transhumanistycznego marazmu, prawowierna odpowiedź brzmi: „Non serviam!”. Zamiast iluzorycznej „intencjonalności”, katolik winien:
1. Odrzucić technologie sprzyjające grzechom przeciwko czystości (np. smartfony z dostępem do pornografii)
2. Wziąć udział w prawdziwej Ofierze Mszy Świętej zamiast „konferencji duchowych”
3. Nauczyć się modlitwy różańcowej jako broni przeciwko rozproszeniom
4. Czytać Pismo Święte i żywoty świętych zamiast „contentu” na ekranie
Jak przypominał św. Jan Maria Vianney: „Diabeł może mieć swoje echa w gazetach, ale nigdy nie wejdzie do dusby gdzie panuje Chrystus Król”. Dopóki neo-kościół nie wróci do kultu Chrystusa Króla, wszystkie jego „programy naprawcze” będą jedynie przyspieszać apostazję.
Za artykułem:
At SEEK 2026, young Catholics urged to use technology intentionally, as a tool (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 03.01.2026







