Katastrofa w Alpach: medialny brak refleksji o zbawieniu dusz
Portal Opoka relacjonuje pożar w szwajcarskim barze w Crans-Montana, gdzie zginęło 40 osób, a 121 odniosło obrażenia. Podając suche fakty o tożsamości ofiar i zniknięciu właścicieli, tekst celowo pomija najgłębszy wymiar tragedii – dramat dusz pozbawionych sakramentów i perspektywy wieczności.
Humanitaryzm zamiast teologii zbawienia
Informacja o „8 Szwajcarach i 3 Włochach” wśród zidentyfikowanych ofiar ogranicza się do wspólnoty krwi i ziemi, gdy tymczasem Katechizm Rzymski uczy: „Największym nieszczęściem nie jest śmierć doczesna, lecz wieczne potępienie” (De Novissimis, 6). Brak choćby wzmianki o stanie łaski u ofiar, możliwościach ostatniego namaszczenia czy modlitwie za zmarłych – to grzech zaniechania wobec obowiązku przypominania „memento mori”.
Nieoficjalnie wiadomo, że to trzech 16-latków – ogłosiły włoskie media. Na liście zaginionych są jeszcze trzy osoby z Włoch.
W tym zdaniu zawiera się cała teologiczna zgnilizna współczesnej informacji. Gdzie pytanie o przygotowanie młodych dusz na sąd szczegółowy? Gdzie wezwanie do modlitwy różańcowej w ich intencji? Św. Robert Bellarmin ostrzegał: „Grzechy młodości będą krzyczeć o pomstę przed trybunałem Sprawiedliwego Sędziego” (De Gemitu Columbae). Portal Opoka przemilcza tę rzeczywistość, redukując życie ludzkie do statystyki policyjnej.
Prawo kanoniczne kontra świecki relatywizm
Wątek zniknięcia właścicieli lokalu (49-letniego Francuza i 40-letniej Francuzki) potraktowano jako ciekawostkę kryminalną. Tymczasem Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. wyraźnie stanowi w kanonie 2353: „Kto przez niedbalstwo lub zaniedbanie przepisów bezpieczeństwa sprowadzi śmierć bliźniego – podlega ekskomunice”. Brak moralnego osądu tej sytuacji to ciche przyzwolenie na kulturę śmierci.
Portal dziennika „Blick” poinformował, że oboje zniknęli i odnotował, że wcześniej usunęli oni z sieci zdjęcia baru po remoncie, na których było widać między innymi zwężone schody i inne ryzykowne dla bezpieczeństwa zmiany.
Św. Alfons Liguori nauczał: „Zaniedbanie obowiązków stanu jest grzechem wołającym o pomstę do nieba” (Theologia Moralis, III, 4). Usuwanie dowodów świadczy o ciężkim grzechu zatwardziałości, o którym milczy relacja – kolejny dowód na to, że współczesne media służą „władcy tego świata” (J 12,31 Wlg), a nie prawdzie.
Ofiary bez imienia w księdze życia
Wymieniając „obywatela Polski” wśród rannych, autor nie zadaje kluczowego pytania: czy nieszczęśnik miał dostęp do ważnych sakramentów w szpitalu? Czy posoborowe „duszpasterstwo” w Szwajcarii zapewniło kapłana z ważnymi święceniami, czy tylko „animatora wspólnoty”? Jak przypomina dekret Lamentabili sane exitu (1907): „Niemożliwe jest pogodzenie modernistycznej koncepcji religii z katolicką doktryną o sakramentach” (potępienie błędu 40).
Demoniczna logika „nowoczesności”
Próba zrzucenia winy wyłącznie na właścicieli lokalu to typowy manewr antykatolickiej narracji. Tymczasem Sobór Trydencki w dekrecie o grzechu pierworodnym uczy: „Grzechy poszczególnych ludzi są owocem zepsucia całej społeczności, która odrzuca królowanie Chrystusa” (sesja V). Tragedia w Crans-Montana to nie przypadek, lecz owoc społeczeństwa budowanego na laickich zasadach, które odrzuciło encyklikę Quas Primas Piusa XI o powszechnym królowaniu Chrystusa.
Na koniec niech przemówią słowa św. Pawła: „Jeśli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy najnędzniejszymi ze wszystkich ludzi” (1 Kor 15,19 Wlg). Artykuł portalu Opoka – poprzez milczenie o życiu wiecznym – potwierdza, że służy właśnie tej ziemskiej nędzy.
Za artykułem:
Właściciele baru w Crans-Montana zniknęli, a wcześniej usunęli z sieci zdjęcia lokalu po remoncie (opoka.org.pl)
Data artykułu: 04.01.2026







