Wenezuelscy „biskupi” głoszą naturalistyczną utopię zamiast Królestwa Chrystusowego

Podziel się tym:

Portal Gość Niedzielny relacjonuje przesłanie Wenezuelskiej Konferencji „Episkopatu”, które potępia przemoc i wzywa do „podejmowania decyzji dla dobra narodu” w kontekście zamieszek politycznych. Ta jałowa deklaracja demaskuje całkowite bankructwo doktrynalne posoborowej hierarchii.


Zdrada misji nadprzyrodzonej

„Zwracamy się do Ludu Bożego z wezwaniem, aby jeszcze intensywniej przeżywać nadzieję i gorliwą modlitwę o pokój w naszych sercach i w całym społeczeństwie” – głosi dokument cytowany przez portal. Ta fraza, pozornie niewinna, jest teologicznym sabotażem. Gdzie jest wezwanie do uznania społecznego panowania Chrystusa Króla? Gdzie napomnienie, że „nie ma zbawienia poza Kościołem” (extra Ecclesiam nulla salus)? Pius XI w encyklice Quas primas nauczał nieomylnie: „Państwa nie mogą odmawiać publicznej czci i posłuszeństwa Chrystusowi, jeśli pragną zachować nienaruszoną swą władzę i przyczynić się do pomnożenia szczęścia swej ojczyzny”.

„Odrzucamy wszelkie formy przemocy. Niech nasze ręce otwierają się na spotkanie i wzajemną pomoc, a wszystkie podejmowane decyzje niech zawsze będą podejmowane dla dobra naszego narodu”.

To zdanie jest kwintesencją modernistycznej herezji. „Dobro narodu” oderwane od obowiązku czczenia Boga w Trójcy Jedynego to czczy frazes. Św. Augustyn w De Civitate Dei wykładał: „Państwo, które nie służy Bogu, jest tylko zbiorem zbrodniarzy”. „Biskupi” Wenezueli przemilczeli, że prawdziwym źródłem konfliktu jest odrzucenie prawa Bożego przez kolejne rewolucyjne reżimy.

Kult człowieka zamiast kultu Boga

Całe przesłanie ogranicza się do poziomu naturalistycznego humanitaryzmu. „Solidaryzujemy się z tymi, którzy zostali ranni, oraz z rodzinami osób, które zginęły” – deklarują hierarchowie. Gdzie jednak napomnienie do pokuty? Gdzie wezwanie do zadośćuczynienia za grzechy narodu? Św. Jan Chrzciciel nie wzywał do „solidarności”, lecz wołał: „Pokutujcie, przybliżyło się bowiem Królestwo Niebieskie” (Mt 3,2).

Użycie terminu „Lud Boży” w posoborowym znaczeniu zaciera istotową różnicę między ochrzczonymi w łonie prawdziwego Kościoła a heretykami i schizmatykami. Jak przypominał Pius XII w encyklice Mystici Corporis: „Do prawdziwego Kościoła nie należą nie tylko niewierzący, lecz także heretycy, schizmatycy oraz ekskomunikowani”.

Milczenie o źródle władzy

„Biskupi” nie potępili jednoznacznie marksistowskiego reżimu Nicolasa Maduro, który prześladował Kościół i wprowadzał antychrześcijańskie prawa. Brakuje też ostrzeżenia przed rewolucyjną przemocą opozycji. To strategiczne milczenie demaskuje służalczość posoborowej hierarchii wobec sił politycznych. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice nauczał: „Władcy, którzy nakazują rzeczy sprzeczne z prawem Bożym, tracą prawo do posłuszeństwa”.

Deklaracja kończy się jałowym wezwaniem: „Zwracamy się do Ludu Bożego z wezwaniem, aby jeszcze intensywniej przeżywać nadzieję i gorliwą modlitwę o pokój”. To klasyczny przykład gnostyckiej spiritualizacji, oderwanej od rzeczywistości grzechu i konieczności nawrócenia. Prawdziwy pokój – jak przypominał Pius XII – to „tranquillitas ordinis”, spokój płynący z uznania Bożego porządku.

Diagnoza upadku

Cała sytuacja jest logiczną konsekwencją soborowej rewolucji. Gdy Kościół porzuca misję głoszenia Chrystusa Króla („Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody” – Mt 28,19), staje się zwykłą organizacją humanitarną. „Biskupi” Wenezueli nie różnią się niczym od polityków ONZ – ich przesłanie pomija krzyż, łaskę uświęcającą i życie wieczne. To nie pasterze, lecz urzędnicy globalistycznej utopii.

Wenezuelski kryzys dowodzi, że tylko powrót do niezmiennej doktryny katolickiej – z Chrystusem Królem na czele narodów – może przynieść prawdziwe rozwiązanie. Jak zapowiadał Pius XI: „Gdy ludy prywatnie i publicznie uznałyby nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niewypowiedziane dobrodziejstwa”.


Za artykułem:
Biskupi Wenezueli apelują, by decyzje były podejmowane dla dobra narodu
  (gosc.pl)
Data artykułu: 04.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: gosc.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.