Gorzowski spektakl pseudo-duchowej wspólnoty w służbie antyewangelii

Podziel się tym:

Gorzowski spektakl pseudo-duchowej wspólnoty w służbie antyewangelii

Portal eKAI (5 stycznia 2026) relacjonuje opłatkowe spotkanie tzw. wspólnoty Przyjaciół Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim pod przewodnictwem „biskupa” Adriana Puta. Wydarzenie miało charakter typowo posoborowej gry pozorów, gdzie pod płaszczykiem pobożności kryje się systematyczna destrukcja katolickiej koncepcji powołania.


Teatr religijnego aktywizmu zamiast prawdziwej duchowości

„Wspólnota Przyjaciół Paradyża powstała w 1991 roku z inicjatywy ówczesnego biskupa diecezjalnego Józefa Michalika jako dzieło duchowej pomocy powołaniom”

Już sama geneza tej struktury odsłania jej antytradycyjny charakter. Rok 1991 to pełzająca implementacja soborowych błędów, gdzie miejsce sana doctrina zajęła pastoralna urawniłowka. „Duchowa pomoc powołaniom” w wykonaniu modernistów sprowadza się do psychologizacji i socjologizacji łaski, co Pius X potępił w Pascendi Dominici gregis jako „przeniesienie zasad świeckiego aktywizmu na grunt życia duchowego”.

Posoborowa mistyfikacja liturgiczna

Rzekoma „Msza św.” w kościele pw. Pierwszych Męczenników Polski to w istocie antyliturgiczny spektakl:

„Eucharystii […] przewodniczył biskup Adrian Put”

Samo użycie terminu „Eucharystia” zamiast Sanctissimum Sacrificium odsłania protestanckie inspiracje. Jak trafnie zauważył św. Pius V w bulli Quo primum tempore, prawdziwa Ofiara wymaga „ścisłego zachowania obrzędów, które jedynie mogą wyrażać jej przebłagalny charakter”. Tymczasem posoborowa „msza” jest jedynie pamiątką wspólnoty, co potwierdza instrukcja Redemptionis Sacramentum z 2004 roku.

Herezje w pseudo-homilii

Nauczanie „bpa” Puta stanowi klasyczny przykład posoborowego relatywizmu:

„pierwszeństwo w historii zbawienia ma miłość Boga, a nie grzech człowieka […] miłość jest odpowiedzią na ludzkie słabości”

To jawna negacja dogmatu o grzechu pierworodnym i konieczności zadośćuczynienia! Sobór Trydencki w sesji V naucza nieomylnie: „Adam przez grzech utracił świętość i sprawiedliwość, stał się nieprzyjacielem Boga” (DS 1511). Tymczasem Put głosi herezję pelagiańską, gdzie ludzkie słabości zastępują stan grzechu, a miłość Boża – konieczność pokuty.

Modlitewna fikcja wspierająca nieważne powołania

Paradoksem jest modlitwa o powołania w strukturach, które same unieważniły kapłaństwo:

„członkowie wspólnot Przyjaciół Paradyża codziennie odmawiają jedną dziesiątkę Różańca oraz specjalną modlitwę w intencji powołanych”

Jak można wspierać „powołania” do kapłaństwa bez ofiary mszy, bez prawdziwych sakramentów, bez wiary w transsubstancjację? Św. Pius X w Lamentabili sane potępił tezę, że „organiczny ustrój Kościoła podlega zmianie” (propozycja 53). Tymczasem seminarium w Paradyżu formuje kapłanów wg zasad Optatam totius – dokumentu, który zniszczył kapłańską tożsamość, zastępując ją funkcją społecznego animatora.

Masoneria w sali „Wieczernik”

Symboliczne jest miejsce „dalszej części spotkania”:

„parafialnej sali Wieczernik”

To nieprzypadkowe nawiązanie do modernistycznej teologii „ludu kapłańskiego”, gdzie miejsce kultu zastępuje się przestrzenią spotkań. Pius XI w Quas primas przestrzegał: „Kiedy usunięto Jezusa Chrystusa z prawodawstwa i z urządzeń państwowych, wówczas podkopano fundamenty, na których spoczywa cała władza”. W sali „Wieczernik” nie ma miejsca dla Chrystusa Króla – jest za to miejsce dla zgromadzenia wierzących w siebie.

Patologia samoutwierdzenia

Całe przedsięwzięcie służy samolegitymizacji posoborowej struktury:

„klerycy odpowiadają modlitwą na wsparcie Przyjaciół Paradyża, sprawując w każdy czwartek Mszę św. w ich intencji”

To błędne koło wzajemnej adoracji: pseudo-kapłani modlą się za tych, którzy modlą się o pseudo-powołania. Brak tu jakiegokolwiek odniesienia do unum necessarium – zbawienia dusz. Jak czytamy w Syllabusie Piusa IX (pkt 40): „Nauczanie Kościoła katolickiego jest wrogie wobec dobra i interesów społeczeństwa” – w sensie, że prawdziwy Kościół zawsze przedkłada wieczne dobro nad doczesne kompromisy.

Prawdziwa alternatywa: powrót do Tradycji

Podczas gdy uczestnicy gorzowskiego spotkania bawią się w religijny aktywizm, jedyną skuteczną pomocą dla powołań byłby powrót do Mszy Wszechczasów. Statystyki są nieubłagane: gdzie odradza się tradycyjna liturgia, tam rośnie liczba prawdziwych powołań. Jak pisał św. Jan Vianney: „Kapłaństwo – to miłość Serca Jezusowego”. Tymczasem w Paradyżu serce zastąpiono psychologią, a miłość – terapią akceptacji.


Za artykułem:
Informacje Gorzów Wielkopolski: spotkanie opłatkowe wspólnot wspierających powołania
  (ekai.pl)
Data artykułu: 05.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.