„Bp” Bryl i teatr pustego kultu: modernistyczna parodia pokłonu Mędrców
W dobryckim kościele św. Tekli odbył się 6 stycznia 2026 r. spektakl religijnego błazeństwa, gdzie samozwańczy „bp” Damian Bryl wygłosił „homilię” pełną teologicznych półprawd i modernistycznych przekłamań. Portal eKAI relacjonuje wystąpienie uzurpatora, który – stojąc na czele pseudokościelnej struktury – odważył się komentować scenę pokłonu Trzech Króli, całkowicie wypaczając jej dogmatyczny sens.
„Droga mędrców zakończyła się pokłonem przed Nowonarodzonym. A przed kim ja klękam? Kto jest moim panem?”
To retoryczne pytanie „bpa” Bryla demaskuje rdzeń posoborowej apostazji: redukcję kultu Bożego do subiektywnego aktu emocjonalnego, oderwanego od obiektywnego porządku łaski. Prawowierny katolik nie pyta „przed kim klękam”, gdyż wie, że „Panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same narody katolickie […], lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa” (Pius XI, Quas primas). Tymczasem „duchowny” z Kalisza uprawia herezję indyferentyzmu, stawiając znak równości między adoracją Boga-Człowieka a jakimkolwiek aktem duchowej autokontemplacji.
Naturalistyczna redukcja kultu
Gdy „bp” Bryl oznajmia:
„Jeżeli ja w kościele przyklękam przed ołtarzem Pana Jezusa to mówię: Ty jesteś Panem, nikt inny, Ty jesteś Bogiem, nikt inny”
– popełnia podwójne świętokradztwo. Po pierwsze, „ołtarz”, przy którym sprawuje się neomodernistyczną „mszę”, jest jedynie stołem zgromadzenia, gdzie nie dokonuje się Ofiara Przebłagalna. Po drugie, jego słowa są puste, gdyż – zgodnie z nauką św. Roberta Bellarmina – „jawny heretyk nie może być biskupem, gdyż nie jest członkiem Kościoła” (De Romano Pontifice). Klękanie heretyka przed pustym tabernakulum (jeśli w ogóle zachowano Najświętszy Sakrament) to teatralny gest pozbawiony nadprzyrodzonej wartości.
Ewangelia uczuć zamiast Krzyża
Modernistyczna „duchowość” Bryla objawia się w stwierdzeniu:
„spotkanie z Jezusem, także Nowonarodzonym, przemienia nas i porusza do tego, żebyśmy szli Jego drogami, według Jego Ewangelii”
Gdzież tu „jarzmo moje słodkie jest a brzemię moje lekkie” (Mt 11,30 Wlg)? Gdzie wezwanie do pokuty, umartwienia i walki z duchem świata? „Biskup” redukuje chrześcijaństwo do terapii uczuciowej, podczas gdy Sobór Trydencki naucza: „Jeśli ktoś mówi, że człowiek może być usprawiedliwiony przed Bogiem tylko przez wiarę […] niech będzie wyklęty” (sesja VI, kan. 9).
Patriotyzm bez Chrystusa Króla
Szczególnie obłudnie brzmią pochwały dla „działalności patriotycznej” bractw kurkowych. „Bp” Bryl chełpi się:
„szukacie sposobów, jak młodemu pokoleniu przekazać ważne fakty z historii Polski […] jak poruszyć ich serca, żeby ojczyznę naszą, Polskę, kochali”
Ale gdzie „Poloniae semper fidelis”? Gdzie przypomnienie, że „nie masz w żadnym innym zbawienia” (Dz 4,12 Wlg)? Pius XI w Quas primas stanowczo poucza: „Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”. Tymczasem kaliskie „bractwa” – podobnie jak cała posoborowa struktura – hołdują masonerskiej zasadzie rozdziału Kościoła od państwa, potępionej w punkcie 55 Syllabusa błędów Piusa IX.
Ofiara z resztek
Rzekoma „hojność”, o której wspomina uzurpator:
„żeby Panu Bogu nie dawać resztek, żeby umieć dzielić się hojnie z innymi osobami”
– to parodia prawdziwego kultu. Najwyższą formą hojności jest przecież uczestnictwo w Bezkrwawej Ofierze ołtarza, której „bp” Bryl nie sprawuje, będąc pozbawionym ważnych święceń kapłańskich (por. bulla Sacramentum Ordinis Piusa XII). Święty Oficjum w dekrecie Lamentabili potępiło podobne herezje: „Dogmaty, sakramenty i hierarchia […] są tylko sposobem wyjaśnienia i etapem ewolucji świadomości chrześcijańskiej” (propozycja 54).
Duchowa ruina posoborowia
Całe to przedstawienie – z orkiestrą dętą grającą podczas pseudo-liturgii – przypomina raczej protestanckie zgromadzenie niż katolicki kult. Jak trafnie zauważył św. Pius X w Pascendi dominici gregis, moderniści „w Kościele widzą produkt świadomości zbiorowej”. „Bp” Bryl, pytając „przed kim ja klękam?”, ujawnił duchową pustkę sekty posoborowej, która odrzuciła „niezmienną i nieodwołalną prawdę” (Sobór Watykański I, konst. Dei Filius).
Jedyna droga nawrócenia wiedzie przez odrzucenie tej antykatolickiej struktury i powrót do integralnej doktryny wyrażonej w Mszy Świętej Wszechczasów – jedynej gwarantującej prawdziwy pokłon przed Królem królów i Panem panujących.
Za artykułem:
06 stycznia 2026 | 19:27Bp Bryl: przed kim ja klękam? (ekai.pl)
Data artykułu: 06.01.2026







