Ekoterroryzm w Berlinie: Czyżby owoc apostazji Zachodu?

Podziel się tym:

Portal LifeSiteNews relacjonuje atak lewackiej grupy Vulkangruppe na berlińską elektrownię gazową, który pozbawił prądu 90 tysięcy mieszkańców w trakcie srogiej zimy. Choć doniesienie obnaża okrucieństwo ekoterrorystów, brakuje w nim fundamentalnej diagnozy duchowych korzeni tego zjawiska – całkowitego odejścia od regnum Christi (królestwa Chrystusa) w życiu publicznym.

Sabotaż jako „czyn dla dobra wspólnego”?

„Atak na elektrownię gazową jest aktem samoobrony i międzynarodowej solidarności ze wszystkimi, którzy chronią ziemię i życie” – czytamy w przechwałkach ekstremistów.

Retoryka ta, podszyta pseudo-religijnym fanatyzmem, zdradza czysto naturalistyczną eschatologię, gdzie „zbawienie” ma przyjść nie przez łaskę Odkupiciela, lecz przez ekologiczny aktywizm. Już papież Pius XI w encyklice Quas primas (1925) przestrzegał: „Nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Odrzucenie społecznego panowania Chrystusa Króla prowadzi nieuchronnie do takich właśnie form współczesnego bałwochwalstwa, gdzie „ratunek planety” staje się bożkiem.

Ideologiczne korzenie ekoterroru

Grupa jawnie przyznaje się do inspiracji marksistowskimi schematami walki klasowej:

„Nasza sympatia dla licznych właścicieli willi w tych dzielnicach jest ograniczona” – piszą terroryści, dzieląc społeczeństwo na „bogatych” odpowiedzialnych rzekomo za katastrofę klimatyczną i „ubogich” jako ofiary systemu.

To żywcem wyjęte z potępionych przez św. Piusa X w Lamentabili sane (1907) tez modernizmu, gdzie „dogmaty, sakramenty i hierarchia są tylko interpretacją faktów religijnych” (pkt 22). W tym przypadku mamy do czynienia z politiczną mutacją modernistycznej zasady ewolucji dogmatów – „walka klimatyczna” zastępuje walkę klasową, ale rdzeń pozostaje ten sam: odium humani generis (nienawiść do rodzaju ludzkiego) podszyta utopijnym mesjanizmem.

Bezsilność władz świeckich

Reakcja burmistrza Berlina Kaia Wegnera („To nie jest podpalenie czy sabotaż. To terroryzm”) odsłania bankructwo systemu odrzucającego nadprzyrodzone fundamenty sprawiedliwości. Jak bowiem skutecznie zwalczać zło, gdy odrzuciło się samą koncepcję lex naturalis (prawa naturalnego)?

Syllabus błędów Piusa IX (1864) w punkcie 39 stanowczo potępia tezę, że „Państwo jako źródło wszystkich praw posiada pewne prawo nieograniczone żadnymi granicami”. Tymczasem współczesne niemieckie władze, legalizując aborcję, „małżeństwa” homoseksualne i inną plugawiznę moralną, same stały się współwinne anarchii, która teraz zbiera żniwo. „Kto sieje wiatr, zbiera burzę” (Oz 8,7 Wlg).

Duchowe następstwa apostazji

Najwymowniejszym symbolem opisywanego dramatu jest 97-letnia Ingeborg Esser, zmuszona spać w ogrzewalni z powodu braku prądu. To pokolenie, które pamięta jeszcze czasy, gdy Niemcy były Reichskirche, a nie „republiką bananową” służącą globalistycznym interesom. Dziś ich wnukowie płacą rachunek za:

  • Odrzucenie społecznego panowania Chrystusa Króla
  • Przyjęcie laicyzmu jako fundamentu ustrojowego
  • Kult „postępu” oderwanego od moralności

Jak trafnie zauważył kard. Alfredo Ottaviani: „Gdy Boga wypędza się ze społeczeństwa, prędzej czy później przychodzi czas, gdy człowiek zaczyna wyrzucać człowieka”. Atak na infrastrukturę krytyczną to tylko logiczny ciąg dalszy dekad apostazji.

Katolicka odpowiedź na kryzys

Prawowierni katolicy nie mogą poprzestać na potępieniu samego czynu. Należy wskazać jedyną skuteczną terapię:

  1. Publiczne poświęcenie Niemiec Najświętszemu Sercu Jezusa i Niepokalanemu Sercu Marji
  2. Przywrocenie katolickiego porządku prawnego z zakazem bluźnierczych ideologii
  3. Karanie ekoterroryzmu z całą surowością prawa jako zbrodni przeciwko V przykazaniu

Dopóki jednak Europa trwa w zbiorowym samobójstwie duchowym, dopóty takie ataki będą się mnożyć. Jak ostrzegał św. Paweł: „Gdy odrzucili poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę niecnych myśli” (Rz 1,28 Wlg). Berlin płonie dziś nie tylko od podpalenia kabli – płonie od ognia Bożego gniewu, zaprószonego przez dekady systematycznej dezercji z pola walki o dusze.


Za artykułem:
Left-wing terrorists sabotage German power plant, causing massive power outage
  (lifesitenews.com)
Data artykułu: 05.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: lifesitenews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.