Imperialne zakusy w cieniu odrzucenia Królestwa Chrystusowego
Portal „Gość Niedzielny” (3 stycznia 2026) relacjonuje kontrowersje wokół wypowiedzi doradcy prezydenta USA Stephena Millera, który zakwestionował zwierzchność Danii nad Grenlandią. W wywiadzie dla CNN Miller stwierdził: „Prawdziwe pytanie brzmi: jakim prawem Dania rości sobie prawa do kontroli nad Grenlandią? (…) Na jakiej podstawie uważa Grenlandię za swoją kolonię?”. Na pytanie o możliwość siłowego przejęcia wyspy odpowiedział: „Żyjemy w realnym świecie rządzonym siłą”.
Prawo pięści contra lex naturalis
Wypowiedź amerykańskiego doradcy stanowi jawną apostazję od fundamentalnych zasad katolickiego porządku społecznego. „Siła bez sprawiedliwości to tyrania” – nauczał już św. Augustyn w Państwie Bożym (IV, 4). Pius XI w encyklice Quas primas jednoznacznie wskazywał, że „pokój dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”.
„Żyjemy w świecie, w realnym świecie rządzonym siłą, potęgą (…) To są żelazne prawa tego świata od zarania dziejów” – Stephen Miller
Ta machiaweliczna retoryka odsłania duchową pustkę współczesnej polityki, która odrzuciwszy społeczne panowanie Chrystusa Króla, pogrążyła się w barbarzyństwie „walki wszystkich przeciwko wszystkim” (Hobbes). Jak zauważał św. Robert Bellarmin w De Laicis: „Władza nie pochodzi od miecza, lecz od Boga” (VI, 6).
Kolonialna mentalność w XXI wieku
Miller kwestionuje duńską zwierzchność nad Grenlandią, nazywając ją „kolonią”, choć od 1979 roku wyspa cieszy się szeroką autonomią, a od 2009 roku – statusem samorządnego terytorium. Tymczasem katolicka nauka społeczna zawsze stała na straży praw narodów do samostanowienia. Pius XII w radiowym orędziu z 24 grudnia 1944 roku nauczał: „Narody, zarówno duże jak i małe, mają prawo do niepodległości i rozwoju”.
Szef grenlandzkiego rządu Jens-Frederik Nielsen słusznie ripostuje: „Kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych mówi: +potrzebujemy Grenlandii+ i łączy nas z Wenezuelą i interwencją wojskową, to jest to nie tylko niewłaściwe, to świadczy o braku szacunku”. Ta wypowiedź przypomina ostrzeżenie Piusa IX z Syllabusa błędów: „Błądzą ci, którzy uważają, że silniejsi mogą bezkarnie zagarniać terytoria słabszych” (pkt 63).
Amerykański ekscepcjonalizm jako herezja polityczna
Amerykańskie roszczenia do Grenlandii wpisują się w szerszą doktrynę „Manifest Destiny”, która – oderwana od chrześcijańskich korzeni – przekształciła się w świecką religię amerykańskiej wyjątkowości. Już Leon XIII w liście Testem benevolentiae (1899) potępiał „amerykanizm” jako „błąd prowadzący do bałwochwalczego uwielbienia narodu”.
Nominacja Jeffa Landry’ego na „specjalnego wysłannika ds. Grenlandii” z zadaniem „włączenia wyspy do USA” stanowi jawną pogardę dla prawa międzynarodowego. Jak uczył św. Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej: „Niesprawiedliwa wojna jest zawsze grzechem przeciw miłości i sprawiedliwości” (II-II, q. 40).
Bankructwo świata bez Króla
Spór o Grenlandię obnaża duchową nicość współczesnego ładu międzynarodowego, który odrzuciwszy panowanie Chrystusa, skazał się na rządy „królestwa miecza”. Pius XI w Quas primas proroczo diagnozował: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw, (…) stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”.
„Żelazne prawa siły”, o których mówi Miller, to jedyne „zasady” dostępne w świecie, który odrzucił Królestwo Chrystusowe. Jak zauważył św. Jan Chryzostom: „Gdy usuniemy króla niebios, na ziemi pozostaną tylko tyrani” (Homilie na Ewangelię Mateusza, XXIII).
Głos pominiętych: suwerenność grenlandzkiego ludu
W całym sporze najbardziej wymownym jest milczenie o woli samych Grenlandczyków. Katolicka nauka społeczna, oparta na zasadzie pomocniczości (Pius XI, Quadragesimo anno), wymaga poszanowania praw lokalnych społeczności. Tymczasem imperialne zapędy USA i defensywna postawa Danii zdają się pomijać podstawowe prawo narodów do samostanowienia.
Jak przypominał Benedykt XV w encyklice Pacem Dei munus (1920): „Pokój może zapanować tylko wówczas, gdy wszystkie narody uznają wzajemnie swoją wolność i niezawisłość”.
Jedyna droga: Christus vincit, Christus regnat, Christus imperat
Spór o Grenlandię jest symptomem głębszej choroby trawiącej współczesny świat: odrzucenia społecznego panowania Chrystusa Króla. Dopóki narody nie uznają władzy „Króla królów i Pana panujących” (Ap 19,16), będą skazane na nieustanne konflikty i imperialne ambicje.
Jak nauczał Pius XI: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym – oto jedyna droga do odnowienia społeczeństwa” (Quas primas). Grenlandia stała się jedynie kolejnym dowodem na to, że świat bez Chrystusa Króla to świat bez pokoju, bez sprawiedliwości i bez przyszłości.
Za artykułem:
Doradca Trumpa zakwestionował zwierzchność Danii nad Grenlandią (gosc.pl)
Data artykułu: 06.01.2026







