Portal Opoka (11.10.2025) przedstawia analizę ks. Jarosława Tomaszewskiego dotyczącą współczesnych przejawów „neoarianizmu” w strukturach posoborowych. Autor zestawia współczesne tendencje negujące bóstwo Chrystusa z historyczną herezją Ariusza, wspominając o rzekomej „wizycie apostolskiej” uzurpatora Leona XIV w Stambule.
Doktrynalne źródło współczesnego kryzysu
Przedstawiona diagnoza całkowicie ignoruje prawdziwe źródło apostazji – modernistyczną rewolucję pseudosoboru watykańskiego II, która stworzyła dogodne warunki dla odrodzenia wszystkich historycznych herezji. Już św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis (1907) ostrzegał: „Moderniści wprowadzają do wnętrza Kościoła zarazę wszystkich heretyckich błędów” (Lamentabili sane exitu, pkt 63).
Ks. Tomaszewski zauważa:
„Teologów, kaznodziejów i katechetów […] ogarnęło ponowne i bardzo poważne zwątpienie w bóstwo Osoby Jezusa z Nazaretu”
To potwierdza całkowite bankructwo formacyjne posoborowych instytucji, które porzuciły zasadę Lex orandi, lex credendi. Gdy w 1969 r. zastąpiono Mszał Rzymski nową pseudoliturgią, usunięto z niej ponad 80% odniesień do grzechu, sądu i boskości Chrystusa.
Fałszywa opozycja w służbie relatywizmu
Sztuczne przeciwstawienie „fanatyzmu” i „ewangelicznego radykalizmu” służy relatywizacji prawd wiary. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice naucza: „Jawny heretyk nie może być papieżem ani członkiem Kościoła” (De Romano Pontifice 2:30). Tymczasem struktury posoborowe, dopuszczające „chrześcijaństwo” bez wiary w bóstwo Chrystusa, realizują masonacki plan z Syllabusa błędów Piusa IX: „Człowiek może znaleźć drogę wiecznego zbawienia w obrządku jakiejkolwiek religii” (błąd nr 16).
Ekumeniczna schizofrenia
Wspomniana „wizyta” uzurpatora w tureckim ośrodku to kolejny przejaw heretyckiego ekumenizmu, potępionego przez Piusa XI w Mortalium animos (1928): „Fałszywy ekumenizm prowadzi do zatracenia religii”. Jak można „demaskować arianizm”, równocześnie uznając ważność pseudosakramentów wspólnot jawnie odrzucających bóstwo Chrystusa?
Ks. Tomaszewski pisze:
„Lokalne Kościoły […] będą podobne do starożytnych szkół katechetycznych”
To utopijna wizja w ramach struktury, która sama stała się źródłem herezji. Św. Atanazy wiedział: „Kto nie wyznaje współistotności Syna z Ojcem, pozostaje poza łaską Ducha Świętego” (List do Serapiona). Tymczasem posoborowa „hierarchia” od dekad udziela „komunii” jawnym heretykom.
Jedyna logiczna konsekwencja
Jedyną spójną odpowiedzią na przedstawione zarzuty jest uznanie vacantis sedis od śmierci Piusa XII (1958). Kanon 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego (1917) stanowi: „Urząd staje się wakujący ipso facto poprzez publiczne odstępstwo od wiary”. Proponowane „wykreślenie z parafialnej kartoteki” to półśrodek. Prawdziwy katolik musi całkowicie odciąć się od antykościelnej struktury, która – jak przyznaje artykuł – szerzy herezję ariańską.
„Diecezje zatrute nowym arianizmem […] nawrócą się albo wymrą”
Te słowa najlepiej opisują samą strukturę posoborową, która – odrzucając nieomylne Magisterium – skazała się na nieuchronną zagładę. Jak przepowiedział św. Hilary z Poitiers: „Arianie zginą, choć zdaje się, że opanowali świat”.
Za artykułem:
Radykalizm i fanatyzm. Czas odejść od złudzeń ariańskiej większości (opoka.org.pl)
Data artykułu: 05.01.2026







