Portal „Gość Niedzielny” relacjonuje zamknięcie tzw. Roku Świętego 2025 pod hasłem „Pielgrzymi nadziei”, zorganizowanego przez okupującą Watykan sekcję posoborową. Według propagandy neo-kościoła, wydarzenie zgromadziło „około 33,5 miliona pielgrzymów”, bijąc rekord z czasów Jana Pawła II. Ceremonii zamknięcia Drzwi Świętych w bazylice „św. Piotra” dokonał „papież” Leon XIV w obecności prezydenta Włoch Sergio Mattarelli. Całość określono jako „impuls dla rozwoju miasta” i „transformacji” Rzymu.
Teatr sakrilegiów w ohydzie spustoszenia
Opisywane wydarzenie stanowi groteskowe wypaczenie autentycznego Roku Jubileuszowego, który w prawdziwym Kościele katolickim służył odpuszczeniom win przy zachowaniu ścisłych warunków doktrynalnych i dyscyplinarnych. Tymczasem posoborowcy zamienili świętą praktykę w globalne show, o czym świadczy organizacja blisko 40 „jubileuszy tematycznych” dla grup zawodowych i społecznych.
„Zorganizowano między innymi Jubileusze: świata mediów, policji, wojska oraz innych służb mundurowych, artystów, cyfrowych misjonarzy i katolickich influencerów”
– donosi portal. Ta kompromitująca parodia odsłania całkowite zatracenie nadprzyrodzonego charakteru Kościoła na rzecz świeckiego aktywizmu.
„Najbardziej spektakularnym momentem był koncert 13 września na placu Świętego Piotra, gdzie wystąpili Pharrell Williams, Andrea Bocelli, John Legend, Jennifer Hudson i Karol G. Oklaskiwało ich około 100 tysięcy osób”
– czytamy. Ta jawna profanacja miejsca, które w prawdziwej wierze katolickiej poświęcone jest kultowi Boga w Trójcy Jedynego, potwierdza, że mamy do czynienia z bałwochwalstwem w przestrzeni publicznej. Jak zauważył św. Robert Bellarmin: „Cultus civilis in templo Dei est idololatria manifesta” (Kult świecki w świątyni Boga jest jawnym bałwochwalstwem).
Pokój bez Chrystusa Króla – herezja naturalizmu
Artykuł podkreśla, że Rok Święty „minął w cieniu wojen i wśród licznych apeli o pokój”, stawiając ten temat jako centralny. To klasyczny przykład modernistycznej redukcji religii do humanitarnego sentymentalizmu. Pius XI w encyklice Quas primas nauczał nieomylnie: „Nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Tymczasem posoborowcy głoszą herezję pokoju oderwanego od społecznego panowania Chrystusa, co stanowi jawne odrzucenie dogmatu o powszechnym królowaniu Chrystusa.
Statystyki apostazji: Polacy na czele modernistycznej pielgrzymki
Wymowne są dane demograficzne: Polacy znaleźli się na „czwartym miejscu” w śród pielgrzymów (3,7%), ustępując jedynie Włochom, Amerykanom i Hiszpanom. To dowód skuteczności trwającej od 60 lat indoktrynacji polskiego społeczeństwa przez struktury neo-kościoła. Udział w tej parodii świętości jest ciężkim grzechem współpracy z apostazją, czemu „Gość Niedzielny” nie poświęca ani słowa krytyki.
Pseudoteologia „drzwi świętych”
Propagowany rytuał przechodzenia przez tzw. Drzwi Święte to czysty symonizm duchowy, sugerujący mechaniczne zdobywanie łask z pominięciem stanu łaski uświęcającej. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 125) jasno określa, że odpusty wymagają pełnej dyspozycji wewnętrznej, spowiedzi sakramentalnej i komunii. Tymczasem posoborowcy upowszechniają magiczne rozumienie pobożności, gdzie liczy się formalne uczestnictwo w spektaklu, nie zaś stan duszy.
Kontynuacja anty-Kościoła: od Bonifacego VIII do Leona XIV
Artykuł wspomina, że pierwszy Rok Święty ogłosił „papież Bonifacy VIII w 1300 roku”, co jest historycznym fałszerstwem. Autentyczny jubileusz katolicki sięga starotestamentalnych tradycji (Kpł 25), a nie dopiero średniowiecznych innowacji. Co więcej, obecna edycja stanowi logiczną kontynuację rewolucji soborowej. Jak trafnie zauważył abp Marcel Lefebvre (choć sam błądzący w kwestii ważności posoborowych sakramentów): „Moderniści przejęli struktury Kościoła, by niszczyć go od środka”.
Milczenie o grzechu i łasce – najcięższe oskarżenie
W całym artykule brak jakiejkolwiek wzmianki o nawróceniu, stanie łaski uświęcającej, obowiązku spowiedzi czy rzeczywistej adoracji Boga. Zastąpiły je puste frazesy o „nadziei” i „transformacji miasta”. To potwierdza, że sekta posoborowa całkowicie odrzuciła nadprzyrodzony cel Kościoła, sprowadzając go do roli NGO. Św. Pius X w Lamentabili sane potępił podobne błędy: „Dogmaty są tylko interpretacją faktów religijnych, którą z dużym wysiłkiem wypracował sobie umysł ludzki” (propozycja 22).
Na koniec warto przypomnieć słowa Chrystusa Króla: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza” (Łk 11,23). Uczestnictwo w posoborowych pseudosakramentaliach jest nie tylko nieważne, ale stanowi akt zdrady prawdziwego Kościoła katolickiego. Jedyną drogą ocalenia pozostaje wierność niezmiennej doktrynie, prawowitej hierarchii (gdziekolwiek by się nie znajdowała) i Tradycji Apostolskiej.
Za artykułem:
Dziś zamknięcie Roku Świętego (gosc.pl)
Data artykułu: 06.01.2026







