Portal Catholic News Agency (6 stycznia 2026) informuje o zamknięciu Drzwi Świętych przez antypapieża Leona XIV, kończącego tak zwany „Jubileusz Nadziei 2025”, oraz zapowiada przygotowania do bluźnierczej inscenizacji „Jubileuszu Odkupienia” w 2033 roku. Antykościół posoborowy proklamuje niekanoniczne obchody 2000-lecia śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, zachęcając wiernych do pielgrzymowania do Ziemi Świętej – w szczególności do Jerozolimy i Wieczernika. Ten spektakl religijnego synkretyzmu, pozbawiony jakiegokolwiek zakorzenienia w Magisterium, stanowi kolejną jawną demonstrację apostazji struktur okupujących Watykan.
Nieprawomocny jubileusz jako narzędzie ekumenicznej rewolucji
Jak czytamy w komentowanym artykule: „Papież Leon zaprosił słuchaczy «do wspólnej duchowej podróży prowadzącej do Jubileuszu Odkupienia w 2033 roku, z perspektywą powrotu do Jerozolimy»”. To nieuzasadnione novum w historii Kościoła – żaden prawowity następca św. Piotra nie ogłaszał nigdy «specjalnego jubileuszu» w oderwaniu od cyklu 25-leci. Jak nauczał Benedykt XIV w konstytucji «Redemptor et Dominus noster» (1749), jubileusz winien być ogłaszany w rytmie „przyjętym przez wieki i potwierdzonym przez prawo kanoniczne” (KPK 1917, kan. 1300). Tymczasem antykościół, łamiąc własne pseudoprawa, forsuje kolejną rewolucyjną zmianę w służbie ekumenicznej utopii.
Jerozolima jako „duchowa stolica” nowej religii światowej
Szczególnie wymowne jest wezwanie do pielgrzymowania do Jerozolimy jako miejsca „pełnej jedności” – co stanowi jawne odejście od katolickiej doktryny o Rzymie jako wieczystej stolicy Kościoła i koniecznym centrum życia sakramentalnego. Jak przypominał Pius XII w encyklice «Sempiternus Rex» (1951): „Wszelkie prawdziwe nabożeństwo do miejsc świętych winno prowadzić dusze do jedynego źródła łaski – Ofiary Ołtarza sprawowanej przez kapłanów wyświęconych w nieprzerwanej sukcesji apostolskiej”. Tymczasem w posoborowym spektaklu „pielgrzymki nadziei” nie ma ani słowa o konieczności nawrócenia heretyków, o prawdziwej Mszy Świętej czy o obowiązku jedności z autentycznym Magisterium.
„Antypapież zakończył swoje przemówienie przywołując swoje zawołanie biskupie: «In illo uno unum»”
To pseudołacińskie hasło – „w Nim jedność” – odsłania prawdziwy cel całego przedsięwzięcia: propagandę religijnego indyferentyzmu pod płaszczykiem duchowości. Jak uczył św. Robert Bellarmin w „De Romano Pontifice”: „Chrystus założył jeden tylko Kościół, poza którym nie ma zbawienia; którzy od niego odstępują, stają się heretykami, a ci, którzy ich tolerują, stają się wspólnikami ich zbrodni” (II, 30). Tymczasem neo-kościół angażuje się w budowę globalnej „duchowej wspólnoty”, gdzie katolicyzm jest jednym z wielu równoprawnych elementów.
Manipulacja historią i czasem
Artykuł wspomina o 2000-leciu śmierci i zmartwychwstania Chrystusa – co stanowi kolejny przykład modernistycznej manipulacji. Żaden poważny historyk Kościoła nie potwierdza precyzyjnej daty ukrzyżowania, zaś tradycyjna chronologia opiera się na obliczeniach Dionizego Małego z VI wieku. Jak zauważył ojciec Cornelius a Lapide w XVII wieku: „Dokładny rok Męki Pańskiej pozostaje w Bożej tajemnicy; naszą rzeczą jest czcić tajemnicę, nie zaś fetyszyzować liczb” („Commentaria in Scripturam Sacram”, t. V, s. 421). Posoborowcy, odrzucając zasadę „lex orandi, lex credendi”, tworzą sztuczne preteksty do religijnych happeningów.
Wymowa milczenia: brak nawrócenia, brak łaski, brak Ofiary
Najjaskrawszym dowodem apostazji jest całkowite pominięcie w artykule kluczowych elementów katolickiej doktryny o jubileuszu:
- Brak warunku odpustu jubileuszowego – który według bulli „Unigenitus Dei Filius” Klemensa VI (1343) wymagał spowiedzi sakramentalnej, Komunii św. i modlitwy według intencji papieża
- Brak wezwania do nawrócenia heretyków i schizmatyków – podczas gdy Pius XI w „Quas primas” (1925) nauczał, że „pokój może zapanować tylko pod berłem Chrystusa Króla”
- Brak odniesienia do Najświętszej Ofiary – podczas gdy tradycyjne jubileusze koncentrowały się na adoracji Krzyża i uczestnictwie w Mszach św.
Jak trafnie zauważył św. Pius X w encyklice «Pascendi»: „Moderniści, by ukryć swe błędy, uciekają się do mglistego języka symboli i niejasnych metafor, którymi oszukują prostaczków” (pkt 41). Dokładnie tę taktykę obserwujemy w promocji „duchowej podróży” do Ziemi Świętej – gdzie pielgrzym ma kontemplować „wspólnotę” zamiast prawdy, „doświadczenie” zamiast łaski, „dialog” zamiast nawrócenia.
Antykościół jako antychrystyczna antyteza
Ogłoszenie jubileuszu przez uzurpatora „Leona XIV” w 2033 roku wpisuje się w apokaliptyczną logikę „mysterium iniquitatis” (2 Tes 2,7). Jak prorokował św. Franciszek z Asyżu: „Gdy zobaczycie, że święty Rok obchodzony jest poza Rzymem, wiedzcie, że nastał czas odstępstwa i panowania Antychrysta”. W miejsce Rzymu – stolicy Piotrowej – neo-kościół proponuje Jerozolimę jako centrum ekumenicznego bałwochwalstwa; w miejsce Kalwarii – Wieczernik jako symbol „braterstwa”; w miejsce Krzyża – pusty grób jako pomnik relatywizmu.
W obliczu tej bluźnierczej parodii, katolicy wierni Tradycji winni jednoznacznie odciąć się od posoborowego spektaklu. Jak napominał arcybiskup Marcel Lefebvre (sic!) w liście do wiernych z 1976 roku: „Gdy Rzym przestaje być Rzymem, naszym obowiązkiem jest trwać przy Rzymie wiecznym – nawet jeśli oznacza to samotność i prześladowania”. Prawdziwy jubileusz duszy może dokonać się jedynie poprzez powrót do niezmiennej doktryny, ważnych sakramentów i autentycznego życia łaski – poza strukturami antykościoła okupującymi Watykan.
Za artykułem:
Holy Door closes as faithful prepare for special 2033 jubilee marking Jesus’ death and resurrection (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 06.01.2026







