Portal eKAI informuje o rozpoczęciu nowenny do św. Pawła Pierwszego Pustelnika na Jasnej Górze, nazywanej „Pawełkami”. Przedstawia ją jako duchowe przygotowanie do uroczystości patronalnej Zakonu Paulinów (15 stycznia) z codziennymi nabożeństwami w kaplicy dedykowanej Pustelnikowi z Teb przy relikwiach przechowywanych w figuralnym relikwiarzu z Wenecji. Generał Zakonu o. Arnold Chrapkowski zachęca do „duchowej pielgrzymki” i „odnowienia profesji rad ewangelicznych”, podczas gdy rzecznik jasnogórski o. Michał Bortnik podkreśla uroczysty charakter wydarzenia. Artykuł akcentuje historyczne związki Paulinów ze św. Pawłem z Teb, ich współczesną obecność w 17 krajach oraz planowane wydarzenia towarzyszące jak prezentacja książki o ikonografii świętego.
Pustynia bez Krzyża: Naturalistyczna imitacja życia konsekrowanego
„Wyjdźmy na pustynię” – wzywa generał „zakonu”, całkowicie przemilczając, że prawdziwa pustynia duchowa to nie geograficzna lokalizacja, lecz radykalne zerwanie z Bogiem poprzez apostazję posoborowej struktury. Gdy Chrystus udawał się na pustynię, czynił to „pełen Ducha Świętego” (Łk 4,1), aby przez post i modlitwę przygotować się do walki z szatanem. Tymczasem „Pawełki” to jedynie teatralna inscenizacja ascetyzmu pozbawionego teologii Krzyża.
„Niech wspólnie ponowiona profesja rad ewangelicznych i oddanie się Królowej Pustelników, będzie nową duchową iskrą do życia w takiej wolności, która poprowadzi do ofiarnego naśladowania naszego Pana Jezusa Chrystusa”
Ten fragment listu generała ujawnia całkowite zerwanie z katolicką doctrina de fide. Profesja zakonna w sekcie pozbawionej ważnych święceń nie może być „ponawiana”, gdyż jest nieważna ex defectu formae et intentionis. „Królowa Pustelników” to z kolei teologiczny absurd – Matka Boża jest Regina Coeli, nie zaś patronką jakiejś szczególnej formy życia zakonnego.
Relikwiarz z Wenecji: Masoneria kontra kult świętych
Szczególnie oburzające jest fetyszyzowanie relikwii, których historia – jak przyznaje sam artykuł – to pasmo grabieży i politycznych przetargów. Figuralny relikwiarz „z realistycznie dopracowanymi szczegółami anatomicznymi” budzi odrazę w świetle dekretów Świętego Oficjum potępiających „nadmierny realizm w przedstawieniach religijnych prowadzący do zmysłowości” (S. Off., 1678).
Brak jakiejkolwiek wzmianki o autentyczności relikwii potwierdzonej przedsoborową Kongregacją Obrzędów dowodzi, że mamy do czynienia z kolejnym elementem spektaklu. Warto przypomnieć, że przekazanie relikwii w 1998 r. nastąpiło za czasów antypapieża Wojtyły, który osobiście „poświęcił sarkofag” – co stanowi jawną kpinę z kanonu 1281 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., wymagającego ważnych święceń do sprawowania kultu.
Ekumeniczna zdrada: Koptowie i „duchowy ojcostwo”
Artykuł chełpi się współpracą z koptyjskimi schizmatykami, którym paulini przekazali relikwie w 2012 r. To jawne pogwałcenie dekretu Świętego Oficjum „Ecclesia Catholica” z 1949 r., zabraniającego wszelkich form komunikacji w sacris z heretykami. Tymczasem „duchowe ojcostwo” św. Pawła zostaje tu zredukowane do pretekstu dla synkretyzmu.
„Święty Paweł z Teb w sztuce Zachodu do końca epoki nowożytnej”
Zapowiadana książka dr hab. Dobrosławy Horzeli to kolejny gwoździe do trumny katolickiej ikonografii. Akademickie „badania” oderwane od teologii moralnej prowadzą nieuchronnie do estetyzacji świętości i relatywizacji kultu. Czy autorce – wykładowczyni ASP i UJ – można ufać w kwestiach doktrynalnych, skoro środowiska te od dziesięcioleci produkują sztukę bluźnierczą?
Wolność czy niewola? Pustynia apostazji
Największą ironią pozostaje wezwanie do „życia w wolności” w strukturach całkowicie zniewolonych przez modernizm. Prawdziwy św. Paweł Pustelnik uciekł na pustynię przed prześladowaniami pogan, podczas gdy jego imienni „naśladowcy” z Jasnej Góry kolaborują z prześladowcami Kościoła – masonerią i modernistami.
Nowenna kończy się 14 stycznia, w wigilię wspomnienia „świętego”. Tymczasem katolicki kalendarz liturgiczny tego dnia czci Świętego Hilarego z Poitiers – doktora Kościoła, który zwalczał ariańskich apostatów. Czyż nie wymowne, że posoborowcy wolili uczcić pustelnika niż gorliwego obrońcę wiary?
Paulini chełpią się obecnością w 17 krajach, zapominając, że „szeroka jest brama i przestronna droga, która prowadzi do zguby” (Mt 7,13). W czasach gdy prawdziwi katolicy przeżywają największe prześladowania od czasów Dioklecjana, „misje” w Kamerunie czy RPA służą jedynie eksportowi herezji.
Kryzys nie tylko duchowy: Statystyki upadku
Artykuł wspomina o „pół tysiącu mnichów”, ale przemilcza, że w 1958 r. Zakon liczył 1200 zakonników. Ten 58% spadek liczebności to najlepszy dowód na duchową martwotę struktury, która wyrzekła się swego charyzmatu. Gdy zaś czytamy o „kandydatach z całego świata”, warto spytać: ilu z nich to rodowici mieszkańcy Europy, a ilu sprowadzani z krajów misyjnych dla podtrzymania iluzji dynamizmu?
W świetle encykliki Piusa XI Quas primas, która ustanowiła uroczystość Chrystusa Króla, całe przedsięwzięcie jawi się jako bunt przeciwko panowaniu Zbawiciela. „Królestwo Jego nie jest z tego świata” (J 18,36), dlatego nie da się go budować poprzez ekumeniczne kompromisy i estetyzujące spektakle.
Za artykułem:
częstochowska Jasna Góra: paulini zapraszają…na pustynię – od dziś „Pawełki” (ekai.pl)
Data artykułu: 06.01.2026







