Portal LifeSiteNews relacjonuje reakcję „biskupa” Roberta Barrona na inauguracyjne przemówienie nowego burmistrza Nowego Jorku, Zohrana Mamdaniego, który otwarcie deklarował: „Zastąpimy chłód twardego indywidualizmu ciepłem kolektywizmu”. Choć Barron słusznie wskazuje na zbrodnicze konsekwencje tej ideologii, jego własna pozycja teologiczna uniemożliwia przedstawienie autentycznego katolickiego rozwiązania.
Modernistyczna półprawda wobec socjalistycznej herezji
„Biskup” Barron, znany ze współpracy z posoborową strukturą, stwierdził w mediach społecznościowych, że słowa Mamdaniego „zapierały dech w piersiach”, przypominając, że kolektywizm w swoich różnych formach odpowiada za śmierć co najmniej stu milionów ludzi w ubiegłym wieku. Wskazał przy tym na katastrofalne efekty socjalizmu na Kubie i w Korei Północnej.
„Katolicka nauka społeczna konsekwentnie potępia socjalizm i obejmuje gospodarkę rynkową, którą ludzie tacy jak burmistrz Mamdani karykaturują jako ‚twardy indywidualizm’” – twierdzi Barron. „W rzeczywistości jest to system gospodarczy oparty na prawach, wolności i godności osoby ludzkiej”.
Problem tej wypowiedzi tkwi w jej połowiczności. Choć Barron powołuje się na Rerum Novarum Leona XIII, pomija kluczowy aspekt katolickiej doktryny: żaden system gospodarczy nie może funkcjonować poza uznaniem społecznego panowania Jezusa Chrystusa. Jak nauczał Pius XI w Quas Primas: „Państwa nie mogą się obejść bez Boga, a ich religią stała się bezbożność i wzgarda dla Boga”.
Wolny rynek to za mało: królewska władza Chrystusa jedynym remedium
Reakcja Barrona zdradza typowo modernistyczne zawężenie perspektywy. Ogranicza się do przeciwstawienia „złego” kolektywizmu „dobremu” kapitalizmowi, podczas gdy Kościół naucza, że oba systemy – gdy oderwane od nadprzyrodzonego porządku – prowadzą do zniewolenia człowieka. Jak pisał św. Pius X w Liście Apostolskim Notre charge apostolique: „Socjalizm i kapitalizm to bliźniacze błędy wypływające z tego samego źródła: odrzucenia królewskiej władzy Chrystusa nad społeczeństwami”.
Tymczasem Mamdani, samozwańczy „demokratyczny socjalista”, otwarcie głosi rewolucyjną doktrynę znoszenia własności prywatnej. W ujawnionym nagraniu stwierdza: „Zniesienie własności prywatnej w celu zagwarantowania mieszkania jest ‚lepsze’ od obecnego stanu rzeczy”. To bezpośrednie zaprzeczenie nauczania Leona XIII: „Prawo do własności prywatnej pochodzi nie z ludzkiego prawa, lecz z prawa naturalnego” (Rerum Novarum, 15).
Milczenie o prawdziwym źródle zła: apostazja narodów
Zarzuty konserwatywnych polityków, takich jak gubernator Ron DeSantis czy aktywista Tommy Robinson, choć słusznie wskazują na zbrodniczość kolektywizmu, nie sięgają sedna problemu. Krótkowzroczne jest potępianie owoców, gdy pozostawia się nietkniętym korzeń: odrzucenie społecznego panowania Chrystusa Króla.
Nie przypadkiem encyklika Quas Primas Piusa XI wskazywała, że „najważniejszą przyczyną nieszczęść, które przytłaczają ludzi, jest usunięcie Jezusa Chrystusa i Jego najświętszego prawa z obyczajów, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego”. Dopóki narody nie uznają publicznie władzy Chrystusa, żaden system polityczny nie zapewni trwałego pokoju.
Duchowa bankructwo „krytycznego” hierarchy
Ironią pozostaje fakt, że sam Barron – jako przedstawiciel modernistycznej struktury – nie ma moralnego prawa potępiać kolektywizmu. Jego własne nauczanie często relatywizowało doktrynę katolicką w imię fałszywego ekumenizmu i dialogu z heretykami. Jak można żądać od świeckich uznania prawdy, gdy samemu błądzi się w podstawowych kwestiach wiary?
Prawdziwie katolicka odpowiedź na kolektywizm nie polega na promowaniu „wolnego rynku”, ale na odnowie społecznej poprzez publiczne uznanie królewskiej władzy Chrystusa i prawdziwej religii katolickiej jako fundamentu państwa. Pius XI w Quas Primas wyraźnie nauczał: „Jeżeli kiedyś ludzie prywatnie i publicznie uznają nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłyną na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa”.
Agenda śmierci nowego burmistrza: atak na życie i rodzinę
Artykuł wspomina również o innych elementach programu Mamdaniego: deklarowanej wojnie z ośrodkami pomocy ciężarnym w kryzysie oraz finansowaniu aborcji i procedur „zmiany płci”. To logiczna konsekwencja kolektywistycznej wizji człowieka oderwanego od prawa naturalnego i Bożego.
Jak uczył Pius XII: „Państwo, które odrzuca Boga, nieuchronnie staje się państwem przeciwko człowiekowi”. Program burmistrza Nowego Jorku jest żywym potwierdzeniem tej zasady – usiłuje on zastąpić Boży porządek stworzenia utopijnym projektem inżynierii społecznej.
W obliczu tych zagrożeń, prawdziwie katolicka odpowiedź nie może ograniczać się do politycznej krytyki. Musi głosić jedyną skuteczną antidotum: publiczną pokutę narodów i uznanie społecznego panowania Najświętszego Serca Jezusowego. Jak pisał św. Pius X: „Nie ma prawdziwej wolności tam, gdzie nie panuje Chrystus”.
Za artykułem:
Bishop Barron slams Mamdani’s praise of ‘collectivism,’ says it has killed millions (lifesitenews.com)
Data artykułu: 05.01.2026







