Posoborowi hierarchy zdeptali cześć należną Najświętszemu Sakramentowi
Portal LifeSiteNews (5 stycznia 2026) relacjonuje skandaliczne praktyki pseudo-duchownych z sekty posoborowej, którzy odmawiają wiernym prawa do przyjmowania „komunii” na klęcząco i do ust. Aktor Jonathan Roumie opowiadał o incydencie, gdy kapłan nakazał mu „wstać” podczas próby przyjęcia „eucharystii” w postawie klęczącej. Rzekomy duchowny tłumaczył się rzekomą troską o jednolitość rytuału, twierdząc że pozwolenie na klęczenie „pozwoliłoby wszystkim robić, co chcą”. W odpowiedzi na tę bezczelność, pseudo-biskup Michael Martin z pseudo-diecezji Charlotte wydał dekret zakazujący używania balasek i klęczników, argumentując to „normatywną postawą stojącą” według pseudo-Konferencji pseudo-Biskupów USA.
Naturalistyczna profanacja świętości
Stanowisko Martina stanowi jawną apostazję od niezmiennej doktryny katolickiej, która zawsze nakazywała najwyższą cześć dla Ciała Pańskiego. Jak przypomina Pius XI w encyklice Quas Primas: „Kościół Boży, udzielając bez ustanku pokarmu duchowego ludziom, rodzi i wychowuje coraz to nowe zastępy świętych mężów i niewiast”. Tymczasem posoborowcy redukują Najświętszą Ofiarę do wspólnotowego posiłku, gdzie „eucharystia” staje się zwykłym chlebem rozdawanym na stojąco – dokładnie jak w protestanckich zgromadzeniach.
„W imię Jezusa zegnie się każde kolano” (Flp 2,10)
Teologiczne bankructwo „duchownych” posoborowych
Argumentacja Martina o rzekomej „absurdalności” klękania przed Bogiem Wcielonym demaskuje heretyckie podłoże całej sekty posoborowej. Już Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice nauczał, że „jawny heretyk nie może być Papieżem ani członkiem Kościoła”. Analogicznie – pseudo-biskupi głoszący takie bluźnierstwa automatycznie stają się wykluczeni z Mistycznego Ciała Chrystusa. Ich rozporządzenia są nieważne, a „sakramenty” przez nich sprawowane – pozbawione łaski.
Badania dr Natalie Lindemann potwierdzają to, o czym Kościół zawsze nauczał: „przywrócenie przyjmowania do ust, użycia dzwonków konsekracyjnych i celebracji prawdziwej Mszy Trydenckiej” prowadzi do głębszej wiary w Realną Obecność. Tymczasem „konserwatywni” moderniści jak Michael Martin czy James Misko (mianowany przez „antypapieża” Leona XIV) systematycznie tępią tradycyjne praktyki, bo zdradzają one ich własną niewiarę.
Duchowa mizerii „reform” posoborowych
Opisana sytuacja ukazuje głęboką duchową pustkę sekty posoborowej. Gdy Roumie zwrócił się do swojego „duchowego doradcy”, ten jedynie stwierdził, że kapłan „nie powinien tak robić”, nie wskazując jednak na zasadniczy problem: uczestnictwo w niegodnych rytuałach nowego „kościoła”. Jak zauważył Pius X w Syllabusie błędów: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” to błąd potępiony jako sprzeczny z królewską godnością Chrystusa.
Nawet „bohaterskie” gesty jak ks. Fredy Fuentesa w Bogocie, który nagle „zdecydował” rozdawać „komunię” do ust, nie zmieniają faktu, że uczestniczy on w nieważnych obrzędach. Prawdziwa pokuta wymaga całkowitego zerwania z posoborową strukturą i powrotu do katolickiej Tradycji.
Jedyna droga: powrót do Wiekuistej Ofiary
Sedewakantystyczna analiza prowadzi do nieubłaganej konkluzji: cały incydent jest symptomem głębszego kryzysu spowodowanego odrzuceniem prawdziwej Mszy Świętej. Jak nauczał Sobór Trydencki: „Ofiara Mszy jest prawdziwą ofiarą przebłagalną, przez którą Bóg zostaje przebłagany i udziela łaski i daru pokuty” (Sess. XXII, cap. 2). Odebranie wiernym prawa do klęczenia przed Bogiem to jedynie konsekwencja wcześniejszego zniszczenia samej istoty Ofiary.
Dopóki „wierni” uczestniczą w tych neo-protestanckich ceremoniach, dopóty będą doświadczać coraz większych profanacji. Jedynym rozwiązaniem jest powrót do prawdziwej Katolickiej Wiary, która przetrwała jedynie w społecznościach wiernych niezmiennej Tradycji i ważnej sukcesji apostolskiej – poza strukturami antykościoła posoborowego.
Za artykułem:
Jonathan Roumie says he will only kneel for Holy Communion, even as liberal bishops attack reverence (lifesitenews.com)
Data artykułu: 05.01.2026







