Wstyd za męczenników, chwała za wiarę

Podziel się tym:

Wstyd za męczenników, chwała za wiarę

Portal Opoka relacjonuje refleksje br. Damiana Wojciechowskiego TJ na temat męczeństwa katolików w XX wieku, szczególnie w kontekście rewolucji hiszpańskiej i współczesnych prześladowań w Chinach. Autor wskazuje na polityczne trudności w procesach beatyfikacyjnych ofiar lewicowych reżimów oraz krytykuje porozumienia Watykanu z komunistycznymi władzami Chin. Tekst wyraża troskę o zapomnianych prześladowanych i wzywa do modlitwy za współczesnych męczenników.


Fałszywy dychotomizm historyczny

Artykuł próbuje przedstawić rzekomą „niesprawiedliwość” w upamiętnianiu męczenników różnych systemów politycznych, stawiając tezę o większej liczbie ofiar lewicy niż prawicy. To rozróżnienie jest jednak zasadniczo błędne z katolickiego punktu widzenia, gdyż:

„Kościół nie identyfikuje się z żadnym systemem politycznym, ale potępia wszystkie formy prześladowań wymierzonych w wiernych Chrystusa” (Pius XI, Divini Redemptoris).

Podział na „lewaków” i „prawaków” stanowi przyjęcie świeckiej, naturalistycznej narracji, całkowicie obcej katolickiemu rozumieniu historii. Prawdziwy Kościół nie angażuje się w takie spory ideologiczne, lecz jednoznacznie potępia wszelkie przejawy prześladowań z motywów religijnych, niezależnie od ich politycznego rodowodu.

Rewolucja hiszpańska: męczeństwo czy polityka?

Autor słusznie przypomina okrucieństwa rewolucji hiszpańskiej, gdzie „ginęli tylko dlatego, że byli księżmi, zakonnikami lub świeckimi”. Jednakże próba przeciwstawienia tego okresu rządom Franco wprowadza groźną dwuznaczność. Jak nauczał Pius XII:

„Niechaj nikt nie sądzi, że katolicy mogą swobodnie wybierać między zasadami Kościoła a programami rewolucyjnymi” (Przemówienie do młodzieży Akcji Katolickiej, 1948).

Brak jednoznacznego potępienia zarówno komunizmu, jak i tzw. „prawicowych dyktatur” (jak określa się często reżimy broniące porządku chrześcijańskiego) świadczy o przyjęciu modernistycznej perspektywy relatywizmu historycznego.

Watykańska Ostpolitik: powtarzanie błędów

Krytyka porozumień Watykanu z Chinami zasługuje na uwagę, jednak autor pomija główną przyczynę tej hańby: sam fakt uznania struktur posoborowych za reprezentujące Kościół Katolicki. Jak stwierdził św. Robert Bellarmin:

„Heretycki papież przestaje być papieżem” (De Romano Pontifice II,30).

Fałszywi „papieże” od Jana XXIII prowadzą politykę apostazji, która nie może przynieść korzyści wiernym. Chińscy katolicy powinni wzorować się na heroicznych postawach katakumbowych wspólnot z czasów prześladowań rzymskich, nie zaś pokładać nadziei w zdradzieckich układach z komunistami.

Pseudo-męczennicy współczesności

W artykule pojawia się niebezpieczna próba gloryfikacji postaci takich jak abp Oscar Romero, którego beatyfikacja przez bergoglio była skandalem teologicznym. Prawdziwy męczennik umiera za nienaruszalne prawdy wiary, nie zaś za zaangażowanie polityczne. Jak nauczał Pius XII:

„Święci są przede wszystkim świadkami prawdy objawionej” (Przemówienie do Kongresu Katolickiego, 1952).

Wspominanie Romero obok hiszpańskich męczenników stanowi mieszanie świętości z rewolucyjną ideologią, co jest charakterystyczne dla posoborowej dewaluacji pojęcia męczeństwa.

Modlitwa zamiast działania?

Końcowe wezwanie do modlitwy za chińskich katolików, choć słuszne samo w sobie, pomija fundamentalny obowiązek walki z herezją w łonie samego Kościoła. Św. Pius X w Pascendi Dominici gregis ostrzegał:

„Moderniści starają się zniszczyć wszystkie instytucje katolickie” (n. 3).

Zamiast błagać modernistów o „światła Ducha Świętego”, katolicy powinni jednoznacznie odrzucić antykościelne struktury i powrócić do niezmiennej Tradycji.

Podsumowanie: męczeństwo bez kompromisu

Prawdziwi męczennicy XX wieku – od Meksyku po Hiszpanię – oddali życie za integralną wiarę katolicką, nie zaś za polityczne ideały. Ich świadectwo zostaje dziś zhańbione przez:

1. Relatywizację różnic między systemami politycznymi
2. Fałszywe ekumenizmy i dialogi z prześladowcami
3. Bezkrytyczne przyjmowanie posoborowych „błogosławionych”
4. Zanik katolickiej tożsamości w ocenie historycznej

Jak pisał kard. Alfredo Ottaviani: „W czasach zamętu, wierność doktrynie jest najwyższym aktem miłości”. Tego właśnie brakuje w analizowanym artykule – jasnego opowiedzenia się po stronie niezmiennego Magisterium Kościoła, przeciwko wszystkim formom modernizmu i apostazji.


Za artykułem:
Wstyd za męczenników. Módlmy się za katolików z Chin
  (opoka.org.pl)
Data artykułu: 06.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: opoka.org.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.