Portal Catholic News Agency (6 stycznia 2026) relacjonuje szokujące wezwanie Donalda Trumpa do Republikanów, by wykazali się „elastycznością” w kwestii finansowania aborcji z funduszy federalnych, łamiąc tym samym wieloletnie porozumienie w ramach tzw. poprawki Hyde’a. Cytowany Trump na spotkaniu konferencji kongresmenów stwierdził: „Musicie być nieco elastyczni w sprawie Hyde’a. Musicie użyć pomysłowości. Musicie popracować” – co stanowi jawną propozycję negocjacji w sprawie finansowania morderstwa niewinnych dzieci pod płaszczykiem „rozwiązań zdrowotnych”.
Naturalistyczna redukcja prawa do życia
Relacjonowany artykuł ujawnia symptomatyczną cechę współczesnej polityki: traktowanie prawa do życia jako karty przetargowej w grze o utrzymanie przywilejów władzy. Tzw. poprawka Hyde’a – przez 45 lat będąca elementem porozumienia ponad podziałami – zostaje zredukowana do poziomu technokratycznej „elastyczności”. Jak przypomina dokument, zgodnie z danymi Instytutu Charlotte Lozier, „poprawka Hyde’a uratowała ponad 2,6 miliona istnień”. Tymczasem Trump, pozujący na obrońcę życia, proponuje arytmetyczny kompromis między liczbą morderstw a kosztami składek ubezpieczeniowych.
„Byliśmy wielkimi fanami wszystkiego, ale musicie być elastyczni. Musicie mieć elastyczność” – Donald Trump, 6 stycznia 2026.
Ton tej wypowiedzi – pełen mglistych sformułowań typu „coś wypracować” czy „użyć pomysłowości” – odsłania duchową pustkę współczesnej prawicy, która porzuciła nienegocjowalne zasady moralne na rzecz doraźnych taktyk wyborczych. Jak trafnie zauważa cytowana Marjorie Dannenfelser: „Poddanie się żądaniom Demokratów (…) byłoby ogromną zdradą”. W rzeczywistości jednak każdy kompromis w tej materii to nie „zdrada”, lecz współudział w ludobójstwie.
Teologiczny wymiar apostazji państwa
Spór o poprawkę Hyde’a nie jest jedynie politycznym przetargiem, ale testem wierności wobec prawa Bożego. Już Pius XI w encyklice Quas primas stanowczo nauczał: „Władza naszej Stolicy postanowiła, że biskup, duchowny lub chrześcijanin z prostego wyznania, który został złożony z urzędu lub ekskomunikowany (…), nie będzie uważany za złożonego z urzędu ani ekskomunikowanego. Albowiem ten, kto odstąpił od wiary z takim głoszeniem, nie może nikogo złożyć z urzędu ani usunąć”. Choć kontekst dotyczył herezji Nestoriusza, zasada pozostaje aktualna: władza sprzeniewierzająca się prawu Bożemu traci legitymizację.
Trumpowska „elastyczność” wobec finansowania aborcji stanowi dokładne odwzorowanie modernistycznej metody potępionej w dekrecie Lamentabili św. Piusa X:
„Dogmaty, sakramenty i hierarchia (…) są tylko sposobem wyjaśnienia i etapem ewolucji świadomości chrześcijańskiej” – potępiona teza 54 z Lamentabili sane exitu.
Któż bowiem, jeśli nie współcześni republikańscy „negocjatorzy”, traktuje zakaz finansowania zbrodni jako „etap ewolucji” do renegocjowania? Jak zauważa portal, 59% Amerykanów sprzeciwia się finansowaniu aborcji z podatków – tym bardziej więc odstępstwo od zasady non possumus w tej materii jest aktem zdrady zarówno wobec Boga, jak i społeczeństwa.
Polityka jako narzędzie antychrysta
Próba utrzymania subsydiów Obamacare poprzez ustępstwa moralne jest klasycznym przykładem diabolicznego rozróżnienia potępionego przez Piusa IX w Syllabusie błędów:
„Można uznać, że Kościół powinien pogodzić się z postępem, liberalizmem i współczesną cywilizacją” – potępiona teza 80 Syllabusu.
Trump – samozwańczy „najbardziej pro-life prezydent w historii” – ujawnia tu prawdziwe oblicze politycznego pragmatyzmu: większe znaczenie ma utrzymanie władzy niż obrona życia. Jego wcześniejsze działania (np. wykonawczy rozkaz z 2026 r. o egzekwowaniu poprawki Hyde’a) okazują się być jedynie teatralną grą na rzecz elektoratu. Jak trafnie diagnozuje cytowana Dannenfelser: „Republikanie na pewno przegrają w listopadzie, jeśli porzucą Hyde’a”. To zdanie demaskuje cynizm całej klasy politycznej, dla której życie dzieci nienarodzonych jest tylko narzędziem w grze o fotel.
Konsekwencje teologiczne
Każda forma kompromisu w sprawie finansowania aborcji pociąga za sobą ciężar współudziału w zbrodni zgodnie z kanonem 2357 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku: „Współpracujący formalnie z grzesznikiem w akcie grzechu ściąga na siebie tę samą karę ekskomuniki”. Dotyczy to zarówno polityków głosujących za zniesieniem poprawki Hyde’a, jak i tych, którzy – jak Trump – tworzą klimat przyzwolenia dla takiej negocjacji.
Należy stanowczo przypomnieć niezmienne nauczanie Kościoła wyrażone przez Piusa XI w Quas primas:
„Państwa i narody winny uznać publicznie panowanie Chrystusa Króla, gdyż bez tego nie może zajaśnieć nadzieja trwałego pokoju” – encyklika Quas primas.
Aborcja finansowana przez państwo to nie tylko zbrodnia przeciwko piątemu przykazaniu, ale otwarte wyrzeczenie się panowania Chrystusa nad narodami. Każdy dolar podatnika przeznaczony na morderstwo niewinnych woła o pomstę do nieba i przyspiesza sąd Boży nad zdeprawowanym społeczeństwem.
W świetle powyższego, wezwanie Trumpa do „elastyczności” należy rozumieć jako wezwanie do apostazji – zarówno w wymiarze politycznym, jak i duchowym. Jak nauczał św. Paweł: „Nie godzi się, aby ludzie przez Chrystusa odkupieni służyli ludziom. Zapłatąście kupieni, nie stawajcie się niewolnikami ludzkimi” (1 Kor 7,23).
Za artykułem:
Trump urges Republican ‘flexibility’ on taxpayer-funded abortions (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 06.01.2026







