Portal eKAI (7 stycznia 2026) informuje o rozmowie telefonicznej pomiędzy sekretarzem stanu USA Marco Rubio a „kardynałem” Pietro Parolinem, rzekomo dotyczącej sytuacji humanitarnej w Wenezueli oraz „promowania pokoju i wolności religijnej”. W komunikacie Departamentu Stanu padły frazy o „pogłębianiu współpracy” między USA a „Stolicą Apostolską”.
Humanitarna fasada kryjąca apostazję
Podawany jako pretekst dialog o „pomocy humanitarnej” stanowi klasyczny przykład redukcji misji Kościoła do naturalistycznego aktywizmu. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas: „Państwa szczęśliwe nie przez co innego, jak tylko przez to, że posłuszne będą rozkazom i nauce Chrystusa Króla”. Tymczasem struktury posoborowe, zamiast domagać się publicznego uznania panowania Chrystusa Króla nad Wenezuelą, angażują się w polityczny pragmatyzm.
„Obaj przywódcy omówili pilne wyzwania, w tym działania na rzecz poprawy sytuacji humanitarnej, zwłaszcza w Wenezueli, a także promowanie pokoju i wolności religijnej na całym świecie”.
Milczenie o systematycznych prześladowaniach katolików przez reżim Mádury jest wymowne. Gdy prawowici biskupi przedsoborowi nie wahaliby się potępić marksistowskich prześladowców (por. Syllabus błędów, pkt 63-64), współczesna „kuria” ogranicza się do mglistych frazesów. To zdrada obowiązku potestas clavium (władzy kluczy), o której św. Robert Bellarmin pisał: „Urzędem pasterza jest otwierać niebo wiernym, a zamykać heretykom” (De Romano Pontifice, II, 30).
Ekumeniczna kolaboracja z synagogą szatana
Współpraca z administracją USA – jawnym promotorem aborcji, sodomii i prześladowań katolików (np. poprzez nakazy „ubezpieczeń” obejmujących mord nienarodzonych) – stanowi pogwałcenie kanonu 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., który nakazuje unikanie „publicznej zażyłości z heretykami i schizmatykami”. Jakże aktualne pozostają słowa św. Pawła: „Cóż ma spólnego sprawiedliwość z nieprawością? Albo jaka społeczność światłości z ciemnościami?” (2 Kor 6,14 Wlg).
Postawa „kard.” Parolina doskonale ilustruje proces auto-demolition Kościoła przepowiedziany przez Piusa X w encyklice Pascendi. Zamiast jasnego głoszenia: „Nie masz w żadnym innym zbawienia” (Dz 4,12 Wlg), mamy heretycką koncepcję „wolności religijnej” potępioną w Syllabusie błędów (pkt 15-18, 77-79).
Milczenie o prawdziwym męczeństwie
Artykuł przemilcza kluczowy fakt: w Wenezueli od lat trwa systematyczne niszczenie katolickich szkół, profanacje kościołów i aresztowania kapłanów wiernych Tradycji. Tymczasem „pasterze” nowej formy zajmują się dyplomatycznymi gierkami z przedstawicielami państwa odpowiedzialnego za sankcje gospodarcze doprowadzające Wenezuelczyków do nędzy.
Gdzie jest echo słów Piusa IX z Quanta cura: „Kościół jest nieprzyjacielem wolności sumienia i słusznie ją ściga”? Gdzie publiczne nawoływanie do nawrócenia zamiast pustych frazesów o „pokoju”? To nie dialog, lecz cooperato in seelere (współpraca w przestępstwie) z reżimem, który zamknął ponad 300 katolickich instytucji w ostatnim roku!
Sedewakantystyczne Credo
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę apostazję jest powrót do niezmiennej doktryny katolickiej sprzed 1958 roku. Jak uczy Lamentabili sane exitu (pkt 22, 52, 63): Ktokolwiek neguje konieczność społecznego panowania Chrystusa Króla lub kolaboruje z wrogami Kościoła, sam wyłącza się z Mistycznego Ciała. Prawdziwi katolicy w Wenezueli i na świecie nie potrzebują dialogu z masonerią – potrzebują Najświętszej Ofiary Mszy Trydenckiej i kapłanów głoszących pełnię prawdy bez kompromisów.
Za artykułem:
07 stycznia 2026 | 15:40Sytuacja w Wenezueli przedmiotem rozmowy Marco Rubio z kard. Parolinem (ekai.pl)
Data artykułu: 07.01.2026







