Portal Catholic News Agency (6 stycznia 2026) informuje o śmierci Russella Shawa, długoletniego współpracownika modernistycznych struktur posoborowych. „Pundyt, dziennikarz, powieściopisarz, wirtuoz przyjaźni” – tak Mike Aquilina określił zmarłego na swoim profilu, pomijając milczeniem kluczowy fakt: Shaw przez dekady aktywnie uczestniczył w destrukcji katolickiej doktryny, pracując dla instytucji całkowicie oderwanych od Magisterium Kościoła.
Kariera w służbie antykościoła
Russell Shaw, urodzony w 1935 roku, kształcił się w Georgetown University – placówce od dawna zarażonej duchem modernizmu i relatywizmu. Jego kariera rozpoczęła się w Catholic Standard, oficjalnym organie „archidiecezji” Waszyngtonu, która od lat 60. systematycznie niszczyła wiarę poprzez „reformy” liturgiczne i ekumeniczne eksperymenty.
„Służył jako sekretarz ds. informacji publicznej w NCCB/USCC” – podaje portal, nie wspominając, że National Conference of Catholic Bishops od początku swego istnienia było narzędziem do wprowadzania rewolucyjnych zmian soborowych.
Szczególnie wymowny jest fakt, iż Shaw pełnił funkcję rzecznika prasowego „delegacji” USA na synody biskupie w latach 1971-1987. To właśnie w tym okresie posoborowi „biskupi” amerykańscy systematycznie podważali nieomylność Magisterium, promując herezje wolności religijnej (Dignitatis humanae) i kolegialności (Lumen gentium). Jako uczestnik tych zgromadzeń Shaw współodpowiada za propagowanie błędów potępionych przez św. Piusa X w Pascendi Dominici gregis.
Współpraca z antypapieżem
Portal wychwala Shawa za rolę w organizacji wizyt „Jana Pawła II” w USA (1979, 1987). Tymczasem postać Wojtyły stanowiła uosobienie apostazji posoborowej – od ekumenicznych spotkań w Asyżu po jawną współpracę z reżimami komunistycznymi. Shaw, jako rzecznik tych wydarzeń, stał się faktycznym „heroldem antychrysta”, by użyć słów św. Pawła (2 Tes 2,3-4).
„Pisał tysiące artykułów i dziesiątki książek” – chwali Aquilina, zapominając dodać, że większość tych publikacji promowała relatywizację moralną i fałszywe rozumienie „ducha Soboru”
Jego współpraca z National Catholic Register i Catholic News Agency – mediami całkowicie podporządkowanymi modernistycznej hierarchii – dowodzi, że Shaw nigdy nie miał odwagi „opowiadać się po stronie prawdy” (Gal 4,16), gdy wymagało to zerwania z apostackimi strukturami.
Teologiczne bankructwo
Kathryn Jean Lopez twierdzi, że Shaw „kochał Jezusa”. Jednakże prawdziwa miłość do Chrystusa wymaga zachowania przykazań (J 14,15), a nie współpracy z tymi, którzy depczą Jego naukę. Gdy Lopez mówi, że „Kościół to nie tylko duchowni, ale wszyscy razem”, powiela typowy posoborowy błąd negujący hierarchiczną konstytucję założonego przez Chrystusa Kościoła (Mt 16,18-19).
Chwalenie Shawa za „umiejętność pracy dla instytucji Kościoła przy zachowaniu wolności Chrystusowej” jest jawnym zaprzeczeniem słów św. Pawła: „Non est nobis colluctatio adversus carnem et sanguinem, sed adversus principes et potestates” („Nie toczymy walki przeciw ciału i krwi, lecz przeciw zwierzchnościom, przeciw władzom” – Ef 6,12). W rzeczywistości Shaw służył władzom tego świata, które zawłaszczyły struktury Kościoła po 1958 roku.
Zatrute owoce
Śmierć Russella Shawa powinna skłonić do refleksji nad losem tych wszystkich, którzy – jak on – sprzeniewierzyli się depozytowi wiary dla kariery w neo-kościele. Choć portal CNA przedstawia go jako wzór do naśladowania, prawdziwi katolicy widzą w nim przykład duchowego bankructwa posoborowego „katolicyzmu”.
Niech ta śmierć będzie przestrogą: „Nolite conformari huic saeculo” („Nie bierzcie wzoru z tego świata” – Rz 12,2). Jedynie powrót do niezmiennej doktryny katolickiej, czystej liturgii i autentycznego Magisterium może uchronić dusze przed wieczną zatratą.
Za artykułem:
‘A great man who loved Jesus’: Catholic writer Russell Shaw dies at 90 (catholicnewsagency.com)
Data artykułu: 06.01.2026







