„Pomoc” dzieciom bez Chrystusa: krytyka antykatolickiej nagrody im. Margolis-Edelman
Portal eKAI (7 stycznia 2026) relacjonuje nabór zgłoszeń do XV edycji nagrody im. Aliny Margolis-Edelman przyznawanej przez Fundację „Dajemy Dzieciom Siłę”. „Każde dziecko zasługuje na poczucie bezpieczeństwa, wsparcie i wiarę w siebie” – deklaruje wiceprezeska Marta Skierkowska. Wyróżnienie kierowane jest do instytucji promujących naturalistyczne pojęcie ochrony dzieci, całkowicie pomijające nadprzyrodzony wymiar człowieczeństwa.
Teologiczna analiza fałszywego paradygmatu „pomocy”
„Szukamy inicjatyw, które dają dzieciom siłę, poczucie bezpieczeństwa i wiarę we własne możliwości”
Ta fraza – pozornie niewinna – demaskuje antychrześcijańską antropologię leżącą u podstaw działania fundacji. Kościół naucza, iż prawdziwa siła dziecka płynie z łaski uświęcającej, zaś jedyne trwałe bezpieczeństwo zapewnia stan przyjaźni z Bogiem (Gaudium et spes przedsoborowe). Tymczasem projekt promuje homo autarkicus – samowystarczalnego człowieka wierzącego wyłącznie w swoje „możliwości”, co Pius XI w Quas primas nazwał „buntem przeciwko panowaniu Chrystusa”.
Patronka nagrody: wzór rewolucyjnej subwersji
Wychwalana Alina Margolis-Edelman to postać głęboko sprzeczna z katolicką koncepcją miłosierdzia. Jej działalność w Polskiej Partii Socjalistycznej oraz współpraca z lewicowym środowiskiem „Krytyki Politycznej” (Agnieszka Holland w kapitule!) ukazują prawdziwy cel nagrody: propagowanie socjalistycznej wizji dziecka jako własności państwa. Jak przypomina Sobór Trydencki: „Żadna instytucja nie może rościć sobie prawa do zastępowania rodziców w przekazie wiary” (Sesja XXIV).
Demaskacja pozorów dobra
Wśród laureatów znajdziemy m.in. „Fundację Cześć Ciało” promującą edukację seksualną oraz prof. Jacka Pyżalskiego – orędownika „praw dziecka” oderwanych od Dekalogu. To potwierdza diagnozę św. Piusa X: „Humanitaryzm to wilk w owczej skórze, który duszę dziecięcą wydaje na pastwę rozszalałych namiętności” (Encyklika Pascendi).
Katolicka pomoc dzieciom – jak nauczał św. Jan Bosko – musi obejmować trzy filary: Eucharystia, dyscyplina, radość płynąca ze stanu łaski. Tymczasem fundacyjne „wsparcie” redukuje człowieka do sfery psychologiczno-materialnej, co św. Augustyn nazywał „troską o gliniane naczynie przy duszy gnijącej w grzechu”.
Konsekwencje doktrynalne
Popieranie takich inicjatyw przez portal deklarujący się jako „katolicki” stanowi:
1. Zdradę misji ewangelizacyjnej (Mt 28:19)
2. Przyzwolenie na propagandę personalizmu ateistycznego (potępionego w Lamentabili sane pkt 58)
3. Naruszenie kanonu 1374 Kodeksu z 1917 r. zabraniającego katolikom współpracy z organizacjami antykościelnymi.
Prawdziwie katolicka pomoc dzieciom realizuje się wyłącznie w Imię Chrystusa Króla, czego przykładem są: zakładane przez św. Jana de La Salle szkoły chrześcijańskie czy działalność sióstr służebniczek starowiejskich. Wszelkie zaś „programy ochrony dzieci” pomijające „pierwszeństwo łaski” (Sobór Trydencki, Sesja VI) są intelektualnym oszustwem i duchowym niebezpieczeństwem.
Za artykułem:
07 stycznia 2026 | 15:26Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę zaprasza do zgłaszania inicjatyw na rzecz dzieci (ekai.pl)
Data artykułu: 07.01.2026







