Synkretyzm i apostazja w przemyskich „obchodach Jordanu”

Podziel się tym:

Synkretyzm i apostazja w przemyskich „obchodach Jordanu”

Portal eKAI (7 stycznia 2026) relacjonuje tzw. obchody Jordanu w Przemyślu, podczas których metropolita przemysko-warszawski „abp” Eugeniusz Popowicz wraz z „biskupami” posoborowych struktur sprawowali synkretyczne rytuały nad Sanem. W homilii „bp” Mariusz Dmyterko z „diecezji wrocławsko-koszalińskiej” przedstawił modernistyczną reinterpretację chrztu Chrystusa, redukującą nadprzyrodzony charakter sakramentu do psychologicznej metafory „odnowienia ludzkości”.

Naturalistyczna parodia sakramentu

„Jezus bierze na siebie cały ciężar grzechów ludzkości, jaki ciąży na Jordanie, i spala je ogniem Bożej miłości” – stwierdził „bp” Dmyterko

Jest to ewidentne przekłamanie dogmatu Odkupienia. Sobór Trydencki w sess. VI, can. 7 definitywnie naucza: „Jeśli ktoś mówi, że Chrystus Jezus został przez Boga dany ludziom jako Odkupiciel, w którym mają pokładać nadzieję, a nie jako prawodawca, któremu mają być posłuszni – niech będzie wyklęty”. Tymczasem przemyscy celebranci całkowicie pomijają konieczność posłuszeństwa prawom Chrystusa Króla, sprowadzając zbawienie do magicznego aktu „spalenia grzechów” w rzece.

Rzekome „wielkie jordańskie poświęcenie wody” to jawny przejaw bałwochwalczego naturalizmu. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 1149) stanowi: „Zabrania się błogosławić przedmioty przeznaczone do zabobonnego użytku”. Tymczasem wiernym wpaja się fałszywą wiarę w „niepsującą się wodę” o „właściwościach leczniczych”, co stanowi karykaturę katolickiej nauki o sakramentaliach. Św. Pius X w Lamentabili sane potępił podobne praktyki jako „przejawy modernistycznej superstycji” (propozycja 41).

Fałszywy ekumenizm i profanacja

Szczytem apostazji było wspólne „poświęcenie” Sanu przez kapłanów greckich i łacińskich, podczas gdy:

  • „Bp Krzysztof Chudzio”, formalnie wyświęcony według zniekształconych posoborowych rytów z 1968 r., nie posiada ważnych święceń (por. bulla Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV)
  • Greckokatolicka hierarchia od 1946 r. pozostaje w schizmatyckiej komunii z moskiewskim patriarchatem, co czyni jej sakramenty nieważnymi (Sobór Florencki, dekret Laetentur coeli)

Pius XI w Mortalium animos ostrzegał: „Kościół katolicki nie może w żaden sposób brać udziału w ich zgromadzeniach. (…) Jedność chrześcijan może zachodzić jedynie przez powrót odłączonych braci do jedynego prawdziwego Kościoła Chrystusowego”. Tymczasem wspólne „modlitwy” nad Sanem stanowią jawne pogwałcenie tego zakazu.

Modernistyczne zatrucie doktryny

Homilia „bpa” Dmyterko pełna była typowo modernistycznych sformułowań:

„całe życie Chrystusa jest podróżą na krzyż (…) wprowadza odnowioną ludzkość w Tajemnicę Boga, który objawia się jako Trójca Osób Boskich”

To ewidentne naruszenie konstytucji Dei Filius Soboru Watykańskiego I, która naucza: „Jeśli ktoś powie, że objawione prawdy nie mogą stać się zrozumiałe przez naturalne światło rozumu – niech będzie wyklęty”. Moderniści zaś, jak potępił Pius X w Pascendi, „prawdy wiary sprowadzają do czystych symboli pozbawionych obiektywnej rzeczywistości”.

Równie zgubna jest wzmianka o rzekomym „aktywnym uczestnictwie w zbawczym dziele Chrystusa”. Jak przypomina encyklika Quas Primas Piusa XI: „Pokój Chrystusowy może zapanować tylko w Królestwie Chrystusowym, które wymaga całkowitego poddania się Jego władzy”. Tymczasem przemyscy celebransi proponują humanistyczną współpracę zamiast katolickiego posłuszeństwa.

Kalendarzowa rewolucja

Artykuł wspomina o przyjęciu przez „UKGK w Polsce i na Ukrainie nowego stylu” kalendarzowego. Decyzja ta:

  • Stanowi zerwanie z tradycją potępioną już przez Piusa XII w Sollicitudinem nostram (1948) jako „niebezpieczny eksperyment”
  • Jest jawnym aktem nieposłuszeństwa wobec Tradycji, gdyż jak uczy św. Wincenty z Lerynu: „Wiara katolicka musi wiernie strzec tego, co było wyznawane zawsze, wszędzie i przez wszystkich”

Zmiana kalendarza to kolejny krok w budowie neo-kościoła Nowego Adwentu – organizacji całkowicie zerwanej z niezmiennym depozytem wiary. Jak trafnie zauważył Pius IX w Syllabus errorum (pkt 80): „Rzymski papież może i powinien pogodzić się z postępem, liberalizmem i współczesną cywilizacją – BŁĄD”.

Świętokradztwo ekumenicznej komunii

Szczytem zgorszenia jest zapewnienie, że

„wierni obrządku rzymskokatolickiego mogą przystępować w cerkwiach greckokatolickich do sakramentów i na odwrót”

To jawna herezja przeciwkanoniczna. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 731 §2) stanowi: „Zabrania się pod karą ekskomuniki uczestniczyć w nabożeństwach heretyków lub schizmatyków”. Sobór Laterański IV (kan. 3) ostrzega: „Katolik, który przyjmuje komunię z heretykami, niech będzie ekskomunikowany”.

Przemyskie „obchody” stanowią zatem nie tylko akt apostazji, ale i formalną współpracę z siłami antychrysta. Jak pisał św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice: „Herezjarcha przestaje być członkiem Kościoła i głową, podobnie jak przestaje być chrześcijaninem”. Uczestnictwo w takich rytuałach zaciąga na duszy grzech świętokradztwa.


Za artykułem:
grekokatolicyObchody Jordanu – uroczystości Objawienia Pańskiego w Kościele greckokatolickim
  (ekai.pl)
Data artykułu: 07.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.