Portal Opoka relacjonuje interwencję posła Krzysztofa Szymańskiego w szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku, gdzie władze placówki otwarcie przyznały się do praktyk aborcyjnych. Prezes Dariusz Kostrzewa miał stwierdzić, iż „poczęte dziecko nie jest pacjentem szpitala”, zaś dyrektor ds. medycznych Rafał Cudnik wyraźnie zdradził oznaki stresu przy pytaniach o odpowiedzialność za zabijanie nienarodzonych. Artykuł demaskuje jedynie wierzchołek góry lodowej systemowego barbarzyństwa podszytego pseudomedyczną nowomową.
Językowa demontaż człowieczeństwa
Manipulacja semantyczna polegająca na zastępowaniu słowa dziecko terminem „płód” czy „pacjentka” w odniesieniu do matki, stanowi klasyczny przejaw naturalistycznej herezji potępionej już w syllabusie Piusa IX (pkt 1-4). Jak przypomina encyklika Casti Connubii Piusa XI: „Życie każdego człowieka uważać należy za święte, ponieważ od początku domaga się działania Boga Stwórcy”. Tymczasem język używany przez zarząd szpitala na Zaspie przypomina praktyki nazistowskich lekarzy eksperymentujących na więźniach – z tą różnicą, że ofiarami są tu najbardziej bezbronni.
„Prezes Kostrzewa urzęduje w ciepłym, eleganckim biurze, podczas gdy dzieci doświadczają rozdzierającego bólu, wywołanego podaniem substancji powodującej bolesny zawał”
Teologiczny wymiar zbrodni
Całkowity brak w artykule odniesienia do niezmiennej doktryny katolickiej jest symptomatyczny. Kanon 2350 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. nakłada latae sententiae exkomunikę na wszystkich uczestników aborcji. Tymczasem szpital pod wezwaniem św. Wojciecha – męczennika głoszącego świętość życia – stał się miejscem rytualnego składania ofiar z niewinnych. Jak nauczał Pius XII w przemówieniu do położników (29.10.1951): „Niewinne życie ludzkie, kimkolwiek by ono było, od pierwszej chwili swego istnienia domaga się opieki ze strony społeczeństwa w stopniu nie mniejszym niż matki”.
Szokujące jest pominięcie w tekście następujących faktów doktrynalnych:
- Aborcja w każdym stadium jest zabójstwem i „ohydną zbrodnią” (Konstytucja Apostolska Effraenatam Sykstusa V)
- Każda współpraca formalna z tym grzechem podlega karom kościelnym (KPK 1917, kan. 2350 §1)
- Instytucje tolerujące zabijanie nienarodzonych tracą prawo do nazywania się katolickimi (Sobór Trydencki, sesja XXII)
Hipokryzja „opieki medycznej”
Stwierdzenie dyrektora Cudnika o „niewiadomej” dotyczącej bólu dziecka w 25. tygodniu życia jest medycznym kłamstwem. Już w 1957 r. Święte Oficjum w instrukcji De animatione foetus potwierdziło, że „dusza rozumna jest stworzona i wszczepiona przez Boga w momencie poczęcia”. Współczesna embriologia jednoznacznie dowodzi, że receptory bólowe rozwijają się przed 20. tygodniem. Praktyka dosercowych zastrzyków z chlorku potasu to czyste okrucieństwo, przypominające metody komunistycznych katowni.
Nazwanie tej placówki szpitalem katolickim stanowi świętokradztwo. Jak przypomina dekret Świętego Oficjum z 4 lipca 1898 r.: „Żadna instytucja nie może używać imienia katolickiej, jeśli aprobuje praktyki sprzeczne z prawem naturalnym i moralnością”.
Polityczny wymiar milczenia
Artykuł pomija kluczowy kontekst: współpraca środowisk medycznych z komunistycznym reżimem w praktykach aborcyjnych trwa nieprzerwanie od lat 50. XX wieku. Jak wykazały dokumenty IPN, wiele szpitali utrzymuje ciągłość kadrową z okresu PRL-u, co tłumaczy trwającą kulturę śmierci. Brak wyraźnego potępienia ze strony struktur posoborowych tylko utwierdza zbrodniarzy w bezkarności.
Fundamentalne pytanie pozostaje nierozważone: dlaczego „biskupi” nie nałożyli ekskomuniki na zarząd szpitala? Dlaczego nie ogłoszono interdyktu na tę placówkę? Milczenie hierarchów współgra z logiką apostazji zapowiedzianej w Lamentabili sane św. Piusa X (pkt 58: „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem”).
Duchowe bankructwo „obrońców życia”
Opisywane protesty i „noworoczne życzenia” dla aborterów to przejaw bezsilności środowisk uznających władzę posoborowych uzurpatorów. Prawdziwa obrona życia wymaga radykalnego odrzucenia całego systemu:
- Bojkotu szpitali praktykujących aborcję
- Wywierania presji ekonomicznej na współpracujące firmy
- Utworzenia alternatywnych struktur opieki medycznej pod patronatem katolickich biskupów w linii sukcesji apostolskiej
Jak nauczał Leon XIII w Rerum Novarum: „Gdy prawo ludzkie przekracza granice wyznaczone przez prawo naturalne, wówczas samo jest bezprawiem i nie może wiązać sumień”. Dopóki jednak „obrońcy życia” szukają kompromisów z systemem prawnym opartym na konstytucji z 1997 r. (zezwalającej na aborcję), ich działania pozostaną li tylko teatrem moralnego oburzenia.
Krótko mówiąc, artykuł portalu Opoka – choć słusznie obnaża szpitalne zbrodnie – nie idzie dostatecznie daleko w teologicznej diagnozie zła. Brakuje jednoznacznego wezwania do:
- Pełnej repudiation współczesnego „państwa prawa” jako narzędzia neomarksistowskiej rewolucji
- Odrzucenia „sakramentów” posoborowych, które nie dają łaski do walki z kulturą śmierci
- Powrotu do niezmiennej doktryny katolickiej jako jedynej podstawy cywilizacji życia
Dopóki walka z aborcją toczy się w paradygmacie świeckich „praw reprodukcyjnych” czy „praw kobiet”, dopóty będzie skazana na porażkę. Jak przypomina Pius XI w Quas Primas: „Nie ma zbawienia ani w jednostce, ani w rodzinie, ani w państwie, jeśli się odrzuca panowanie Chrystusa Króla”.
Za artykułem:
„Poczęte dziecko nie jest dla nas pacjentem!”. Szokujące słowa władz szpitala w Gdańsku (opoka.org.pl)
Data artykułu: 07.01.2026







