Portal eKAI (7 stycznia 2026) relacjonuje spotkanie uzurpatora watykańskiego Leona XIV z „kardynałem” Josephem Zen Ze-kiunem, emerytowanym „biskupem” Hongkongu, znanym z krytyki tajnych porozumień między strukturami posoborowymi a reżimem komunistycznym w Pekinie. Informacja podkreśla kontrowersje wokół nieujawnionego dokumentu z 2018 roku regulującego mianowanie „biskupów” w Chińskiej Republice Ludowej, przy jednoczesnym przemilczeniu systemowego wyniszczania podziemnego Kościoła katolickiego wiernego Rzymowi.
Kryptomodernistyczna dialektyka władzy
Opisane wydarzenie stanowi klasyczny przykład dialektiki modernistycznej (potępionej przez św. Piusa X w Lamentabili), gdzie pozorny konflikt między „konserwatystą” Zenem a „liberalnym” aparatem kurialnym służy utrzymaniu iluzji pluralizmu w sekcie posoborowej. Jak trafnie zauważył kard. Louis Billot SJ w 1927 r.: „Moderniści zachowują wszystkie formy zewnętrzne władzy kościelnej, by tym skuteczniej podkopywać jej substancję”.
„11 maja 2022 r. policja w Hongkongu aresztowała purpurata i cztery inne osoby, które pomagały w prowadzeniu rozwiązanego funduszu pomocy humanitarnej 612 dla protestujących”
Przedstawienie komunistycznych represji jako „pomocy protestującym” odsłania naturalistyczną redukcję misji Kościoła do działalności społecznej. Pius XI w Quas Primas (1925) nauczał nieomylnie: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – jednostki, rodziny, państwa – gdyż ludzie w społeczeństwach zjednoczeni nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki”. Tymczasem neo-kościół, porzucając nadprzyrodzony cel, degeneruje się w agencję humanitarną negocjującą przywileje z prześladowcami Krzyża.
Teologia zdrady: od Syllabusu do Pekinu
Kluczowy problem stanowi tajność porozumień watykańsko-pekińskich, co jawnie narusza kanon 16 Soboru Laterańskiego IV (1215): „Nikt nie może być zmuszany do wyznawania wiary w tajemnicy”. Jak zauważa „kardynał” Zen: „pełna treść [umowy] nadal pozostaje tajna i nawet on – kardynał – jej nie zna”.
Ta kryptopolityka stanowi realizację potępionych w Syllabusie Errorum (1864) zasad:
- Błąd 55: „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła”
- Błąd 39: „Państwo jest źródłem wszystkich praw i posiada jurysdykcję nieograniczoną”
W przeciwieństwie do heroicznych misjonarzy jak bł. Gabriele Allegra OFM (tłumacz Biblii na chiński, zm. 1976), posoborowi karierowicze praktykują accommodatio – adaptację doktryny do wymogów tyranii, co Pius XII nazwał „zdradą Oblubieńca” (przemówienie do kardynałów, 2 listopada 1954).
Martyrologium pominiętych
Artykuł przemilcza holokaust katolickich wspólnot w Chinach kontynentalnych:
- Zniszczenie 2/3 spośród 5 000 kościołów zbudowanych przed 1949 rokiem
- Uwięzienie 120 księży i 8 biskupów podziemnego Kościoła (dane AsiaNews, 2025)
- Przymusowa „patriotyzacja” sakramentów poprzez Państwowy Urząd do Spraw Religijnych
Tymczasem Codex Iuris Canonici z 1917 r. (kan. 1325 §2) stanowił jasno: „Katolikom surowo zabrania się nawet minimalnego udziału w kultach akatolickich”. Neokościół zaś, legalizując państwowe „parafie” poprzez umowę z 2018 r., stał się wspólnikiem świętokradzkiej symonii.
Duchowa pustka watykańskiej Realpolitik
Przyjęcie przez „papieża” funkcjonariusza prześladowanego przez reżim ma wyłącznie propagandowy charakter, podobnie jak wcześniejsze wykorzystanie „męczennika” kard. Mindszentyego przez Pawła VI. Jak trafnie diagnozował św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice: „Papież-heretyk automatycznie traci urząd” (ks. II, rozdz. 30), co znajduje zastosowanie wobec całej sekty posoborowej akceptującej wolność religijną (potępioną w Mirari vos Grzegorza XVI).
Brak w artykule jakiejkolwiek wzmianki o:
- Modlitwie za prześladowanych katolików
- Wezwaniu do nawrócenia chińskich komunistów
- Obowiązku głoszenia Ewangelii „aż po krańce ziemi” (Dz 1,8)
To milczenie zdradza bałwochwalczą akceptację zasady „cuius regio, eius religio” – zasady potępionej przez św. Piusa V w bulli „Regnans in Excelsis” (1570).
Konsekwencje doktrynalne
Opisywana sytuacja potwierdza tezę arcybiskupa Marcela Lefebvre’a (którego jednak nie sposób aprobować z uwagi na wątpliwości co do ważności święceń), iż „Rzym utracił wiarę”. Jednakże sedewakantyzm, w przeciwieństwie do lefebryzmu, wskazuje jedyne rozwiązanie: powrót do nieprzerwanego depositum fidei poprzez:
- Odrzucenie soborowej i posoborowej anty-doktryny
- Uznanie wakatu Stolicy Apostolskiej od śmierci Piusa XII (1958)
- Zachowanie ważnych sakramentów w ramach katolickich wspólnot tradycyjnych
Jak ostrzegał papież św. Pius X w encyklice „Pascendi”: „Moderniści nie niszczą Kościoła – oni są Kościołem podszytym, który należy z niego wyrwać”. Dlatego wszelkie „audiencje” i „porozumienia” są jedynie teatrem apostazji, wobec którego katolicy mają obowiązek zachować vacua sedes – duchowe odejście od Rzymu, który przestał być Rzymem katolickim.
Za artykułem:
07 stycznia 2026 | 17:07Papież przyjął kard. Zen Ze-kiuna – krytyka watykańskiej polityki wobec Chin (ekai.pl)
Data artykułu: 07.01.2026







